Zelki kiedyś zdobyłem łapkami młodego. Była"omerta" i tak parę puścił umiejętnie przez swą matkę przesłuchanyA takie tam jedno małe, ale dla mnie jakbym zdobył zestaw "nieśmiertlelego króla" i "dzieci Bul-khatosa" nie powiem bo się wyda. Musiałem dwa smoki przekupić paczką śliwek nałeczowskich by nie puściły pary że to moja sprawka.
W temacie: pukiel włosów blondyny w podstawówce schowany w pudełku po zapałkach
Poszło na zatracenie. Od tego czau miała tylu, że powinna byc łysa. Eh tam.....

