Można mnie posądzić o wiele, ale nie o bycie swietojebliwym. Poprostu brzydzę się ścierami, które sprzedają swoje ciała, a jeszcze bardziej Takimi, które próbują to usprawiedliwiać jakimiś wzruszającymi historyjkami. Odkryłem również u siebie pogardę do gości, którzy pierdolą coś o przytulaniu się z dziwką, podchodzą z uczuciem do tego, że kupują sobie odegranie emocjii przez szlaufa, który dla nich gra uroczą, wspierajacą "przyjaciółkę", a dzień wcześniej za tą samą kwotę pozwalała szczać na siebie, albo dodawała pewności siebie jakiemuś zakompleksionemu typowi, który bez pieniędzy nie miałby szans na zblizenie z kobietą itp itd. pozdrawiam i życzę miłego dnia
