Też nie miałem nic przeciwko nimfomankom, dopóki jednej nie bzyknąłem, o której ogólnie było wiadomo.
Są tutaj wątki o udawanych orgazmach, z nimfomanką jest udawany cały seks, od początku do końca.
Do tego wszystkiego zadanie się nią, niesie jeszcze konsekwencje na potem, więc lepiej unikać.