To na pierwszym miejscu. Do tego, jeśli chodzi o kwestie typowo fizyczne:
- napięcie między mną a mężczyzną - może być to całkiem obcy człowiek. Mam silną inteligencję emocjonalną i bardzo dobrze to wyczuwam, czasem wystarczy mi przeciągnięta wymiana spojrzeń. Im silniejsze napięcie, tym bardziej się nakręcam oczywiście, ale nie może być to dosłowne, bez dotyku, dwuznaczności, tylko mowa ciała, niewinny flirt. Świadomość, że facetowi twardnieje przy mnie kutas sprawia że miękną mi kolana.
- męska dominacja, nie tylko w łóżku (to oczywiste), ale na każdym etapie znajomości - gdy facet nie pyta na co mam ochotę, co chce robić, gdzie iść i kiedy się spotkać, ale przejmuje w pełni inicjatywę zdejmując ze mnie całkowicie odpowiedzialność za te kwestie, narzuca mi swoje propozycje
- zapach - ciężki, skórzany, ambrowo-piżmowy, nie lubię lekkich aldehydów na mężczyznach
- sytuacje soft public - seks w kontrolowanym miejscu publicznym (garaż podziemny, auto, przymierzalnia, toaleta) - sama świadomość, że ktoś inny domyśla się czemu w środku imprezy idziemy razem do kibla podnieca mnie totalnie
- wszystkie gesty związane z szyją - od głaskania opuszczani placów przez pocałunki, podssysanie po podduszanie i krępowanie
- wysyłanie sobie pikantnych zdjęć / wiadomości w totalnie randomowych momentach - uwielbiam generalnie się nakręcać w pracy, to też moja słabość - podnieca mnie bycie podnieconą za biurkiem w otoczeniu innych ludzi (zwłaszcza facetów ofc), chodzenie do biura z korkiem, robienie sobie zdjęć gdy jest taka okazja
- bawienie się w dziwkę (stąd nick) - wiem, że nigdy nie oddałabym się za kasę, ale zajebiście podnieca mnie sama świadomość bycia używana jak przedmiot do kupienia, hardcorowe wyzwiska, traktowanie jak zabawkę - jak o tym piszę mam motylki w brzuchu!
- to będzie dziwne, ale myślę, że kobiety zrozumieją - czasem podniecam się samą sobą. Lubię być dobrze ubrana, pięknie pachnieć, mieć staranny seksowy makijaż - sama świadomość tego, że mam pończochy i brak bielizny pod sukienką sprawia że chodzę nakręcona cały dzień, widok koronki od pończoch gdy wsiadam do auta, ładnie zaznaczony biust lub talia czy pupa w odbiciu w szybie - uwielbiam, chociaż nie ubieram się tak każdego dnia, ale dużą wagę przykładam do podkreślania swojej kobiecości w subtelny, niewulgarny sposób