Kompletnie się nie zgadzam. Mamy dwójkę z których jesteśmy zajebiście dumni. Nigdy im nie zabranialuśmy w domu spróbować drinka czy piwa, efekt- wiedzą jak to smakuje i są na tyle odpowiedzialni, że idą na imprezę i wracają trzeźwi, kwitując swoich nawalonych kumpli jako słabe uszy. Oczywiście pojawienie się dziecka jest czynnikiem, który potrafi rozj..... bać najlepsze małżeństwo, a w najlepszym przypadku kładzie na łopatki całą strefę erotyczną (tak było też u nas w zasadzie po każdym dziecku), ale za to jest trochę odpowiedzialna przyroda i hormony. Ważne jest aby nie pozwolić aby dziecko stało się przyczyną rozpadu. To wymaga od kobiety odrobiny zrozumienia i ustalenia priorytetu, a od męża cierpliwego i systematyczne działania na rzecz przywrócenia właściwej hierarchii : małżeństwo(mąż i źona), a dalej rodzina(dzieci). Jednym z problemów , z którym przyszło mi się zmierzyć to dzieci w sypialni. Na szczęście moja żona dała się przekonać, że miejsce dziecka jest w pokoju dziecka, a sypialnia jest naszą enklawą. To jest fundament powrotu do normalnych relacji w małżeństwie. Jeżeli jakaś kobieta tego nie rozumie bądź nie chce, to możecie się pożegnać na kilkanaście lat z fundamentem małżeństwa jakim jest cielesna bliskość. Co do tego czy lepiej dzieci przed 40tką czy wcześniej to chyba niema idealnego rozwiązania. Mamy znajomych w naszym wieku, którzy mieli dzieci dużo wcześniej niż my i wydawało mi się to kiedyś super bo w wieku 35 lat mieli nastolatków, których mogli zostawić samych w domu i wyjechać na weekend. Z drugiej strony my przez ładne kilka lat po ślubie bawiliśmy się bez ograniczeń na dyskotekach, wyjazdach i nocnych eskapadach. Później była przerwa na wychowanie dzieci, ale teraz w wieku 40+ jesteśmy już mocno niezależni a do tego pod naszą nieobecności możemy polegać na dzieciach, które przypilnują domu. Więc ten wariant też jest dobry. Bawiliśmy się za młodu, wychowaliśmy dwóch odpowiedzialnych chłopaków i znów przeźywamy okres realizacji swoich fantazji( zdecydowanie ciekawszych i bardziej zaawansowanych).