No i stało się!
Wróciły "szczeniackie" zabawy tylko tym razem poszłam na całość... wcześniej to było zrobienie koledze loda przy przyjaciółce, czy masturbacja niej, tym razem posunęłam się dalej i spełniłam jedną ze swoich fantazji, będącą jednocześnie tematem tego wątku.
Była u mnie przyjaciółka i nasz wspólny kolega, chłopak dużo młodszy ode mnie, piliśmy winko, rozmawialiśmy i rozmowy zeszły na tematy erotyczne... po kolei zadawaliśmy pytania i po kolei wszyscy na nie odpowiadali... "kiedy pierwszy raz", "jak często się masturbujesz", "jakie masz fantazje erotyczne", i takie tam... atmosfera zrobiła i się dość... gorąca i nie wiem, czy od tych rozmów, czy od wina.
O koledze dowiedziałam się, że miał tylko jedną partnerkę, która na wiele rzeczy się nie zgadzała...
Kiedy przyjaciółka wyszła na chwilę do łazienki powiedziałam mu, że spełnię jedną z jego fantazji, ale on musi spełnić moją... pytał bo mam na myśli... powiedziałam, że może dziś pierwszy raz zakosztować loda z finiszem w ustach, albo spuścić mi się na twarz jak woli... albo może mnie przelecieć bez gumki i spuścić się w ciepce... bo tych rzeczy nie miał z tamtą dziewczyną... podjarany stwierdził, że chce mojej cipki... i że jak koleżanka wyjdzie to mnie przeleci... i tu pojawiła się moja fantazja i mój warunek... zrobimy to przy niej, chcę żeby oglądała nasz seks.
Trochę był zmieszany, ale postawiłam sprawę jasno, tak albo wcale, niech się zastanowi i jak ona wróci to albo doprowadzi do takiej sytuacji, albo do niczego nie dojdzie.
Otworzyłam kolejną butelkę wina, rozmowy we trójkę toczyły się dalej a on zaczął się do mnie kleić... objął mnie ramieniem, pocałował w szyję aż przeszył mnie dreszcz.... odwróciłam twarz w jego stronę i przywarłam ustami do jego ust... poczułam jego język w ustach i wiedziałam, że to się stanie... całowaliśmy się namiętnie na kanapie a siedząca na przeciw w fotelu przyjaciółka powiedziała, że może zostawi nas samych... na co ja zdecydowanie odpowiedziałam, że ma zostać i patrzeć cokolwiek by się nie działo....
Zaczął mnie rozbierać, zdjął mi bluzkę, rozpiął spodnie, stanik wylądował na podłodze... spodnie sobie sama zdjęłam i kazałam mu się rozbierać.... staną przed kanapą i zrzucił z siebie ciuchy... oboje byliśmy tylko w majtkach a przez jego bokserki było widać jak mu sterczy...
Położyłam się na kanapie.... całował mnie po całym ciele.... chciał zdjąć mi majtki, ale powiedziałam "jeszcze nie".... więc całował i lizał moją cipkę przez majteczki.... było mi tak przyjemnie...
Sięgnęłam ręką do jego bokserek, załapałam ze nie i pociągnęłam w dół... zaczęłam mu masować... tym razem kiedy wsunął palce pod kumkę moich stringów nie protestowałam, pozwoliłam je sobie zdjąć...
Lizał moją cipkę tak namiętnie, że prawie odleciałam.... w pewnym momencie powiedziałam, że chce go poczuć w sobie...
Kochaliśmy się bardzo namiętnie, tak namiętnie, że kiedy zaczęłam dochodzić przestałam nas dobą panować i zaczęłam wbijać mu paznokcie w plecy na co ona reagował jeszcze mocniejszymi pchnięciami... zaraz po tym jak przeszyła mnie gorąca fala orgazmu poczułam ja we mnie pulsuje i zalewa moją cipkę ciepłą spermą.... leżeliśmy tak jeszcze przez jakiś czas, on cały czas we mnie, przytulał mnie a ja patrzyłam na przyjaciółkę, która z wypiekami na twarzy patrzyła na nas i chyba analizowała w głowie to, co właśnie zaszło.
Kochałam się z nim przy niej, a właściwie nie kochałam, tylko pieprzyłam się namiętnie, tak mnie podniecało to, że ona patrzy jak on mnie bzyka.
Po prysznicu wróciliśmy do wina i do rozmów, myślałam, że namówię ją na coś... zaproponowałam, że jeśli ona zrobi z nim to samo to wyliżę jej cipkę po tym jak on się w niej spuści, ale nie chciała.
Stwierdziłam, że chłopak zasłużył na nagrodę, zrobiłam więc drugie podejście.... kazałam mu stanąć na środku pokoju, uklękłam, spuściłam mu spodnie i gacie i zaczęłam mu obciągać.... robiłam to aż poczułam, że dochodzi.... na chwilę wyjęłam go z ust i masowałam ręką... trysnął mi na twarz a ja szybko wzięłam go w usta i dokończył w nich....wyssałam go do ostatniej kropelki, oczywiście przyjaciółka była świadkiem tego.
Coś czuję, że z tym kolegą to będzie dłuższa znajomość, tym bardziej, że podobnie jak ja ma kilka fantazji o seksie w ciekawych miejscach.... może jeszcze spełnimy kilka swoich fantazji..