Pewnie nie będę oryginalny, ale u mnie wygląda to tak, że jestem w związku małżeńskim, ale od jakiegoś czasu potrzebuję więcej doznań. Szukam na prawo i lewo i zacząłem ostatnio fantazjować o zrobieniu loda innemu facetowi. Chętnie bym się też komuś oddał, żeby poczuć w sobie penisa, ale... nigdy w życiu nie pocałowałbym się z drugim facetem. Nie wiem czemu, ale mnie to obrzydza. Lubię natomiast na to patrzeć. Kobiety też mnie piekielnie kręcą i zrobienie minetki żonie czy zwyczajny seks to jest coś co mógłbym robić przez cały dzień. Nie wiem czy to BI, czy po prostu kwestia popędu seksualnego. Do tego stopnia szukam doznań, że kupiłem sobie dildo i oddaję mu się w całości. Niestety tylko spermą nie tryska