Tak zaczynając od początku - dowiedziałem się o tym, że jestem bi raczej późno. Jak już (trochę niestety) byłem w związku w którym wciąż jestem - z kobietą. Dlaczego „niestety”? Bo nigdy na „legalu” nie mogłem sobie ot tak poeksperymentować. W każdym razie, moment kiedy to odkryłem był w trakcie masturbacji, gdy odkryłem, że przyjemność sprawia mi jak zaczynam rozchylać swoje pośladki, jak rozwieram palcami swoją dziurkę.
Później doszły zabawki analne, korki. A później odkryłem coś co dosyć mocno zmieniło moje życie, a była to umiejętność sięgania sobie ustami do penisa. To też wywołało chęć spróbowania innego penisa. Nadszedł wówczas moment na spotkanie się z jakimś panem na oral, masturbacje, żeby móc się pobawić czyimś sprzętem.
To było jedno spotkanie. U niego. Rozebraliśmy się, on mi zaczął robić dobrze ustami, gdy ja chciałem zacząć, zaproponował 69. Byłem na górze. Nie trwało to długo, zanim doszliśmy. Pamiętam, że doszedłem pierwszy w jego ustach, a gdy on dochodził odchyliłem się, bo nie chciałem w usta brać jego spermy, on już jęzorem latał mi po tyłku - co jest równie zajebistym uczuciem.
Późnej minęło parę lat bez żadnych spotkań, skupiłem się na dawaniu sobie samemu przyjemności oraz seksie z kobietami, ale wciąż „bawiłem” się coraz bardziej ze swoim tyłkiem. Zabawki i te sprawy.
Później zaczęły się przebieranki. Kupiłem perukę, trochę damskich ciuchów. Sprawiało mi to fan. W sumie nadal sprawia. Oczywiście nie wychodziłem w tym z domu, raczej na własny użytek, do zabaw, do fotografii - bo bardzo lubię się fotografować w takich sytuacjach. Założyłem gdzieś profil trans z tymi zdjęciami, a z racji tego że mam umięśnione ciało fajnie to wyglądało wszystko.
No i odezwała się do mnie parka, a dokładnie to pewien facet, że wraz z dziewczyną szukają chłopaka do trójkąta. Generalnie oni po trójkącie z laską, uznali że fajnie byłoby spróbować też z facetem, a że na zdjęciach fajnie wyglądam i ich kręcę w formie trans to postanowili się odezwać. Ustaliliśmy „zakres” swojego spotkania. On pełnił postać raczej statyczną, dotykał tylko swoją dziewczynę, a ja z jego partnerką szliśmy na całość, ale bez seku.
To co najbardziej zapamiętałem z tej przygody - wyraz twarzy i podniecenie laski, gdy zdejmowałem bokserki jej facetowi i zabierałem się za jego penisa. Była mega podniecona, zapytałem czy ją to kręci, powiedziała, że strasznie. Druga rzecz, to gdy razem z nią lizaliśmy się po ustach, twarzach gdy między nami był członek tego kolesia. Śliniliśmy się strasznie, na przemian nasze języki się stykały, lizaliśmy członka a przy okazji siebie nawzajem.
Obecnie przymierzam się do czegoś co pomoże zaspokoić moje fantazje i będzie naturalną kontynuacją, tak więc będę chciał poczuć jak to jest, gdy to ktoś mnie wypełnia.
Taka historia mojego bi
