Nasz mały, intymny rekord: jednego dnia potrafiliśmy kochać się skromne cztery razy.
Jednak tym, co naprawdę rozpala naszą wyobraźnię, jest nasz wakacyjny wyczyn. Przez 27 dni z rzędu, każdego dnia, oddawaliśmy się pasji przynajmniej raz – i za każdym razem była to eksplozja zmysłów zakończona pełną satysfakcją i orgazmem obojga z nas. W sumie dało to 37 zbliżeń w niespełna miesiąc, co wiemy dokładnie, bo od dwóch lat prowadzimy nasz prywatny rejestr.
Ta wakacyjna seria pokazała nam, że pomimo wieku (oboje mamy ponad 45 lat) wciąż drzemie w nas ogromny ogień i warto czerpać z życia pełnymi garściami.