Odrzucają mnie faceci, którzy nie wyobrażają sobie życia bez porno. Głównie dlatego, ze często nie dostrzegają problemu, ze nie mogą przestać i lekceważą to. Ja w poważnym związku nie trafiłam na ten problem u faceta, ale moje koleżanki juz tak i porno odbija sie na życiu nie tylko łóżkowym. Nie chce dyskutować o zakresie szkodliwości itd, ani wojować z tym przemysłem, bo wszystko jest dla ludzi - można się napić czasem, zapalić papierosa, stosować inne używki i obejrzec pornosa, ale z umiarem.

