Pisałem o tym w podobnym temacie, pozwolę sobie powtórzyć to jeszcze raz.
Jakiś czas temu, podczas poszukiwań w necie forów o fetyszu stóp, trafiłem na miłośników stóp męskich. To nie jest moja działka, ale poczytałem trochę, będąc ciekawym jak męskie stopy widzą inni faceci.
Pomijając fakt, że oprócz samych "stóp" niewiele nas łączy, bo to co panowie cenią w męskich stopach jest prawie dokładnie przeciwieństwem tego, co ja kocham w stópkach kobiecych, to bardzo spodobały mi się historie z fetyszem związane.
Sporo było historii o fascynacji stopami starszych braci, nauczycieli, wujków etc. Opowieści o tym, jak za młodu szukali jakiegokolwiek kontaktu z tymi stopami, skarpetkami, okazji żeby na nie popatrzeć albo je powąchać.
Nie trwało długo, zanim zacząłem wplatać takie sytuacje do swoich fantazji o byciu "nauczycielem" dla młodego, niedoświadczonego, który byłby zafascynowany moimi stopami, co oczywiście prowadziło by do dalszych, odważniejszych prób.