Mnie się wydaje, że poza oczywistościami typu jawny flirt, najczęściej jest to wyraźne skracanie fizycznego dystansu - i mówię to głównie w oparciu o własne doświadczenia - gdy facet mi się podoba nagle nie mam problemu ze spontanicznym dotknięciem go (ręki, ramiona, strzepnięciem czegoś z włosów czy policzka), chociaż na co dzień, poza relacjami romantycznymi, jestem raczej niedotykalska.