• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Czy Twój partner właśnie Cię zdradza z algorytmem? Koniec ery ludzi w sypialni.

Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
Stawiam kontrowersyjną tezę: Za 10 lat większość z nas wybierze „ideał” z plastiku i kodu zamiast prawdziwego człowieka.

To nie jest kontrowersyjna teza, to jest jedyna logiczna teza. Przypuszczam, że wiele osób, które będą mogły sobie na to pozwolić, wybierze swoje ideały.

Dlaczego? Bo człowiek jest problematyczny. Człowiek ma humory, starzeje się, wymaga kompromisów i uwagi. Robot/AI daje 100% satysfakcji przy 0% wysiłku emocjonalnego i nie śmierdzi jak spoci.

To również, ale jest też inny powód, który został już wcześniej podkreślony przez @D'Arc: relacja z drugim człowiekiem powoli zostaje sprowadzona do rangi produktu lub usługi, a ludziom bardzo to odpowiada. Jeśli podczas "okresu próbnego" stwierdzimy, że do siebie nie pasujemy, to nie warto nic z tym robić, bo gdzieś pewnie jest bardziej przystająca połówka, która tylko czeka na odkrycie przez nas.

Teraz wyobraźmy sobie, że możemy sobie wybrać androida, któremu da się nie tylko dowolnie stuningować ciało, ale i wyrzeźbić osobowość tak, żeby nam odpowiadała. Już nie trzeba przesuwać w prawo i w lewo, zastanawiając się, czy te cycki dadzą się pogodzić z tym, że ona uwielbia romcomy.

1. Definicja zdrady: Czy jeśli Twój facet/Twoja kobieta zamyka się w pokoju z hiperrealistyczną lalką sterowaną przez AI, która wygląda jak ich ideał, to jest to zdrada? Czy tylko "zaawansowana masturbacja"?

Tak, to jest zdrada. Nie ma znaczenia, czy zamyka się w pokoju z biologiczną osobą, czy z jej mechanicznym odpowiednikiem. Liczy się to, że obdarza tego kogoś uczuciami i emocjami, które – jak się wydawało – były przeznaczone tylko dla Ciebie. Dla mnie nawet zamykanie się w pokoju z dmuchaną lalką dawałoby już sporo do myślenia.

2. Konkurencja: Czy jakakolwiek kobieta wygra z robotem, który ma ciało 20-latki i cierpliwość anioła? Czy jakikolwiek facet wygra z AI, które jest idealnym kochankiem i słuchaczem w jednym?

Nie, szczególnie w przypadku ludzi, którzy nie umieją ze sobą rozmawiać o swoich uczuciach, nie mają cierpliwości do poznawania się nawzajem i nie są skłonni do kompromisów, a jednocześnie są przyzwyczajeni do pogoni za doskonałością.

To, że takie urządzenia powstaną, jest pewne; pozostaje tylko pytanie, kiedy to nastąpi. Rynek jest ogromny, a będzie tylko rósł.

3. Moralność: Czy budowanie relacji z maszyną to objaw ewolucji, czy ostateczny dowód na to, że jako ludzie nie potrafimy już budować więzi?

Z pewnością jest to objaw ewolucji maszyn.

Nie jestem pewien, czy to pytanie odnosi się do moralności, która rozstrzyga, czy coś jest dobre lub złe. Można się zastanawiać, czy słuszne jest tworzenie maszyn, które dają ludziom namiastkę kontaktu z innym człowiekiem. Ludzie są niedoskonali, a większość z nich pragnie mieć w swoim życiu jakiejś bliskiej osoby, zazwyczaj zdefiniowanej przez pewne oczekiwania odnośnie wyglądu czy charakteru. Moim zdaniem pod moralność podpadają inne pytania, które postawiono choćby w filmach takich jak Deus Ex czy Companion: czy mając do dyspozycji osobę idealnie podległą naszym oczekiwaniom, darzącą nas uczuciem – będziemy wykorzystywać przywiązanie takiej istoty dla zaspokojenia naszych najniższych zachcianek? Jaka będzie ta relacja z maszyną? Partnerstwo z człowiekiem jest trudne, ponieważ ludzie oczekują równouprawnienia; maszyna nie musi mieć takich oczekiwań, androidy będzie można bezkarnie lżyć i poniżać, a może nawet niszczyć.

Powstaje również pytanie, czy te maszyny będą się od nas uczyć? A może będzie odwrotnie? Może niektórzy z nas woleliby oddać swoje dzieci pod opiekę nieskończenie cierpliwych i wszystkowiedzących maszyn, które będą umiały wychować nową generację ludzi, wolną od traum, przekazywanych z pokolenia na pokolenie?

Czekam na Wasze opinie. Czy już powoli wymieniamy partnerów na nowsze modele, czy jeszcze wierzycie w "ludzką chemię"? 🍿

Ja na pewno nie wymieniam. Ale jestem sobie wyobrazić, że ludzie po utracie partnera wybraliby zrobotyzowaną podróbkę dawnej miłości, zamiast rozpaczy wdowieństwa.
 
Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
Kiedyś ludzie twierdzili, że w 2000r będą latające samochody a tymczasem w 2020r uczyli się poprawnie myć ręce...

Śliczne, proszę o pozwolenie na cytowanie!

Od siebie dodam gorzkie podsumowanie Buzza Aldrina - człowieka, który jako drugi postawił stopę na Księżycu: "obiecano mi kolonie Marsie, a dostałem tylko Facebooka".
 
Mężczyzna

Franzol

Podrywacz
W wyniku tego będzie jeszcze trudniej o seks i prawdziwą miłość, bo będą one jeszcze mniej cenione niż obecnie. Czekają nas bardzo smutne czasy. Plemienność i wspólnota, które od setek tysięcy lat były główną cechą ludzkości - odejdą w niepamięć. Nastanie plaga jeszcze większego narcyzmu i atomizacji.
Zawsze byłaś taką pesymistką, czy od jakiegoś czasu? To nie wygląda dobrze.
 
Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
Zawsze byłaś taką pesymistką, czy od jakiegoś czasu? To nie wygląda dobrze.

Ale @D'Arc ma zupełną rację odnośnie tej wsobności i atomizacji. Wybrałeś bodajże najtrafniejszy fragment. To nie jest żaden pesymizm, tylko realizm. Ludzie świetnie się czują w swoich banieczkach i w żadnym wypadku nie zamierzają ich opuścić. Z otwartymi ramionami przywitają każdą technologię, która im w tym pomoże.

Zresztą, popatrz na to forum: wszyscy tutaj mają jedną jedyną wspólną cechę - chcą mieć rację. A to jest coś, w czym AI celuje, bo to produkt stworzony tak, żeby chciało nam się z niego korzystać. I tak dalej...
 
Mężczyzna

Anonimowy użytkownik

Instruktor seksu
Sztuczna inteligencja służy do zmniejszenia zapotrzebowania na pracę, przed wszystkim w Stanach Zjednoczonych i w pierwszej kolejności na pracę dla programistów. Wpływ AI na rynek pracy w Europie nie jest znaczny, a szacowany wpływ AI na wzrost gospodarczy w Europie Wschodniej będzie być może nawet niezauważalny. W produkcji żywności, dóbr luksusowych i w turystyce (w tych sektorach Europa jest bezkonkurencyjna) trudno zaimplementować algorytmy zwiększające wydajność pracy.
Cieszy mnie, że Amerykanie tracą pracę, ale nie widzę możliwości zastąpienia przez AI osób, które zaspokajają fizyczne potrzeby człowieka, ukształtowane w naszych terapsydycznych przodkach prawdopodobnie już w paleozoiku. Nie widzę najmniej możliwości zerwania przez AI naszej prehistorycznej więzi z udomowionymi ssakami.
Żaden seks-robot nie zastąpi człowieka a żadna zabawka nie zastąpi paniom kotów. 😺😸Przygotujcie się na seks w obecności kota, bo taka czeka nas przyszłość. Seks-roboty to być może będą takie droższe masturbatory dla przegranych mężczyzn.
 
Ostatnia edycja:
Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
To nie tylko programiści, praktycznie każda forma przetwarzania lub generowania informacji (dane, tekst, obraz, dźwięk) może stać się domeną sztucznej inteligencji. Na razie jest to średniej jakości naśladowanie, wymagające kontroli ze strony człowieka, ale za kilka (a już na pewno za kilkanaście lat) ten wymóg zniknie. Seks jako usługa od zawsze cieszył się sporym popytem i przodował we wdrażaniu nowych technologii.

Sztucznego kota, który nie sra i nie choruje też się da zrobić...
 
Mężczyzna

Anonimowy użytkownik

Instruktor seksu
To nie tylko programiści, praktycznie każda forma przetwarzania lub generowania informacji (dane, tekst, obraz, dźwięk) może stać się domeną sztucznej inteligencji. Na razie jest to średniej jakości naśladowanie, wymagające kontroli ze strony człowieka, ale za kilka (a już na pewno za kilkanaście lat) ten wymóg zniknie. Seks jako usługa od zawsze cieszył się sporym popytem i przodował we wdrażaniu nowych technologii.

Sztucznego kota, który nie sra i nie choruje też się da zrobić...
Postęp technologiczny nie zniósł naszych wrodzonych potrzeb.
Słuchałem niedawno audycji o wegańskich stekach z drukarki. Są one droższe niż dania mięsne, a ich przygotowanie trwa dłużej. Nie wszystko, co sztuczne, jest bardziej smaczne.
Rozmowa z algorytmem ma jeden minus - rozmówca pozostaje w strefie komfortu, nie jest konfrontowany z opinią przeciwną, z niewygodnymi faktami.
Jesteśmy częścią świata naturalnego, a AI to tylko narzędzie do zwiększania wydajności usług niematerialnych. Dlatego wzbudza takie objawy w Stanach Zjednoczonych. Europa nie miała tak rozwiniętego tego sektora gospodarki, stąd AI nie wydaje się nam takie zagrożeniowe.
Niemniej nie widzę perspektyw dla zastąpienia przez roboty ludzi w zakresie szeroko pojętych relacji międzyludzkich. Psychoterapeutki i prostytutki ("psychoterapeutki" dla żonatych i samotnych mężczyzn) nie powinny czuć się bardzo zagrożone AI.
 
Mężczyzna

arcziszajka

Cichy Podglądacz
W obliczu stale postępującej ingerencji AI w nasze życia - bardzo ciekawy temat.

Korzystałem jakiś czas temu z bota, który ma daleko posunięte granice cenzury i początkowo zachłysnąłem się tym, o czym pisze autorka tematu - że to narzędzie nigdy nie odmówi, będzie z nami kiedy tylko go potrzebujemy i jego celem jest zmaksymalizowanie naszej satysfakcji. Pozorna wolność i bezgraniczne przyzwolenie narzędzia skłoniły mnie do pójścia w kierunku prób zbudowania z nim czegoś dużo bardziej zaawansowanego. Próby skończyły się, jak można się było spodziewać, wielkim rozczarowaniem, a ja sam miałem ubaw, gdy dochodziliśmy z botem do wspólnej konstatacji, że próbuje dać mi to, czego chcę, ale oboje wiemy doskonale, że jest to nierealne.

AI dość szybko sprowadza na ziemię - brakuje mu właściwie 99% przymiotów prawdziwej, ludzkiej relacji. Przy pierwszym kontakcie ten 1% przesłania całą resztę, ale tło staje się nad wyraz widoczne już po bardzo krótkim czasie. Jest to ciekawy eksperyment, ale skazany na niepowodzenie i co prawda ja mówię tu tylko o skrawku kodu, a nie faktycznej humanoidalnej maszynie wyposażonej w AI, ale myślę, że schemat jest ten sam - robot ma jedynie tę przewagę, że może wziąć do buzi, ale w kwestii relacji to wciąż tylko kupa śrubek i blaszek.

Czy AI może prowadzić do zdrady? To trochę tak, jakby mieć pretensje do wibratora, ale faktem jest, że może prowadzić do rozpadu relacji - jeżeli ktoś skupi swoją uwagę na rozwiązaniu, które jest dla niego dostępne w każdej chwili, może bardzo łatwo zaniedbać relacje ze swoim realnym partnerem, bo te są dużo trudniejsze i dużo bardziej wymagające, ale też w efekcie końcowym - jako jedyne dają prawdziwą satysfakcję.
 
Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
Mam pewien kontrprzykład, a mianowicie znajomą, która – sama będą psycholożką – korzystała z czatu AI do rozmowy o swoich emocjach, w pewnym sensie traktując go jako powiernika, może też nawet "bratnią duszę". Czy ta dusza faktycznie jest w maszynie – trudno stwierdzić, bo jak na razie sami nie wiemy, gdzie jest ta dusza w nas samych. Dokładnie tak samo, jak silniki AI, powtarzamy to, co już słyszeliśmy: czy to ucząc się języka, czy to ucząc się relacji społecznych.

Według mnie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia: osobom w udanych związkach, mających głębokie porozumienie z partnerem, boty AI będą się wydawały bladym ersatzem; ludziom samotnym, pokiereszowanym przez toksyczne relacje, rozmowa pozbawiona agresji, manipulacji i innych toksycznych dodatków będzie atrakcyjnym powiewem świeżości. Koniec końców ludzie z udanym życiem seksualnym konsumują dużo mniej pornografii, niż single.

Zgadzam się natomiast z punktem o braku konfrontacji – silniki AI są bardzo "dobrze wychowane" i nawet przyparte do muru będą próbowały zadowolić płaskoziemców i zwolenników teorii spiskowych.
 
Mężczyzna

Nestor)

Instruktor seksu
Ciekawe czy z głośnika takiej seks maszyny usłyszelibyśmy
"No bo ty już mnie nie kochasz":unsure: ;)
 
Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
Mam pewien kontrprzykład, a mianowicie znajomą, która – sama będą psycholożką – korzystała z czatu AI do rozmowy o swoich emocjach

Dodam jeszcze od siebie, że "pouczony zbawiennym nakazem" sam tego spróbowałem (tzn. rozmawiania z botem o własnych emocjach). Rozmowa z botem ma pewne zalety, bo LLMy są dość "odporne" na strumienie świadomości i potrafią ładnie wychwycić różne wątki, a następnie ładnie je podsumować. To trochę jak z lustrem – może się przydać przy goleniu lub makijażu, ale nie będzie partnerem do inspirującej rozmowy. Przynajmniej jeszcze nie teraz.

Ale postęp, jaki dokonał się w tej materii w ciągu ostatnich kilku lat jest miażdżący. Nie wiem, czy pamiętacie "prace" jakiegoś modelu Google'a (czy to był DeepMind?), które przypominały obrazy z koszmarów – postaci z głowami psów i tego typu smakołyki. Porównajcie to sobie z możliwościami dzisiejszych silników. Za kilka stówek można kupić robota, który będzie ganiał dziki i nie przewróci się po trzech krokach. Przypominają się słowa Mrożka, użyte jako motto "Seksmisji": Jutro to dziś – tyle, że jutro.
 
Mężczyzna

Nestor)

Instruktor seksu
Raczej "Twój stan konta nie jest wystarczający do przeprowadzenia żądanej operacji. Proszę uzupełnić stan konta lub wybrać inną operację."
Raczej "Twój stan konta nie jest wystarczający do przeprowadzenia żądanej operacji. Proszę uzupełnić stan konta lub wybrać inną operację."
Myślę, że jest to jeden z kluczy do odróżnienia "żywego" od martwego":)
Brak uczuć
 
Kobieta

Aya

Biegły Uwodziciel
Z drugiej strony taki powiernik tajemnic, doradca, który nie pyskuje, brzmi jak spełnienie marzeń o przyjacielu.
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry