• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Fetysz szpilek :)

Kobieta

missprostitute

Seks Praktykant
Nie, nie wierzę, że robią to dla mnie. Robią to oczywiście dla siebie, ale głównie dlatego, że nauczono je, że ich wartość widać w oczach innych ludzi. Nauczono je podobania się mężczyznom. Przyjrzyj się choćby kolorowym magazynom: te dla facetów proponują fajne gadżety i męskie przyjemności, które kobietom albo się nie podobają, albo są im zupełnie obojętne, natomiast te dla kobiet są wypełnione wynalazkami, które pomogą czytelniczkom być jeszcze atrakcyjniejszymi dla mężczyzn.

Pytałem, czy krowa ma rogi, a Ty odpowiadasz, że oczywiście, krowa ma łaty. Nie pytałem, czy znasz kobiety, które noszą buty na obcasie, tylko czy spotkałeś taką, która twierdzi, że szpilki są wygodniejsze od obuwia na płaskiej podeszwie. To, że koleżanki z pracy nie zwierzają Ci się z kłopotów związanych z eleganckim obuwiem akurat mnie nie przekonuje, bo dlaczego miałyby to robić? Ty też im opowiadasz, że Cię buty cisną?

Tak, za wyglądem stoi koszt. Makijaż nie robi się sam, kosmetyki do makijażu kosztują i nie są wbrew pozorom obojętne dla skóry. Farbowanie i trwała niszczą włosy, i tak dalej, i tak dalej. To są rzeczy, których kobiety raczej nie mówią mężczyznom, ale rozmawiają o tym między sobą. Pracujemy z żoną w tej samej firmie i oboje zwróciliśmy uwagę na śliczną i zawsze bardzo zadbaną kobietę, która pracowała na recepcji. Żona ją kiedyś skomplementowała i dowiedziała się, że tamta wstaje o 5:30, żeby zdążyć ze wszystkim (makijaż, uczesanie, garderoba) – my budziliśmy się o siódmej. Innym razem żona opowiadała mi o rozmowie z przyjaciółką, którą dość dobrze kojarzyłem, ze względu na prezencję. "Chcesz być piękna, to cierp" – taka była konkluzja tej rozmowy.

Moja żona ma kilkanaście par szpilek – niektóre tylko "do zdjęcia", ale są też i wygodne, sprawdzone w bojach, które chętnie założy, kiedy musi albo chce wyglądać. Na co dzień wybierze raczej buty na niższym i grubym obcasie, albo po prostu jakieś sportowe pepegi ("cichobiegi firmy Szelest"). Moja córka, lat 12, wyraziła chęć zaopatrywania się w odzież na dziale chłopięcym, ponieważ "chłopaki mają praktycze i wygodne ubrania, jest dużo kieszeni i nic nie obciska". Jej starsza siostra zamiast podkradać mamie szpilki, wyciąga mi z szafy ciuchy z demobilu. Być może za kilkadziesiąt lat szpilki będą stały w muzeach, obok japońskich akcesoriów do bandażowania stóp, a tłum kobiet w sportowych butach i workowatych spodniach z wielkimi kieszeniami będzie im się przyglądał z niedowierzaniem.

Argumentować, że szpilki są wygodne i nie sprawiają noszącym je kobietom kłopotów to jak twierdzić, że Mustang 67 to bezpieczny i ekologiczny samochód. W obu przypadkach mamy do czynienia z pewnym symbolem i w obu przypadkach znajdą się ludzie, którzy będą chcieli ten symbol idealizować.

Ale co ja tam bredzę. Kilka razy miałem szpilki na nogach: raz, żeby zobaczyć, jak to jest; kilka razy z okazji jakichś wygłupów i przebieranek. Nie powiem, żebym czuł się w nich wygodnie, czy nawet bezpiecznie. Może zapytajmy kobiety? Jak tam, drogie Panie, wygodnie Wam na tych obcasach?
Ale ładnie napisane. Z większością się zgadzam, również z tym, że miło obserwuje się odwrót od tych norm wśród młodszego pokolenia. Ile ja bym dała za wpojoną za młodu świadomość, że nie muszę być zależna od niczyjego uznania.
 
Mężczyzna

sensual_legs

Podrywacz
Znam takie kobiety, z kobietami rozmawiam na wiele tematów i o butach również. i również lubią nosić i uznają je za wygodniejsze od wspominanych tu innych butów. To o czym rozmawiam nie musi Cię przekonywać, ale wyobraź sobie że tak jest. A oprócz rozmów czasem z koleżankami wymieniamy się spódniczkami, czasem jak mam coś co mi nie pasuje to im oddaje i na odwrót.
Ja wolę gdy wartość kobiety widać w rozmowie niż odsłoniętym kolanie
 
Mężczyzna

bsquare

Cichy Podglądacz
Starałem się to sobie wyobrazić, ale w końcu zapytałem żonę, co o tym sądzi. A ona mi powiedziała, że w trakcie Covida nie zakładała szpilek, bo chodziła tylko po domu i bardzo się od takich obcasów odzwyczaiła. I że nie czuje specjalnej potrzeby, żeby się znowu przyzwyczajać. Od czasu do czasu może założyć, ale na pewno nie codziennie.

Osobiście nie spotkałem jeszcze kobiety, która uznałaby szpilki za wygodniejsze od płaskiego obuwia. Jeśli brane były pod uwagę inne kryteria – estetyka, elegancja, zmysłowość – szpilki były w ścisłej czołówce, ale w kategorii "wygoda" przegrywały z kretesem. Ale wszystko jeszcze przede mną, chociaż w Holandii widok kobiety w takim obuwiu to raczej rzadkość (pomijając może "rozrywkowe" okolice w weekendowe wieczory, ale to są trochę inne realia – giełda, aż miło). Nawet stewardessy KLMu noszą obecnie pantofle na niskim i szerokim obcasie (2-3cm), chociaż jeszcze kilkanaście lat temu były to słupki, na oko (6-8cm). Ubiór większości kobiet wskazuje na wygodę jako podstawowe kryterium doboru, przy czym prym wiedzie obuwie sportowe.

Jeszcze taka ciekawostka Dropsa mi się przypomniała, bo zwróciłem wtedy na to uwagę:

Około 3:55 widać obuwie, pani weszła na scenę chwilę temu. Niecałe pół godziny później, 25:40, a to nawet szpilki nie są.

W pełni natomiast zgadzam się odnośnie wartości kobiety, odkrywanej w rozmowie. Piękne kolana nudzą się dużo szybciej, niż fascynująca osobowość.
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry