• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Ile palców w cipce/tyłku

Mężczyzna

Ja_75

Nowicjusz
Czasem bywa też ukryta i to głęboko ;)
W takim razie teoria zaczyna nam się coraz bardziej komplikować.
Im głębiej człowiek próbuje dotrzeć do prawdy, tym więcej pojawia się pytań i wątpliwości natury praktycznej.

Obawiam się, że dla dobra nauki sama dyskusja może już nie wystarczyć 😉
 
Kobieta

Krystyna.X

Erotoman
W takim razie teoria zaczyna nam się coraz bardziej komplikować.
Im głębiej człowiek próbuje dotrzeć do prawdy, tym więcej pojawia się pytań i wątpliwości natury praktycznej.

Obawiam się, że dla dobra nauki sama dyskusja może już nie wystarczyć 😉
Rozumiem, że proponujesz dogłębnie temat zbadać(?) [Chyba jeszcze nie wykraczamy poza temat]
 
Mężczyzna

Ja_75

Nowicjusz
Rozumiem, że proponujesz dogłębnie temat zbadać(?) [Chyba jeszcze nie wykraczamy poza temat]
Oczywiście, że jeszcze nie wykraczamy poza temat.
My jedynie prowadzimy niezwykle odpowiedzialną i wielopoziomową analizę zjawiska.

Choć przyznam, że im dłużej trwa ta dyskusja, tym bardziej zaczynam rozumieć, dlaczego wielkie odkrycia naukowe wymagają współpracy 😉
 
Kobieta

Krystyna.X

Erotoman
Palce mnie świerzbią i wręcz MUSZĘ zadać to pytanie, ponieważ siedzi mi w głowie od jakiegoś czasu. To TEN Międzyrzecz, co w Lubuskim? Zdaje się jest jeszcze jeden gdzieś.
@Ja_75
 
Mężczyzna

milymarcin

Nowicjusz
Sam sobie:4 tyle samo u partnerki ale w jej anusie to dwa. Bardziej mi zależy na jej przyjemności. Te cztery w cipce to też nie z partyzanta.
 
Kobieta

Krystyna.X

Erotoman
zepsułaś mi całą tajemniczość
Ja zepsułam? Ja?
Teraz dopiero zaczęły rodzić się pytania, jak chociażby, co ten Leopard 2 robi w oku?
I nadal nierozstrzygnięte, co z tym palcem. Nie wspomnę już nawet, że do tej chwili nie zostało ustalone, o który palec chodzi. Jest bowiem spora różnica pomiędzy kciukiem – najgrubszym, a pozostałymi palcami, o małym – najcieńszym z nich, nie wspomnę.
 
Mężczyzna

Ja_75

Nowicjusz
Ja zepsułam? Ja?
Teraz dopiero zaczęły rodzić się pytania, jak chociażby, co ten Leopard 2 robi w oku?
I nadal nierozstrzygnięte, co z tym palcem. Nie wspomnę już nawet, że do tej chwili nie zostało ustalone, o który palec chodzi. Jest bowiem spora różnica pomiędzy kciukiem – najgrubszym, a pozostałymi palcami, o małym – najcieńszym z nich, nie wspomnę.
Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym bardziej ,,dochodzę" do wniosku, że zbyt pochopnie sprowadziliśmy cały problem wyłącznie do kwestii „czyj to właściwie palec”.
To przecież dopiero wierzchołek góry lodowej i intelektualne spłycenie zagadnienia o wręcz filozoficzno-manualnym charakterze.

Bo jeśli już przyjmiemy sam fakt aplikacji palca jako punkt wejscia do dalszych rozważań, to naturalnie pojawiają się kolejne pytania.
Czy palec pozostaje bierny, jedynie symbolicznie zaznaczając swoją obecność?
Czy też powinien wykonywać określone ruchy robocze, mające na celu pogłębienie doświadczenia poznawczego oraz zbadanie reakcji drugiej strony?

Większość ludzi zapewne intuicyjnie skłaniałaby się ku klasycznym ruchom posuwisto-zwrotnym, jako najbardziej oczywistym i ugruntowanym kulturowo. Jednakże takie podejście wydaje mi się dziś już nieco zachowawcze i mało odkrywcze.

Bo przecież istnieją również techniki rotacyjne.
Można wykonywać subtelne ruchy okrężne, powolne i wyczuwalne, budujące napięcie poprzez samą świadomość obecności.
Można delikatnie zginać palec, badając granice anatomii i zaufania.
Można wykonywać ruchy pulsacyjne, rytmiczne, bardziej zdecydowane albo przeciwnie , niemal drażniąco powolne, kiedy druga strona zaczyna się zastanawiać, czy to jeszcze eksperyment badawczy, czy już jawna prowokacja.

I nagle okazuje się, że temat, który początkowo wydawał się prostym pytaniem egzystencjalnym, zaczyna zahaczać o biomechanikę, psychologię napięcia, a być może nawet pewnego rodzaju sztukę użytkową.

Dlatego uważam, że bez odpowiednich badań praktycznych oraz wymiany doświadczeń nie powinniśmy wyciągać pochopnych wniosków .
 
Kobieta

Krystyna.X

Erotoman
I nagle okazuje się, że temat, który początkowo wydawał się prostym pytaniem egzystencjalnym, zaczyna zahaczać o biomechanikę, psychologię napięcia, a być może nawet pewnego rodzaju sztukę użytkową.
Jestem wręcz zauroczona tak obszernym potraktowaniem tematu chociaż, jak sam ująłeś, to dopiero wierzchołek góry (niekoniecznie lodowej).
Poruszone przez ciebie zagadnienie dotyczące samego ruchu palca już ukazuje, jak obszernym jest temat, jak wielu tematów powiązanych dotyczy.
Miło spotkać na takim forum osobę, która poważnie podchodzi do poruszanych spraw, tak przecież istotnych w życiu intymnym wielu, i to nie tylko forumowiczów. (y)
 
Mężczyzna

Ja_75

Nowicjusz
Jestem wręcz zauroczona tak obszernym potraktowaniem tematu chociaż, jak sam ująłeś, to dopiero wierzchołek góry (niekoniecznie lodowej).
Poruszone przez ciebie zagadnienie dotyczące samego ruchu palca już ukazuje, jak obszernym jest temat, jak wielu tematów powiązanych dotyczy.
Miło spotkać na takim forum osobę, która poważnie podchodzi do poruszanych spraw, tak przecież istotnych w życiu intymnym wielu, i to nie tylko forumowiczów. (y)
Muszę przyznać, że niezwykle rzadko spotyka się osobę, która potrafi podejść do tak delikatnego zagadnienia z należytą powagą oraz otwartością intelektualną.
Większość ludzi zatrzymuje się na samym fakcie obecności palca, kompletnie pomijając ogrom aspektów technicznych, psychologicznych i wręcz biomechanicznych, jakie kryją się za tym aktem.

A przecież im głębiej człowiek wchodzi w temat, tym wyraźniej dostrzega, że każdy detal ma znaczenie.
Nie tylko sam ruch, ale również jego dynamika, rytm, subtelność, wyczucie momentu, odpowiedni nacisk, a nawet wzajemne zaufanie pomiędzy stronami uczestniczącymi w procesie badawczym.

I właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa sztuka eksploracji.
Bo co innego chaotyczne machanie palcem przez amatora, a co innego świadome, odpowiedzialne operowanie nim przez osobę rozumiejącą ciężar sytuacji oraz anatomii.

Skoro jednak słusznie zauważyłaś, że temat dotyczy wielu zagadnień, to faktycznie trudno nie dostrzec dalszych możliwości rozwoju badań.
Wszak natura wyposażyła człowieka nie w jeden, a w pięć palców, które można dowolnie konfigurować, zmieniać, łączyć, a według bardziej radykalnych użytkowników forum nawet stopniowo rozszerzać zakres eksperymentu do rozwiązań o charakterze niemal heroicznym jak muszelka czy pięść.

Powiem więcej nie jeden proktolog mógłby czerpać wiedzę z tego wątku i z pewnym zawstydzeniem notować obserwacje bardziej doświadczonych praktyków oraz teoretyków.

Muszę też przyznać, że dawno nie prowadziłem rozmowy, która w tak elegancki sposób balansowałaby pomiędzy nauką, filozofią i bezczelnym podważaniem granic przyzwoitości
 
Kobieta

Krystyna.X

Erotoman
Muszę przyznać, że ostatnie zdanie, a właściwie jego kończący człon:
bezczelnym podważaniem granic przyzwoitości
wprowadził spore zamieszanie lub jak kto woli rozgardiasz w poukładanych wcześniej myślach. Mam kompletny mętlik w głowie.
Z jednej strony chciałabym odnieść się do przeczytanej chwilę temu treści – nawiasem mówiąc miałam już nakreślony plan swojej wypowiedzi, z drugiej jednak, to ,,podważenie granic przyzwoitości" nasunęło mi tak wiele wspomnień związanych z ustalaniem i przesuwaniem granic i to w wielu dziedzinach, niekoniecznie dotyczących palca/palców w omawianych miejscach, że muszę pierw ochłonąć zanim wrócę (bo całkiem prawdopodobne, że tak będzie) do twojej wypowiedzi.
 
Podobne tematy

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry