• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Seks po 40- panowie jak to u Was jest? Jak często możecie? Czy libido Wam spadło?

Mężczyzna

DruhBoruch

Biegły Uwodziciel
Super, ale po co to wszystko? Zmęczenie, brak czasu dla siebie, niewyspanie, problemy w związku, większe wydatki - można po prostu dzieci nie mieć i sobie tych wszystkich urozmaiceń oszczędzić. Posiadanie dziecka nie daje żadnych korzyści, dla których warto się na nie decydować.
 
Mężczyzna

dario_a_z

Dominujący
Kompletnie się nie zgadzam. Mamy dwójkę z których jesteśmy zajebiście dumni. Nigdy im nie zabranialuśmy w domu spróbować drinka czy piwa, efekt- wiedzą jak to smakuje i są na tyle odpowiedzialni, że idą na imprezę i wracają trzeźwi, kwitując swoich nawalonych kumpli jako słabe uszy. Oczywiście pojawienie się dziecka jest czynnikiem, który potrafi rozj..... bać najlepsze małżeństwo, a w najlepszym przypadku kładzie na łopatki całą strefę erotyczną (tak było też u nas w zasadzie po każdym dziecku), ale za to jest trochę odpowiedzialna przyroda i hormony. Ważne jest aby nie pozwolić aby dziecko stało się przyczyną rozpadu. To wymaga od kobiety odrobiny zrozumienia i ustalenia priorytetu, a od męża cierpliwego i systematyczne działania na rzecz przywrócenia właściwej hierarchii : małżeństwo(mąż i źona), a dalej rodzina(dzieci). Jednym z problemów , z którym przyszło mi się zmierzyć to dzieci w sypialni. Na szczęście moja żona dała się przekonać, że miejsce dziecka jest w pokoju dziecka, a sypialnia jest naszą enklawą. To jest fundament powrotu do normalnych relacji w małżeństwie. Jeżeli jakaś kobieta tego nie rozumie bądź nie chce, to możecie się pożegnać na kilkanaście lat z fundamentem małżeństwa jakim jest cielesna bliskość. Co do tego czy lepiej dzieci przed 40tką czy wcześniej to chyba niema idealnego rozwiązania. Mamy znajomych w naszym wieku, którzy mieli dzieci dużo wcześniej niż my i wydawało mi się to kiedyś super bo w wieku 35 lat mieli nastolatków, których mogli zostawić samych w domu i wyjechać na weekend. Z drugiej strony my przez ładne kilka lat po ślubie bawiliśmy się bez ograniczeń na dyskotekach, wyjazdach i nocnych eskapadach. Później była przerwa na wychowanie dzieci, ale teraz w wieku 40+ jesteśmy już mocno niezależni a do tego pod naszą nieobecności możemy polegać na dzieciach, które przypilnują domu. Więc ten wariant też jest dobry. Bawiliśmy się za młodu, wychowaliśmy dwóch odpowiedzialnych chłopaków i znów przeźywamy okres realizacji swoich fantazji( zdecydowanie ciekawszych i bardziej zaawansowanych).
Ale mi nie o to chodziło. Dzieci są spoko. Tylko trzeba z głową.
Ja też mam dwoje dzieci, tyle, że zrobiłem je w okresie "międzyszumowym".
Czyli wyszukałem się za młodu, wychowałem dwoje dzieci i teraz jak są dorosłe to niech się martwią o siebie a a "wyszumiam" się dalej. Mi chodziło o to, że dzieci w późnym wieku to już jednak kotwica.
 
Kobieta

D'Arc

Dominujący
W ogóle posiadanie dzieci to największy błąd w życiu. Ale jak już mieć to faktycznie lepiej później jak wcześniej.
Nie powielaj tych głupot, dzieci to jest rzeczywiście trud ale i ogromna miłość, takiej miłości nie doświadczysz od żadnego dorosłego ani koto-psa. U mnie dopiero pojawienie się dzieci sprawiło, że nauczyłam się całą sobą uśmiechać, wcześniej ten uśmiech był półgębkiem.
 
Mężczyzna

DruhBoruch

Biegły Uwodziciel
Nie powielaj tych głupot, dzieci to jest rzeczywiście trud ale i ogromna miłość, takiej miłości nie doświadczysz od żadnego dorosłego ani koto-psa. U mnie dopiero pojawienie się dzieci sprawiło, że nauczyłam się całą sobą uśmiechać, wcześniej ten uśmiech był półgębkiem.
Patrząc po znajomych, którzy nie mają chwili dla siebie bo cały ich czas absorbuje wychowanie kaszojada, wole jednak swoje wygodnictwo, święty spokój i niezależność. Nawet jak będę uśmiechał się tylko półgębkiem.
 
Kobieta

D'Arc

Dominujący
Super, ale po co to wszystko? Zmęczenie, brak czasu dla siebie, niewyspanie, problemy w związku, większe wydatki - można po prostu dzieci nie mieć i sobie tych wszystkich urozmaiceń oszczędzić. Posiadanie dziecka nie daje żadnych korzyści, dla których warto się na nie decydować.
Za ten uśmiech i miłość którą Ci potem oddają - warto się pomęczyć kilka lat (dla mnie najgorsze było pierwsze 5 lat). Po 5+ zaczyna się mega zabawa, to jest jak powrót do swojej własnej młodości i niejako ucieczka od starości.
 
Kobieta

D'Arc

Dominujący
Patrząc po znajomych, którzy nie mają chwili dla siebie bo cały ich czas absorbuje wychowanie kaszojada, wole jednak swoje wygodnictwo, święty spokój i niezależność. Nawet jak będę uśmiechał się tylko półgębkiem.
Bo właśnie obserwujesz ten najbardziej upierdliwy wiek poniżej 5 lat, ale gdy zaciśnie się poślady, potem jest już serio z górki. Ja oceniam osobiście tak, że warto było się poświęcić. Poza tym u nas w Polsce wszyscy narzekają, taka nasza cecha narodowa, a te pierwsze 5 lat są rzeczywiście jak obóz Navy Seals, ale za to jak już to przejdziesz, to już żadna pierdoła Cię nie złamie - to po prostu jak szkoła życia.
 
Mężczyzna

dario_a_z

Dominujący
D'Arc - nie przekonasz nieprzekonanych. Temat dzieci to temat rzeka. Wygoda itd trafia do coraz większej ilości ludzi, bo mamy świat taki a nie inny. Wygoda, kariera, podróże, fun... Ja mam dwójkę jak pisałem, już odchowanych i czerpię z życia. Da się to pogodzić.
Brak dzieci kiedyś wróci... Ktoś bezdzietny kiedyś usiądzie w fotelu bo zdrowie będzie takie a nie inne i pies z kulawą nogą się nie zainteresuje.
Albo zdziwienie, że emerytura głodowa... A kto ma niby zrzucać się na tę emeryturę?
 
Kobieta

D'Arc

Dominujący
I na tym poprzestańmy. Jak kogoś dzieci uszczęśliwiają to świetnie. Mnie uszczęśliwiła za to wazektomia i zasada, że wolałbym do końca życia być sam, niż związać się z dzieciatą kobietą.
To ja mam zupełnie odwrotnie. Podejrzenia budzą u mnie bezdzietni faceci 35+ 🤣 toż przecież taki gość musiał trawić swój cały wolny czas na pracę (potencjalny pracocholik) i imprezo-laski (potencjalny ruchacz) 😝 nie ma siły, żeby przekonać mnie, że wszystko z nim w porządku.
 
Kobieta

D'Arc

Dominujący
@dario_a_z nie mam zamiaru nikogo przekonywać, szczególnie w starszym wieku o zaletach zdecydowania o posiadaniu dzieci. Bardziej piszę to z myśłą o młodych osobach, które tu wchodzą - oni mogą mieć w temacie dzieci tylko jeden mainstreamowy przekaz, warto pokazać im drugą stronę tego medalu.
O ludzi w podeszłym wieku się nie martwię, za jakieś 10-20 lat upowszechnią się roboty humoidalne i myślę, że to one będą opiekować i dotrzymywać towarzystwa staruszkom (oby!).
 
Mężczyzna

wittol

Nowicjusz
42 lata miałem to już dzieci były pełnoletnie. Żona się mną znudziła i zaczęła szukać wrażeń. A mi wszystko w miarę działa.
 
Mężczyzna

obserwator_4

Nowicjusz
I na tym poprzestańmy. Jak kogoś dzieci uszczęśliwiają to świetnie. Mnie uszczęśliwiła za to wazektomia i zasada, że wolałbym do końca życia być sam, niż związać się z dzieciatą kobietą.
W pełni się zgadzam! Nie zrozumie syty głodnego i na odwrót :)
Jedynym problem, który mnie martwi i który powinien być rozwiązany jest obecny system emerytalny, którego wg. mnie powinno w ogóle nie być, właśnie ze względu na brak zastępowalności pokoleń. Lub ewentualnie mógłby być, ale jedynie dla chętnych właśnie posiadających dzieci.
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry