Porno to nie są tylko filmy, choć to właśnie one stały się najbardziej pożądaną formą przekazu — wygodną i szybką. Dla mnie jednak są nijakie, ponieważ obraz jest narzucony przez kogoś, kto ma inne gusta niż ja. Dlatego wolę sięgnąć po opowiadanie, w którym moja wyobraźnia zaczyna działać. W mojej głowie pojawiają się obrazy aktorek, a czasem osób, które znam i które są obiektem mojego pożądania. Dzięki temu mam większy wpływ na to, co się dzieje, oraz na całą dynamikę sprawczą. Jeżeli zdarzy się coś, w czym nie chciałbym uczestniczyć i co wymyka się spod mojej kontroli, mogę łatwiej ten obraz pozniej odrzucic niz mialbym cos odzobaczyc co mi narzucono w filmie. W ten sposób mam moc ingerencji w narrację i pełną kontrolę nad tym, jak doświadczenie przebiega. Wiec jezeli ktos szuka inspiracji i intereakcji miedzy postaciami albo dialogów które czesto pojawiaja sie w opowiadaniach to forma pisana jest wlasnie dla nich, poniewaz w filmach tego nie ma gdyz ciezej nam sie konfrontowac z tym przekazem, ktory w filmach jest wyidealizowany a moze miec wplyw na nasze postrzeganie. Nie bede ukrywał ze przygladam sie temu watkowi juz jakis czas kazdy jest wolny , ale czy nie zdarzyło wam sie przeczytac jakiegos forumowego opowiadania o tresciach pornograficznych i czy opowiadanie to porno waszym zdaniem?? Chociaz film tez zdarzy mi sie ogladnac nie ukrywam, wiec chcialbym ustalic w jakim stopniu jestem wolny od pornografi jakbyscie mi mogli pomoc.