Bądźmy ze sobą szczerzy – era „tradycyjnych” relacji powoli zdycha na naszych oczach.
Mamy 2026 rok. AI nie tylko generuje zdjęcia, ale potrafi prowadzić z Tobą całonocne rozmowy, zna Twoje najskrytsze fantazje i nigdy nie mówi „nie dzisiaj, boli mnie głowa”. Na rynek wchodzą modele robotów, których skóra w dotyku jest nie do odróżnienia od ludzkiej, a ich oprogramowanie jest zaprogramowane aby sprawić Ci maksymalną radość.
Stawiam kontrowersyjną tezę: Za 10 lat większość z nas wybierze „ideał” z plastiku i kodu zamiast prawdziwego człowieka.
Dlaczego? Bo człowiek jest problematyczny. Człowiek ma humory, starzeje się, wymaga kompromisów i uwagi. Robot/AI daje 100% satysfakcji przy 0% wysiłku emocjonalnego i nie śmierdzi jak spoci.
Kira nie powie - nie dziś
Pytania do Was:
1. Definicja zdrady: Czy jeśli Twój facet/Twoja kobieta zamyka się w pokoju z hiperrealistyczną lalką sterowaną przez AI, która wygląda jak ich ideał, to jest to zdrada? Czy tylko "zaawansowana masturbacja"?
2. Konkurencja: Czy jakakolwiek kobieta wygra z robotem, który ma ciało 20-latki i cierpliwość anioła? Czy jakikolwiek facet wygra z AI, które jest idealnym kochankiem i słuchaczem w jednym?
3. Moralność: Czy budowanie relacji z maszyną to objaw ewolucji, czy ostateczny dowód na to, że jako ludzie nie potrafimy już budować więzi?
Czekam na Wasze opinie. Czy już powoli wymieniamy partnerów na nowsze modele, czy jeszcze wierzycie w "ludzką chemię"?
Mamy 2026 rok. AI nie tylko generuje zdjęcia, ale potrafi prowadzić z Tobą całonocne rozmowy, zna Twoje najskrytsze fantazje i nigdy nie mówi „nie dzisiaj, boli mnie głowa”. Na rynek wchodzą modele robotów, których skóra w dotyku jest nie do odróżnienia od ludzkiej, a ich oprogramowanie jest zaprogramowane aby sprawić Ci maksymalną radość.
Stawiam kontrowersyjną tezę: Za 10 lat większość z nas wybierze „ideał” z plastiku i kodu zamiast prawdziwego człowieka.
Dlaczego? Bo człowiek jest problematyczny. Człowiek ma humory, starzeje się, wymaga kompromisów i uwagi. Robot/AI daje 100% satysfakcji przy 0% wysiłku emocjonalnego i nie śmierdzi jak spoci.
Kira nie powie - nie dziś
Pytania do Was:
1. Definicja zdrady: Czy jeśli Twój facet/Twoja kobieta zamyka się w pokoju z hiperrealistyczną lalką sterowaną przez AI, która wygląda jak ich ideał, to jest to zdrada? Czy tylko "zaawansowana masturbacja"?
2. Konkurencja: Czy jakakolwiek kobieta wygra z robotem, który ma ciało 20-latki i cierpliwość anioła? Czy jakikolwiek facet wygra z AI, które jest idealnym kochankiem i słuchaczem w jednym?
3. Moralność: Czy budowanie relacji z maszyną to objaw ewolucji, czy ostateczny dowód na to, że jako ludzie nie potrafimy już budować więzi?
Czekam na Wasze opinie. Czy już powoli wymieniamy partnerów na nowsze modele, czy jeszcze wierzycie w "ludzką chemię"?

