Czyli dobrze rozumiem że ta sferę życia całkiem odpuszczasz i nie zaglądasz do niej?


Jezu, a Ten co tak drąży?Czyli dobrze rozumiem że ta sferę życia całkiem odpuszczasz i nie zaglądasz do niej?![]()
Coś w tym jest. Jak później powie że bardzo go pociagasz a podświadomie pamiętasz 15 argumentów czemu nie terazTaki aseksualny partner po czasie przestaje nas podniecać i co z tego, że terapia się powiedzie i w końcu otworzą mu się oczy jak my już będziemy z tyłu głowy mieli to co działo się wcześniej. A tego niestety nie da się wymazać gumką.
Już milkne na wiekiJezu, a Ten co tak drąży?![]()
Ale ogólnie sytuacja nie jest do pozazdroszczeniaJezu, a Ten co tak drąży?![]()
Tylko seks czytać jako bogactwo czy chorobę?Teraz ja. Z problematycznym seksem to jest tak:
"Lepiej być bogatym i zdrowym niż chorym i biednym". Oto prawda![]()
Niech każdy czyta jak czujeTylko seks czytać jako bogactwo czy chorobę?![]()
Uniwersalne są zawsze najlepszeNiech każdy czyta jak czuje![]()
Tylko my możemy rozwiązac nasze problemy.Uniwersalne są zawsze najlepszezawsze mozna powiedzieć że źle zrozumiałem
![]()
Demony naszych myśliTylko my możemy rozwiązac nasze problemy.
Reszta tak naprawdę to tylko kibice![]()
Demony naszych myśli![]()
Kurde, chłopie, nawet nie wiesz, jak ja cię rozumiem...Cześć, może najpierw się przedstawię. Jestem… surfer. Mam 31 i pochodzę z okolic Trójmiasta. Chwilę siedzę już na tym forum, ale głównie jako obserwator. Długo się zbierałem żeby coś napisać. Wylać coś z siebie, wyżalić się, a może znaleźć wsparcie i rozwiązanie.. Ale od początku.
Jesteśmy z żoną 6 lat po ślubie, w sumie 12lat ze sobą. Dogadujemy się ze sobą, nie kłócimy się, nie mamy przed sobą żadnych sekretów. Jest nam wręcz prawie idealnie. No właśnie „prawie”. Jestem z natury seksoholikiem. Cały czas myślę o seksie, fantazjuje. Moja żona odwrotnie. Nie ma żadnego seksualnego polotu co mnie strasznie zaczyna męczyć. Wszystkie moje próby spełniania jakikolwiek fantazji spełzająca na niczym. Ona nie ma żadnych pragnień. Dodam że pierwszy i jedyny raz miała tylko ze mną. Uczyła się wszystkiego ode mnie. Samą nigdy nie oglądała żadnych filmów erotycznych o pornografii nie wspominając. Po tylu latach razem, prosząc o lodzika muszę chodzić w koło przez miesiąc, żeby dla świętego spokoju go zrobić. Rozmawiając z nią o tym, czemu tak jest nie słyszę że „źle pachnie, źle smakuje” ,słyszę „źle mi się kojarzy. Z tymi panienkami co stoją po drodze”.. Nasz każdy seks wygląda praktycznie podobnie od 12lat. Kochamy się w max 3 pozycjach, bo w innych boli.. Uwiebiam ją pieścić, lizać i całować, ale to też nie wygląda tak jak powinno. Gdy schodzę niżej i chcę lizać jej cipeczke, mam wrażenie jakby zaciskała uda przez co muszę się mocno wysilić żeby tym jęzorem pomachać. Na moją prośbę żeby odpuściła te uda, dopiero reaguje. Tak to leży jak leżała. Jak kłoda.. sama z siebie się nie otworzy. I tak wygląda od zawsze. Gdy rozmawiamy po wszystkich mówi, ze to uwielbia. Dochodzi przy tym. Ale sama tego nie ułatwia. O seks jeżeli nie zapytam, to zapomnij że sama go zaproponuje.. sam seks trwa u nas praktycznie zawsze, dopóki Ona nie dojdzie. Czasem jest to 20min, czasem nawet godzina. Mam różnego rodzaju fantazje, rimming w jej stronę, anal, pragnę skończyć w jej ustach, spróbować piss, ale obawiam się, że jest to nie do przebrnięcia.. te pragnienia zaczynają mnie mocno męczyć. Zaspokajam swoje potrzeba przy filmikach ale jak długo można. Od jakiegoś czasu zacząłem przeglądać różnego rodzaju portale jak datezone, erodate czy nawet escort. Myślę o tym żeby spróbować zaspokoić chociaż trochę swoją głowę. Podpowiedzcie proszę. Dużo Was czytam. Czytając posty niektórych kobiet zachodzę w głowę, czy aby na pewno takie kobiety istnieją. Ehh
Odstawienie seksu kiedy jest on dla ciebie wazny i wprowadzanie was w stan celibatu nie bedzie do konca dobry. Pisałes ze ona ma orgazmy i jej sie podoba i wszystko trwa dopoki nie osiagnie satysfakcji. Zadna zazdrosc zwiazek powinien opierac sie na zaufaniu jezeli wprowadzisz niepewnosc to sprawisz ze tym bardziej sie zamknie a przeciez sie dogadujecie i tworzycie prawie niemal idealny zwiazek. Najlepszym rozwiazananiem bedzie pobudzanie, ale nie dawaj jej pelnej satysfakcji kochaj sie z nia ale w pewnym momencie przystopuj mozesz wrocic do pocałunków dotyku i na tym zakoncz. Sama zauwazy roznice i tak predzej zada pytanie czy cos sie stało czy zrobiła cos nie tak ? Powiedz ze wszystko wporzadku a czemu wogóle pytasz przeciez wiesz ze cie kocham .................. . Za któryms razem jak bedzie chciala orgazmu i bedzie na granicy wytrzymalosci sprobuj cos zaproponowac niech przejmie incjatywe i pokaze ci jak to czuje . Nie odstawiajcie ich na boczny tor ale dajcie im tyle ile dostajecie, wszystko mozna zrobic subtelnie a nie drastycznieCześć, może najpierw się przedstawię. Jestem… surfer. Mam 31 i pochodzę z okolic Trójmiasta. Chwilę siedzę już na tym forum, ale głównie jako obserwator. Długo się zbierałem żeby coś napisać. Wylać coś z siebie, wyżalić się, a może znaleźć wsparcie i rozwiązanie.. Ale od początku.
Jesteśmy z żoną 6 lat po ślubie, w sumie 12lat ze sobą. Dogadujemy się ze sobą, nie kłócimy się, nie mamy przed sobą żadnych sekretów. Jest nam wręcz prawie idealnie. No właśnie „prawie”. Jestem z natury seksoholikiem. Cały czas myślę o seksie, fantazjuje. Moja żona odwrotnie. Nie ma żadnego seksualnego polotu co mnie strasznie zaczyna męczyć. Wszystkie moje próby spełniania jakikolwiek fantazji spełzająca na niczym. Ona nie ma żadnych pragnień. Dodam że pierwszy i jedyny raz miała tylko ze mną. Uczyła się wszystkiego ode mnie. Samą nigdy nie oglądała żadnych filmów erotycznych o pornografii nie wspominając. Po tylu latach razem, prosząc o lodzika muszę chodzić w koło przez miesiąc, żeby dla świętego spokoju go zrobić. Rozmawiając z nią o tym, czemu tak jest nie słyszę że „źle pachnie, źle smakuje” ,słyszę „źle mi się kojarzy. Z tymi panienkami co stoją po drodze”.. Nasz każdy seks wygląda praktycznie podobnie od 12lat. Kochamy się w max 3 pozycjach, bo w innych boli.. Uwiebiam ją pieścić, lizać i całować, ale to też nie wygląda tak jak powinno. Gdy schodzę niżej i chcę lizać jej cipeczke, mam wrażenie jakby zaciskała uda przez co muszę się mocno wysilić żeby tym jęzorem pomachać. Na moją prośbę żeby odpuściła te uda, dopiero reaguje. Tak to leży jak leżała. Jak kłoda.. sama z siebie się nie otworzy. I tak wygląda od zawsze. Gdy rozmawiamy po wszystkich mówi, ze to uwielbia. Dochodzi przy tym. Ale sama tego nie ułatwia. O seks jeżeli nie zapytam, to zapomnij że sama go zaproponuje.. sam seks trwa u nas praktycznie zawsze, dopóki Ona nie dojdzie. Czasem jest to 20min, czasem nawet godzina. Mam różnego rodzaju fantazje, rimming w jej stronę, anal, pragnę skończyć w jej ustach, spróbować piss, ale obawiam się, że jest to nie do przebrnięcia.. te pragnienia zaczynają mnie mocno męczyć. Zaspokajam swoje potrzeba przy filmikach ale jak długo można. Od jakiegoś czasu zacząłem przeglądać różnego rodzaju portale jak datezone, erodate czy nawet escort. Myślę o tym żeby spróbować zaspokoić chociaż trochę swoją głowę. Podpowiedzcie proszę. Dużo Was czytam. Czytając posty niektórych kobiet zachodzę w głowę, czy aby na pewno takie kobiety istnieją. Ehh