Moja żona nie chce być już bardziej puszysta, aczkolwiek ja uwielbiam tę jej krągłą miękkość, chociaż zapewne głównie dlatego, że to ona – i jak by nie wyglądała, to mi się będzie podobać. Wiem jednak, że jej to przeszkadza i nie czuje się dobrze ze swoim ciałem (no i BMI jest już powyżej zielonej strefy), więc staram się zachęcać ją do sportu i nie kusić jej słodyczami. W żadnym wypadku bym jej jednak nie dokarmiał.