Póki co z kobietą mam o tyle dobrze, że się z nią rozstałem, więc nie muszę się już przejmować tym, że lubię anal i też jak kobieta bawi się moim tylnym wjazdem, a ostatnia jak jeszcze nic nei zaczęliśmy, to mi wyjechała, żę żadnego analu bo to ohydne, niedobre z punktu widzenia medycznego.
I lepiej też, żeby nikt nigdy się nie dowiedział, żę jedna dobra przyjaciółka przekotłowała się ze mną przez łóżko, kiedy miała przerwę w związku z ówczesnym chłopakiem, a teraz mężem. Co dziwne ale na plus to fakt, że nie zepsuło to naszych relacji. Dawno temu, ale i tak siedzi we łbie. I tego, jak jeden związek mi się rozpadł przez moją głupotę...