Czytam te wątki zakładane przez facetów i się zastanawiam czego Wy tak naprawdę od nas chcecie. Bo, że kochacie narzekać na kobiety to jest tutaj widocznie na każdym kroku.
Ciągle widzę tylko: kobiety same nie wiedzą czego chcą, a faceci obchodzą się smakiem, że kryzys kobiecości, że oszustki i lecą tylko na kasę, że je trzeba na randki zapraszać, że hipergamia, że lecą tylko na gigachadów, a zwykły, biedny kowalski musi walić konia albo na dziwki chodzić. I tak się zastanowiłam to chyba byście chcieli żeby się sytuacja odwróciła i żeby to kobiety Was zabierały na randki, woziły swoimi samochodami, płaciły za Was, otwierały i zamykały drzwi, kupowały Wam prezenty, prawiły komplementy i jeszcze żeby miały swoje mieszkanie, abyście mogli się do nich wprowadzić.
To w sumie z tego rachunku mi wychodzi, że najlepiej by było gdyby faceci się przestali umawiać z kobietami i zaczęli ze sobą nawzajem, bo i tak najbardziej lubicie kutasa wsadzać w dupę.