• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Fetysz szpilek :)

Mężczyzna

mmah

Podrywacz
Mnie podniecają i na stopach i jak stoją bo lubię patrzeć do środka... mega mnie jara taka wygnieciona wkładka...
 
Mężczyzna

MonsieurBaguette

Nowicjusz
Podniecają mnie nogi w szpilkach, najlepiej lakierowanych czarnych w klasycznej formie. Jeśli kobieta ma zadbane i seksowne stopy to lubię też sandały na obcasie. Do seksu jednak wolę kiedy są zdjęte. W filmach co innego.
 
Mężczyzna

bsquare

Cichy Podglądacz
Będę mało oryginalny, ale kobieta w szpilkach i pończochach wygląda bardzo seksownie. Do tego stukot obcasów, a w wąskiej spódnicy dźwięk ud ocierających się o siebie... Moja polonistka z podstawówki zadbała, żebym miał w tej materii dobre wzorce.

Pantofle na takich obcasach to potężna broń w rękach (i na nogach) kobiet, ale nie oszukujmy się – odrzut tej broni jest koszmarny i one płacą bardzo wysoką cenę za podobanie się mężczyznom. Na domiar złego to obuwie bywa źle zaprojektowane i/lub skrojone, a potem kobiety cierpią na halluksy i nie tylko. Moja żona ma kilka par butów, na które mówimy, że "nadają się tylko do zdjęcia": cholernie seksowne, ale zakłada je tylko do fotografii, a potem natychmiast zdejmuje. "W nich można dojść tylko na łóżku, bo nawet do taksówki się nie da."
 
Mężczyzna

sensual_legs

Podrywacz
Będę mało oryginalny, ale kobieta w szpilkach i pończochach wygląda bardzo seksownie. Do tego stukot obcasów, a w wąskiej spódnicy dźwięk ud ocierających się o siebie... Moja polonistka z podstawówki zadbała, żebym miał w tej materii dobre wzorce.

Pantofle na takich obcasach to potężna broń w rękach (i na nogach) kobiet, ale nie oszukujmy się – odrzut tej broni jest koszmarny i one płacą bardzo wysoką cenę za podobanie się mężczyznom. Na domiar złego to obuwie bywa źle zaprojektowane i/lub skrojone, a potem kobiety cierpią na halluksy i nie tylko. Moja żona ma kilka par butów, na które mówimy, że "nadają się tylko do zdjęcia": cholernie seksowne, ale zakłada je tylko do fotografii, a potem natychmiast zdejmuje. "W nich można dojść tylko na łóżku, bo nawet do taksówki się nie da."
Generalizujesz i bardzo sprawę upraszczasz. Źle zaprojektowane obuwie zdarza sie wszędzie i nie jest to tylko domena szpilek. O materiałach z jakich buty są robione już nie wspomnę. Wysoką cenę płacą te kobiety które z jakichś powodów wybierają buty niewłaściwe, zbyt wysokie dla nich, źle zrobione, a wisienką na tym pięknym torcie jest robienie sobie krzywdy z wydawaćby się mogło podstawowego powodu - braku umiejętności poruszania się w nich. Nie oznacza to też, że szpilki to obuwie niemal ortopedyczne i polecane na każdy dzień - ale właściwie dobrane mogą cieszyć zarówno oko właścicielki jak i nie sprawiać bólu.
No i też żeby było jasne nie mam tu na myśli różnego rodzaju plastikowych butów na 16cm szpilce lub podobnych konstrukcji, ale klasyczne czółenka na rozsądnych (każdej kobiecie pewnie inaczej) 8, 11 czy 13cm.
 
Mężczyzna

bsquare

Cichy Podglądacz
To pozwól, że jeszcze bardziej to uogólnię I uproszczę: czy spotkałeś kiedyś kobietę, która twierdziła, że szpilki są wygodniejsze od butów na płaskiej podeszwie? Bez żadnego lawirowania, że lepsze są wygodne szpilki niż niewygodne tenisówki. Po prostu zwykłe porównanie.

Nie zrozum mnie źle: w jakimś stopniu jestem wytresowany (bo to jednak jest uwarunkowanie kulturowe, tego typu kwestie nie są uniwersalne) do podziwiania kobiet w szpilkach, pończochach i makijażu, więc cieszy mnie widok takowych. Ale wiem, że za tym wyglądem stoi koszt w postaci czasu, wysiłku, wyrzeczeń i pewnego dyskomfortu. A skoro już jesteśmy przy przekazie kulturowym, klasyk gatunku: jak w pięć sekund pokazać, że kobieta relaksuje się po dniu ciężkiej pracy? Z westchnieniem ulgi zdejmuje szpilki.
 
Mężczyzna

sensual_legs

Podrywacz
Tak, spotkałem. I nie są to bynajmniej kobiety YETI o których słyszano a nikt nie widział. Koleżanki z pracy choćby, znajome, przyjacióółki - buty na obcasie noszą normalnie bez mitycznych westchnień o których wspominasz.

Za wyglądem stoi koszt powiadasz ? Dyskomfort, wyrzeczenia, czas.. To konkluzje wynikające z Twojego wytresowania do podziwiania kobiet w szpilkach czy makijażu.. ? Mam nadzieję jednak, że nie wierzysz iż kobiety robią to byś Ty je podziwiał - oznaczyłoby to iż tresura poszła w bardzo złą stronę :D
 
Mężczyzna

bsquare

Cichy Podglądacz
Nie, nie wierzę, że robią to dla mnie. Robią to oczywiście dla siebie, ale głównie dlatego, że nauczono je, że ich wartość widać w oczach innych ludzi. Nauczono je podobania się mężczyznom. Przyjrzyj się choćby kolorowym magazynom: te dla facetów proponują fajne gadżety i męskie przyjemności, które kobietom albo się nie podobają, albo są im zupełnie obojętne, natomiast te dla kobiet są wypełnione wynalazkami, które pomogą czytelniczkom być jeszcze atrakcyjniejszymi dla mężczyzn.

Pytałem, czy krowa ma rogi, a Ty odpowiadasz, że oczywiście, krowa ma łaty. Nie pytałem, czy znasz kobiety, które noszą buty na obcasie, tylko czy spotkałeś taką, która twierdzi, że szpilki są wygodniejsze od obuwia na płaskiej podeszwie. To, że koleżanki z pracy nie zwierzają Ci się z kłopotów związanych z eleganckim obuwiem akurat mnie nie przekonuje, bo dlaczego miałyby to robić? Ty też im opowiadasz, że Cię buty cisną?

Tak, za wyglądem stoi koszt. Makijaż nie robi się sam, kosmetyki do makijażu kosztują i nie są wbrew pozorom obojętne dla skóry. Farbowanie i trwała niszczą włosy, i tak dalej, i tak dalej. To są rzeczy, których kobiety raczej nie mówią mężczyznom, ale rozmawiają o tym między sobą. Pracujemy z żoną w tej samej firmie i oboje zwróciliśmy uwagę na śliczną i zawsze bardzo zadbaną kobietę, która pracowała na recepcji. Żona ją kiedyś skomplementowała i dowiedziała się, że tamta wstaje o 5:30, żeby zdążyć ze wszystkim (makijaż, uczesanie, garderoba) – my budziliśmy się o siódmej. Innym razem żona opowiadała mi o rozmowie z przyjaciółką, którą dość dobrze kojarzyłem, ze względu na prezencję. "Chcesz być piękna, to cierp" – taka była konkluzja tej rozmowy.

Moja żona ma kilkanaście par szpilek – niektóre tylko "do zdjęcia", ale są też i wygodne, sprawdzone w bojach, które chętnie założy, kiedy musi albo chce wyglądać. Na co dzień wybierze raczej buty na niższym i grubym obcasie, albo po prostu jakieś sportowe pepegi ("cichobiegi firmy Szelest"). Moja córka, lat 12, wyraziła chęć zaopatrywania się w odzież na dziale chłopięcym, ponieważ "chłopaki mają praktycze i wygodne ubrania, jest dużo kieszeni i nic nie obciska". Jej starsza siostra zamiast podkradać mamie szpilki, wyciąga mi z szafy ciuchy z demobilu. Być może za kilkadziesiąt lat szpilki będą stały w muzeach, obok japońskich akcesoriów do bandażowania stóp, a tłum kobiet w sportowych butach i workowatych spodniach z wielkimi kieszeniami będzie im się przyglądał z niedowierzaniem.

Argumentować, że szpilki są wygodne i nie sprawiają noszącym je kobietom kłopotów to jak twierdzić, że Mustang 67 to bezpieczny i ekologiczny samochód. W obu przypadkach mamy do czynienia z pewnym symbolem i w obu przypadkach znajdą się ludzie, którzy będą chcieli ten symbol idealizować.

Ale co ja tam bredzę. Kilka razy miałem szpilki na nogach: raz, żeby zobaczyć, jak to jest; kilka razy z okazji jakichś wygłupów i przebieranek. Nie powiem, żebym czuł się w nich wygodnie, czy nawet bezpiecznie. Może zapytajmy kobiety? Jak tam, drogie Panie, wygodnie Wam na tych obcasach?
 
Mężczyzna

obserwator_4

Nowicjusz
Tak, spotkałem. I nie są to bynajmniej kobiety YETI o których słyszano a nikt nie widział. Koleżanki z pracy choćby, znajome, przyjacióółki - buty na obcasie noszą normalnie bez mitycznych westchnień o których wspominasz.

Już miałem pisać komentarz dotyczący tego fragmentu odpowiedzi, ale po chwili doczytałem że @bsquare już to zrobił :)

Ale być może właśnie spotkałeś takie kobiety, które oznajmiły, że buty na obcasie są wygodniejsze od tych zwykłych, tylko to sformułowanie tak niezgrabnie wyszło, że niby jest odpowiedź, ale jednocześnie jej nie ma, bo uzasadnienie odnosi się do do noszenia bez westchnień :)

Ja nie znam ani jednej kobiety, która by tak twierdziła i jednocześnie znam bardzo wiele, które z ulgą zdejmują szpilki po jakimś czasie od ich noszenia. Dopuszczam jednak myśl, że grupa kobiet, którą znam to tylko fragment ogółu.
 
Mężczyzna

Nestor)

Instruktor seksu
Hm...zastanawiam się jak te wywody mają się do tematu "Fetysz szpilek":unsure:;)
I dla kogo ten fetysz jest wygodny lub nie:ROFLMAO:
BTW uwielbiam patrzeć na kobiety w szpilkach, jednak do fetyszu szpilek mi daleko
Myślę, że przybliżymy temat zadając paniom pytanie co sądzą o fetyszu szpilek u facetów:)- to znaczy jeżeli szpilki noszą kobiety, żeby było jasne
 
Ostatnia edycja:

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry