Jasne, ja czasem lubię, jako taka gra wstępna do tego, żeby zabawić się sama ze sobą, albo kilka razy przed spotkaniem z ulubioną osobą

Sexting jadąc do swojego faceta, kiedy trochę od niego mieszkałam, a jak już go zobaczyłam, miałam ochotę się na niego rzucić od razu kończąc co zaczęliśmy wirtualnie, napięcie ogromne, a jak cudownie było je rozładować boskim seksem, aż teraz jak o tym myślę jestem podniecona


A co do pisania - pisząc i fantazjując o czymś ostrym, potrafię zrobić się naprawdę mokra, potem tylko wyobraźnia, gumowy kolega i zajebisty orgazm