• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Samotność w związku

Mężczyzna

drilll

Seks Praktykant
Witajcie!
Czy Wam w związkach zdarzyło się odczuwać samotność? Czy brakowało wam zainteresowania ze strony partnera a rozmowy z nim nie pomagały? Jak sobie radziliście z tym?
Zapraszam do dyskusji
Jeśli związek ma zostać utrzymany, trzeba dążyć do porozumienia. Choć czasem samotność w związku może zadziałać korzystnie.
 
Mężczyzna

PrzemoHarp

Biegły Uwodziciel
Gdybyśmy sobie wszyscy radzili to nie siedzielibyśmy pewnie na SexForum 🤔
Ja trafiłem tu co prawda zupełnie nie z takiego powodu, ale poznałem trochę ludzi i zobaczyłem, że z tą samotnością - określoną jak w tytule - nie jestem odosobniony. Że to nie jest tak, iż jestem jakiś "niedorobiony", "psychiczny" - bo wszyscy dookoła są szczęśliwi, ich związki kwitną a u mnie jest zupełna "klapa".
Że nie jestem w tym sam.
Bardzo łatwo jest osądzać innych - ten jest winny, tamten jest winny, ona winna, on winny... A bywa tak, że decyzje podjęte dekady wcześniej - "mszczą się", ich skutki zaczynają być widoczne. A wcześniej nam się wydawało to, czy tamto, że jest OK, z czasem się ułoży, uleży.... :(
Ale tyle w temacie, bo za dużo napiszę...
 
Ostatnia edycja:
Mężczyzna

Jedenon

Erotoman
Ja trafiłem tu co prawda zupełnie nie z takiego powodu, ale poznałem trochę ludzi i zobaczyłem, że z tą samotnością - określoną jak w tytule - nie jestem odosobniony. Że to nie jest tak, iż jestem jakiś "niedorobiony" bo wszyscy dookoła są szczęśliwi, ich związki kwitną a u mnie jest zupełna "klapa". Że nie jestem w tym sam.
Bardzo łatwo jest osądzać innych - ten jest winny, tamten jest winny, ona winna, on winny... A bywa tak, że decyzje podjęte dekady wcześniej - "mszczą się", ich skutki zaczynają być widoczne. A wcześniej nam się wydawało to, czy tamto.
Ale tyle w temacie, bo za dużo napiszę...
A pisz przecież to miejsce wlasniena pisanie.
 
Kobieta

Soulmate86

Biegły Uwodziciel
W poprzednich sie zdarzało.
Jeśli rozmowy nie pomagały i nie widziałam chęci z drugiej strony by było lepiej to zwiazek sie kończył.
Nue widze potrzeby by sie męczyć.
 
Mężczyzna

Gloswdyskusji

Podrywacz
Nie ma co ciągnąć związku, jeżeli nie ma bliskości pomiędzy osobami. To jest wbrew temu, co oznacza związek. Jeżeli nie pomoże porada u psychologa par, to niech każde idzie w swoją stronę.
 
Kobieta

D'Arc

Dominujący
Nie ma co rachować . Jak jesteś samotny w związku, to nie jest to. Co korzystnego z tego wyciągniesz ?
Wbrew pozorom mężczyźni są w stanie bardzo dużo wyciągnąć ze związku bez bliskości:
- opiekę kucharską
- usługi sprzątające
- mityczny święty spokój, gdy małżonka się odsunie mogą spędzać czas jak chcą, np. grając na konsoli nocami, zaspokajając popęd przez ekran itp.
- oszczędność energii, bo nie trzeba rozmawiać
- gdy mają dzieci to żona najczęściej ogarnia logistykę, opiekę i naukę
- unikają niekomfortowych skutków rozstania - rozwodów, podziałów majątku, ryzyka, że była zablokuje kontakty faceta z dziećmi lub generalnie wyjdzie z niej mściwa wiedźma.

Resztę potrzeb psychologicznych mogą sobie podreperować w Internecie (np. na naszym forum).
 
Mężczyzna

DrifterZG

Cichy Podglądacz
Nie ma co ciągnąć związku, jeżeli nie ma bliskości pomiędzy osobami. To jest wbrew temu, co oznacza związek. Jeżeli nie pomoże porada u psychologa par, to niech każde idzie w swoją stronę.

Nie ma co ciągnąć związku, jeżeli nie ma bliskości pomiędzy osobami. To jest wbrew temu, co oznacza związek. Jeżeli nie pomoże porada u psychologa par, to niech każde idzie w swoją stronę
Nie ma co ciągnąć związku, jeżeli nie ma bliskości pomiędzy osobami. To jest wbrew temu, co oznacza związek. Jeżeli nie pomoże porada u psychologa par, to niech każde idzie w swoją stronę.
No bardziej już nie mogłeś mu pomóc naprawdę coś o tym wiem. Nie opowiadaj mu takich głupot bo to co mu napisałeś to jest głupota i to straszna. Sam jestem w związku gdzie kobieta jest responsywna. Poczytaj sobie trochę o tym to będziesz wiedział wtedy kolego dlaczego się jest sam w związku ale samotnym. I to niestety nie jest żadna choroba po prostu tak organizm ją nauczył że najpierw trzeba ją rozgrzać i dopiero ona odda ci to co ma najlepszego w sobie pożądanie dotyk bliskości i tak dalej. Z moją panią jestem już 26 lat gdzie 15 jesteśmy odkąd się Zaczęło responsywność u niej.
 
Kobieta

Marysia1998

Nowicjusz
To jest niezdrowe trwać w związku, w którym czujesz się samotny. Skoro rozmowy nie pomagają, to również brakuje szacunku. Lepiej zakończyć niż trwać, skoro (chyba) obie strony się męczą.
 
Mężczyzna

DrifterZG

Cichy Podglądacz
Wbrew pozorom mężczyźni są w stanie bardzo dużo wyciągnąć ze związku bez bliskości:
- opiekę kucharską
- usługi sprzątające
- mityczny święty spokój, gdy małżonka się odsunie mogą spędzać czas jak chcą, np. grając na konsoli nocami, zaspokajając popęd przez ekran itp.
- oszczędność energii, bo nie trzeba rozmawiać
- gdy mają dzieci to żona najczęściej ogarnia logistykę, opiekę i naukę
- unikają niekomfortowych skutków rozstania - rozwodów, podziałów majątku, ryzyka, że była zablokuje kontakty faceta z dziećmi lub generalnie wyjdzie z niej mściwa wiedźma.

Resztę potrzeb psychologicznych mogą sobie podreperować w Internecie (np. na naszym forum).
Dziekuje ci za wlis, bardzo mądrze oddalne słowa. Lecz dodałbym jeszcze to, że poświęcenie dla dzieci tak dlatego facet nie chce też odejść i po prostu ciągnie to, nic z poczuciiem że może się jeszcze kiedyś zmieni.
 
Mężczyzna

Slavo76

Cichy Podglądacz
Czesc. A ja mam tak ze moja TŻ nie umie pogadać na tematy tabu, unika ich , nie dołącza do rozmowy, nie podzieli sie własnymi myślami...
Nie ma lekko ale jesteśmy razem i będziemy.
 
Mężczyzna

Samolub33

Cichy Podglądacz
Czesc. A ja mam tak ze moja TŻ nie umie pogadać na tematy tabu, unika ich , nie dołącza do rozmowy, nie podzieli sie własnymi myślami...
Nie ma lekko ale jesteśmy razem i będziemy.
Nie jesteś w tym osamotniony. U mnie jest podobnie. Ciężko porozmawiać na tematu 'tabu' albo w ogóle związane z cielesnością i potrzebami.... W takim aspekcie jestem samotny w związku. Ale związek buduje się na tym co łączy, a nie na różnicach.
 
Mężczyzna

Slavo76

Cichy Podglądacz
Nie jesteś w tym osamotniony. U mnie jest podobnie. Ciężko porozmawiać na tematu 'tabu' albo w ogóle związane z cielesnością i potrzebami.... W takim aspekcie jestem samotny w związku. Ale związek buduje się na tym co łączy, a nie na różnicach.
Tak tylko jak osiągnąć porozumienie, jesli to jest problem.. zaufać komuś ze sie nie zostanie wyśmianym, ocenionym.. nieraz wychodziłem z rozmową, ale kończyło sie szybko temat ucinany przy furtce. Obecnie boje sie juz ruszac te tematy.. i taki kisiel mam
 
Mężczyzna

PrzemoHarp

Biegły Uwodziciel
Wbrew pozorom mężczyźni są w stanie bardzo dużo wyciągnąć ze związku bez bliskości:
- opiekę kucharską
- usługi sprzątające
- mityczny święty spokój, gdy małżonka się odsunie mogą spędzać czas jak chcą, np. grając na konsoli nocami, zaspokajając popęd przez ekran itp.
- oszczędność energii, bo nie trzeba rozmawiać
- gdy mają dzieci to żona najczęściej ogarnia logistykę, opiekę i naukę
- unikają niekomfortowych skutków rozstania - rozwodów, podziałów majątku, ryzyka, że była zablokuje kontakty faceta z dziećmi lub generalnie wyjdzie z niej mściwa wiedźma.

Resztę potrzeb psychologicznych mogą sobie podreperować w Internecie (np. na naszym forum).
dzięki za podbudowanie 🤬🤬 od razu lepiej...
 
Mężczyzna

Samolub33

Cichy Podglądacz
Tak tylko jak osiągnąć porozumienie, jesli to jest problem.. zaufać komuś ze sie nie zostanie wyśmianym, ocenionym.. nieraz wychodziłem z rozmową, ale kończyło sie szybko temat ucinany przy furtce. Obecnie boje sie juz ruszac te tematy.. i taki kisiel mam
No jak bym sam to pisał o sobie.... :) Ja doszedłem do wniosków, ze to nie jest najważniejsze i pogodziłem się w swojej samotności w tych sprawach. Co nie oznacza, ze nie próbuje. Ale ze skutkiem jak piszesz. Czasem chciałbym powiedzieć otwarcie, wprost co mnie nurtuje, o czym marze. Ale tak jak piszesz, obawiam się negatywnych reakcji drugiej strony... Może gdybyśmy byli krócej niż 26 lat ze sobą, to było by to łatwiejsze..... I tak oto tacy samotni w związkach ludzie lądują tu, w internetach. Tu jakoś mamy więcej odwagi....
 
Mężczyzna

PrzemoHarp

Biegły Uwodziciel
No jak bym sam to pisał o sobie.... :) Ja doszedłem do wniosków, ze to nie jest najważniejsze i pogodziłem się w swojej samotności w tych sprawach. Co nie oznacza, ze nie próbuje. Ale ze skutkiem jak piszesz. Czasem chciałbym powiedzieć otwarcie, wprost co mnie nurtuje, o czym marze. Ale tak jak piszesz, obawiam się negatywnych reakcji drugiej strony... Może gdybyśmy byli krócej niż 26 lat ze sobą, to było by to łatwiejsze..... I tak oto tacy samotni w związkach ludzie lądują tu, w internetach. Tu jakoś mamy więcej odwagi....
Z ta odwagą to trzeba uważać, królują głupie stereotypy. Ja wciąż się boję pisać o pewnych rzeczach otwarcie, publicznie, bo zobacz jak jesteśmy postrzegani, jako "znudzeni hrabiowie", którzy na takich forach szukają "lasek do poruchania".
Ja mam niby dystans do siebie, ale dziś to już czuję się jakbym dostał w mordę młotem kowalskim albo co najmniej ślusarskim.
Nic to, jak mawiał pewien Wołodyjowski..... :)
Przyklejamy plaster i idziemy dalej, wbrew wszystkiemu :)
 
Ostatnia edycja:
Mężczyzna

Slavo76

Cichy Podglądacz
Dodam ze to powoduje to ze sam sie wycofuje, zaczynam myśleć ze moje fantazje, moje pomysły są nie do wysłuchania, nie mówiąc ze do zrozumienia. Naszczescie to co nas łączy w związku pozwala trzymać sie razem. Coc tak nie miało być... ale odpowiedzialny jestem tylko za siebie.. dzięki za komentarze :)
 
Podobne tematy

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry