Widzę, że niezły szum się zrobił wokół mojego wpisu

no cóż, powiem tyle, że każdy może odnieść się do tego jak tylko uważa- to normalne

Panowie, ale tylko nie proście mnie, żebym jeszcze opublikował zdjęcie swojego kutasa jako dowód, czy coś...

Obstawiam, że raczej wszyscy wolimy oglądać fajne cipeczki, prawda?

Mój sposób na dobre "urabianie", to stanowcze, konkretne, ale powolne wsunięcia do oporu, zatrzymanie się tam i kazanie dziewczynie w tym momencie starać się zaciskać swoją pipcię możliwie jak tylko może