Szczerze to mój życiowy błąd i nie ma o czym opowiadać.. Puenta całej tej sytuacji jest taka, że nie wyciągnięcie konsekwencji = dawanie przyzwolenia. Byłem tego świadomy, kilka razy mojej ex Żonie o tym mówiłem, ale zabrakło mi stanowczości. Ja na szczęście wyciągam wnioski ze swoich błędów i drugi raz tego nie powtórzę. Szkoda tylko ogromu czasu, który mi przepadł bezpowrotnie i tego że w obecnej chwili nie mam czasu na poszukiwania "koleżanki"

stąd moja rejestracja tutaj