Jak dla mnie wszystko co duże jest mocno przereklamowane
Zgodzę się. Pisałam na tym forum, że dla mnie rozmiar nie ma kompletnie znaczenia - jeśli mężczyzna jest zadbany, da się z nim fajnie porozmawiać, spędzić czas w ciekawy sposób i ogólnie da się go lubić czy kochać to rozmiar penisa jako temat w ogóle nie istnieje. Figlowałam dawno temu z facetem który miał naprawdę małego penisa, ciężko mi powiedzieć jaki rozmiar, może 7-8 cm, ale w zwodzie był mniejszy niz penis mojego męża w stanie spoczynku. A i tak się świetnie bawiłam takim fiutkiem, bo lubiłam tego chłopaka i był świetnym człowiekiem. Wiele rzeczy można robić w łóżku i mimo małego interesu to zaspokoił mnie super. Po latach dowiedziałam sie od niego, ze to dzięki mnie nabrał pewności siebie w tych sprawach, miał potem inne partnerki i teraz ma żonę i 3 dzieci i jest szczęśliwy. Nie dajcie sobie wmówić, faceci, ze kobiety chcą tylko dużych pał.
To samo tyczy sie drugiej strony: jeśli kobieta jest wartościowa osobą, dobrym człowiekiem, super partnerką itd. to czy ma znaczenie, ze ma małe cycki, albo duże lub małe wargi sromowe?
Tacy sie rodzimy, nie mamy wpływu na rozmiar penisów, cycków i inne sprawy wyglądu. Można je skorygować troszkę jak ktoś się źle czuje, ale nie można sie źle czuć bo komuś sie nie podobamy. To banalne, ale taka jest prawda. Każdy ma swoje upodobania, coś co go kręci bardziej, ale mam wrażenie, ze niektórzy bardzo krzywdzaco patrzą na kobiety jako istoty patrzące tylko na wielkie pały, a najlepiej to czarne jeszcze...