Ja bym polemizował z autorem. Jak się facetowi chce walić konia, to łapiesz kawalera bez większego pomyślunku, możesz to robić nawet na sucho. Jeżeli chcesz skończyć orgazmem, to nie bardzo rozumiem tego zarzutu o bałagan? Są chusteczki, kondomy, skarpetki twojej koleżanki... jakby, serio, można...