• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Ilu z panów ma tak że wali samemu a ilu trzepie partnerka??

Mężczyzna

ganymed

Erotoman
Bardzo lubiłem zwalić przed dojściem i włożyć na ostatnią chwilę w usta lub pochwę partnerki. Powoli, z wahaniami dochodzę, do tego bardziej jestem przyzwyczajony do ręczej stymulacji xD jeśli partnerce to nie wadzi, to cudownie.
 
Mężczyzna

atex

Seks Praktykant
A u nas jest różnie czasem razem się bawimy , innym razem osobno . Jest także tak ,że moja Pani mówi abym sam sobie zrobił 😊
mamy tak samo - czasami razem, czasami wspólnie.
chociaż, jak pisałem wcześniej - zazdroszczę sytuacji, gdy chłopaki po prostu wyciągają sprzęt i walą sobie przy żoneczce kiedy najdzie ich ochota. Ja jakoś nie potrafię się przełamać. No i marzę o sytuacji, żeby z kolega z którym się wspólnie zabawiamy, zrobić to przy niej...
 
Mężczyzna

ganymed

Erotoman
Moj dobry kolega wczoraj odwiedził mnie na noc i po zabawie upiętrzonej środkami rozweselającymi spędził dobre 3 godziny na intensywnym waleniu sobie pały do fetysz porno xD co zaglądałem do pokoju po coś, to widziałem go, jak trzyma w lewej dłoni mocno, zaborczo swoje stojące jak głaz prącie, a drugą ręką zmienia filmiki. Trochę się przy mnie krępował, ale w sumie to nie <3 Ja siadłem tak z tyłu kanapy, żeby mieć go zasłoniętego wezgłowiem, ale miałem pogląd, jak wierci do energicznych ruchów masturbacji szczupłą nóżką, a czasem też widziałem kawałek jego dupki.
Ma dziewczynę i ponoć im dobrze, ale dla mnie to taki sygnał i powiedziałem mu: co daje Ci ta zabawa, czego nie masz w codziennym zyciu z nią, ze sobą samym? I tak sam sobie dopowiedziałem, że a) chodzi o to, do czego się podnieca b) chodzi o to, że przez 3 godziny może być zajęty swoją rozkoszą, piastować li i jedynie swoją męskość i iść na całość... A z drugim człowiekiem - już dopasowania.

Sam tak trochę mam i miałem w związkach. Miałem w nich pełne przyzwolenie na masturbację, ale nie czułem się z tym zbyt dobrze. Kocham się pieścić, nie robię tego raczej za dużo i niezdrowo, ale jak tylko coś mnie zestresuje albo po prostu jak źle wstanę, to moje oswojone mi od urodzenia, cierpliwe dłonie duszą z mojego rogu diabła spokój, błogość i poczucie zupełnego eskapizmu i nieodpowiedzialności - no dobra, co najwyżej za to, że trzeba posprzątać nasienie xD

Do tej przygody ze znajomym wczoraj dodam jeszcze, że gdybym był jego dziewczyną (młodsza, ukrainska), to nie rozliczałbym go za to, co wg niej (a raczej wg stereotypu) powinien ograniczać lub przestać... Ale częściej, chcąc go sobie oswoić i rozkochać w sobie, z zaskoczenia pieściłbym go i dogadzał mu fizycznie i psychicznie... nie tylko w członek, ale wszędzie gdzie mam ochotę - tak aby mój mężczyzna czuł się ze mną bezpiecznie, nieobrzydliwie, rozkosznie i w pełni akceptowany, zauważany. Gdybym zaobserwowała, że się masturbuje, jak się masturbuje... nie starałabym się nauczyć tego ruchu - ani nie wychodziłabym do innego pokoju, ani nie obserwowała zbyt wścibsko, jak się pieści. Nie robiłabym najmmniejszego researchu, do czego się zadowala, chyba że dochodziłyby mnie słuchy, iż cierpią na tym istoty słabsze. Co mogłabym zatem zrobić? Nic. Masturbacja mojego partnera byłaby dla mnie terra in cognita, komnatą Sinobrodego na klucz, do ktorej nie mam za bardzo wstępu - a przecież jeśli chcę równosci, to mogę też sama isc do koleżanek i tam się palcować itp. Prawda?

Zdecydowałbym się jako kobieta powiedzieć mojemu mężczyznie tak: kochany, mnie odpowiada i pasuje to, że pieścisz się ręką. Nawet gdybys robił to częściej niż ze mną, nie będę konkurowała z Twoją ręką, wystarczy że ci na mnie żebro wzięli. Ma Ci byc wygodnie i dobrze, kiedy to robisz, a nie pokątnie i z wyrzutami sumienia - absolutnie mi na tym nie zależy, to jest Twoje. Jeśli będziesz mieć ochotę, żebym widziała, jak robisz sobie dobrze - nie mam nic przeciwko, być może nawet mi się spodoba? Jeśli to nie problem, chętnie dołączę, o ile najdzie mnie ochota, przynajmniej aby po wytrysku przybliżyć do Twojego członka buzię i żebyś wiedział, że cały Ty i wszystko co w nim masz jest nasze, i że kocham Cię, a więc lubię wylizać do czysta także wytrysk, ktorego nie popełniłam... i ktory bardzo byc moze bywa duzo mocniej podbudowany niz ten przy seksie ze mną. A dodatkowo, co powiesz na to, abym na święta kupiła ci wspaniały masturbator z bajerami? Pozwolisz mi posterować...?

Myślę, że w wielu rodzinach - jak w American Beauty - pan domu zmuszony czuje się kryć ze swoim przyjemnym nawykiem i ograniczać, wielu panów zapewne masturbuje się po godzinach w pracy... bo nie wypada, chociaż jest gospodarzem, mężem, ojcem itd.
W ogóle nie wyobrażam sobie, aby problemem musiało być w przyszłości takie wychowanie, gdzie szanowany i kochający tata i małżonek ma tygodniu a nawet w dniu swój czas wolny, kiedy jawnie i bez niedomowien może pieścić się do orgazmu jak chce i jak długo chce, o ile robi wszystko co powinien. I ciekawiącymi się dzieciom czy osobom, "co tata robi" (wątpię, aby tak bywało, ponieważ dzieci przecież same nim urodzą się, niezle orientują się już w regulach masturbacji) - odpowiadałabym jako partnerka - tatuś właśnie robi sobie dużą przyjemność.
Zaskoczeniem może być jeszcze sperma, ktorej dzieci nie znają - tu może paść odpowiedz np. "Tata ma w jąderkach biały nektar, który jest magiczny i kiedy wypływa mu z penisa, może spłynąć w mamusię i... wtedy ona może zajść w ciążę. Tatuś nie może jednak zawsze zostawiać swojego nektaru w mamusi, bo nie dalibysmy sobie rady z tyloma dziecmi, hehe!

A jako pan domu nie odmawiałbym sobie pewnego rodzaju "grzesznej" przyjemności zatwardzenia w pierdoleniu się ręcznym, jęczenia, może nawet i znośnego w danym domu przeklinania, bo przecież widzący mnie np. syn - uczy się przez pogląd, jak działać będą jego męskie narządy i jak radzić sobie z napięciem, no i że jego tata nie jest postacią z kosmosu, tylko też ma swoje stresy i przyjemności. No i że siusiak tatusia potrafi być naprawdę wielki i ogromny i że to pewnie dlatego mamusia tak go pokochała (haha, wiem, trochę najeżdżam na granice małofiutych, ale generalnie chodzi mi o kontrast pały we wzwodzie i w zwisie, a nie o to że tylko tre najwieksze zasługują na miłość).

Córka uczy się męskiej anatomii, psychologii rozkoszy, na pewno trochę ją to też podnieca i w sumie co to szkodzi. Syn też pewnie by odleciał, widząc masturbującą się matkę. Ale czy z tego powodu ojciec ma chodzić przed córką w worku na ziemniaki? Matka przed synem?

Partnerka- mama i żona - jest zadowolona, bo świadomiebez najmniejszych strat rezygnuje z kolejnego pola walki i nieporozumien, poczucia krzywdy, ktore wcale jej się nie należy na tym polu chyba nawet wg Biblii. Okazuje partnerowi szacunek i zaufanie.

Teściowie - uczą się pełnej akceptacji nowego członka rodziny, dziadek ma okazję powspominać dobre czasy,będąc świadkiem, jak zięć rozpala w swoim ptaku iskry męskiego zaspokojenia... a babcia - utwierdza się w przekonaniu, iż córka dobrze wyszła za mąż, mogąc zaobserwować i dowiedzieć się, iż syn jej od czasu ślubu przybrany posiada zdrowe, jurne samcze narządy płciowe i że nie jest wylęknionym mamałygą, ale przyszłym panem domu, który nie wstydzi się swojej słabości w chwilach uniesienia i rozkoszy, a nie tworzy też przed dziecmi kłamliwego przekazu, iż ludzka seksualność to coś delikatnie mowiąc wstydliwego i tabu. Zwłaszcza seksualność wspaniałej, będącej arcydziełem biologii i nie tylko, części ciała, jaką jest męskie przyrodzenie - kiedyś tak ważne, że czczone i wiązane z kultami i rytuałami cały rok, aktualnie jakieś aż tak nie na miejscu, iż na panów chodzących w spodniach, w ktorych rozporku za bardzo się ono kształtem ujawnia, można nawet posądzać o perwersje.

Do tego wszystkiego, w bardziej otwartych lub swawolnych domach, może też dojść do tego, iż zięć zasiedzi się ze swoim zajęciem do pózna w salonie, a babcia jeszcze nie mogąc zasnąć, zejdzie po wodę. Podrepcze cichutko do męża ukochanej córki i uklęknie, spojrzy w jego oczy matczynym, czujnym i zafascynowanym wzrokiem... i zapyta: Synku, czy dasz mamie pomóc ci z tym potworem? Będziesz się męczył i męćzył i nie wyśpisz się do pracy... zobacz, jak mama Ci w tym pomoże... - i to powiedziawszy, rozsunie zięciowe nagie uda, odsunie jego znieruchomiałą swobodnie dłoń i pokaże na jego penisie takie figle, takie cudawianki i akordy z pasażami, iż nie wyśpi się niestety za to dziadek, zazdrośnie podsluchujący, jak jego wieloletnia żona robi laskę młodszemu facetowi... jemu już nie, bo nawet nie ma po co... nie wyśpi się i córuchna, bo męża nie będzie przy niej minimum do świtu... A dzieci rano mogą spytać przy rozdawaniu owsianek:
-Babciu, babciu, a czy ty coś złego zrobiłaś tacie?
- Nie skąd kochanie, co to za pomysł w ogóle?
- A no bo ty zeszłaś w nocy na dół, tam tata był i myśmy podsluchiwali, co robicie. Długo długo nic, ale po jakiejś półgodzinie tatuś tak krzyczał, że baliśmy się, że coś mu się stało.

Kto ratuje sytuację? Tym razem tata:

- Moi drodzy ciekawscy. Babunia nie zrobiła mi żadnej krzywdy, wręcz przeciwnie, pomogła mi zebrać mój biały nektar, kiedy mama już musiała pojsc spać. Krzyczałem, bo byłem bardzo zdziwiony i szczęśliwy, jak wiele zaoszczędziliśmy na tym energii i maminego czasu.
 
Ostatnia edycja:
Kobieta

lilbunny

Cichy Podglądacz
Chciałabym strzepać mojemu narzeczonemu ale on ciągle ma w głowie tylko pracę i nie ma go w domu, zazdroszczę tutaj niektórym, że tak dobrze się bawią
 
Mężczyzna

AdamT

Cichy Podglądacz
Moja czasami trzepie. Lubie jak ma na nogach rajstopy i ręką robi dobrze, a ja zajmuje się jej nogami.
 
Mężczyzna

ganymed

Erotoman
nie lubie trzepania od kobiet zbytnio (od mezczyzn homo predzej, bardziej akurat do tego maja intuicje i spore doswiadczenie walenia sobie... kobiety mniej doswiadczone, ale lepiej robia inne rzeczy chlopom tez)
 
Mężczyzna

Roger430

Erotoman
nie lubie trzepania od kobiet zbytnio (od mezczyzn homo predzej, bardziej akurat do tego maja intuicje i spore doswiadczenie walenia sobie... kobiety mniej doswiadczone, ale lepiej robia inne rzeczy chlopom tez)
Chłopu nigdy bym nie dał sobie konia zwalić, a kobiety? No cóż, są profesjonalistki i takie które faktycznie nie potrafią tego robić dobrze. Bo musi być fachowiec, nawet do strzyżenia owiec.
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry