• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Co rani najbardziej?

Mężczyzna

luzik27

Biegły Uwodziciel
Też raz zadałam sobie takie pytanie i to nawet bez powodu. Długo się nie zastanawiałam się nad odpowiedzią – Stawiam na prawdę. Mnie niewiedza, domysły bolałyby bardziej.
A żeby nie było całkowicie poza tematem...

To absolutnie się zgadzam z powyższym.
Nasza wyobraźnia niestety często przytacza nam scenariusze gorsze niż rzeczywistość, szczególnie kiedy mamy właśnie jakieś czarne, negatywne myśli 👌
Dlatego właśnie domysły, strach, czekanie na prawdę... Zgadzam się, że to boli chyba najbardziej...
Dlatego zawsze uważałem, że rozmowa jest lekarstwem na wszystkie problemy w związku. Oczywiście pod warunkiem, że jest szczera 😉
 
Mężczyzna

Ja_75

Seks Praktykant
Ja zdecydowanie nie. To padło w trakcie bardzo trudnego i wycieńczającego rozstania, kiedy przez kilka tygodni każdego dnia oboje już toczyliśmy ze sobą walkę, a nic nie zapiekło bardziej, chociaż nie wiem też czy taki nie miał być wtedy cel. Nigdy nie miałam odwagi zapytać. Ale rozumiem Twoją perspektywę.
Skoro piszesz, że przez kilka tygodni toczyliście ze sobą walkę, to jest spora szansa, iż tamte słowa miały po prostu zaboleć jak najmocniej i dlatego zostały użyte, nie koniecznie musiały być prawdziwe.

U mnie nie było walki ani wielkich rozmów. Dostałem SMS-a z informacją, że zdecydowała się zakończyć związek i wkrótce dostanę papiery rozwodowe. I właściwie tyle. Bez szczerej rozmowy, bez odpowiedzi na „dlaczego?”
 
Mężczyzna

Roger430

Erotoman
Co mnie najbardziej zabolało?
-odmawianie seksu (żeby zrobić na złość)
- nie trzymanie mojej strony w konflikcie z innym człowiekiem, gdzie ewidentnie wina leżała po drugiej stronie.
 
Mężczyzna

Roger430

Erotoman
Dlatego zawsze uważałem, że rozmowa jest lekarstwem na wszystkie problemy w związku. Oczywiście pod warunkiem, że jest szczera 😉
To często jest leczenie syfa pudrem. Rozmowa nie jest żadnym antidotum. Bywa czasami pomocną, ale nie zawsze załatwi problem, jeżeli drugą strona nie chce w sobie czegoś zmienić.
 
Kobieta

Calleo_678

Seks Praktykant
To często jest leczenie syfa pudrem. Rozmowa nie jest żadnym antidotum. Bywa czasami pomocną, ale nie zawsze załatwi problem, jeżeli drugą strona nie chce w sobie czegoś zmienić.
To wtedy (według mnie) nie nadaje się do jakichkolwiek relacji i ucieczka wydaje się najrozsądniejszym wyjściem.
 
Mężczyzna

Anonimowy użytkownik

Instruktor seksu
Nie miałem pojęcia, że heterycy mogą być tak wrażliwi na słowa i zachowania ich partnerek seksualnych. 🤯
Krytyka partnera seksualnego nie wynika z chęci dokuczenia mu, a jest to konstruktywny feedback.
 
Kobieta

Pani.T

Biegły Uwodziciel
Po takiej kuźni charakteru jaką zafundowało mi życie to już chyba niewiele jest ludzkich zachowań jakie są mnie w stanie zranić do żywego, a już zwłaszcza ze strony jakiegokolwiek mężczyzny.
Przerobiłam chyba wszystko 🙄 albo co najmniej zdecydowaną większość 🤷‍♀️
 
Mężczyzna

Roger430

Erotoman
Po takiej kuźni charakteru jaką zafundowało mi życie to już chyba niewiele jest ludzkich zachowań jakie są mnie w stanie zranić do żywego, a już zwłaszcza ze strony jakiegokolwiek mężczyzny.
Przerobiłam chyba wszystko 🙄 albo co najmniej zdecydowaną większość 🤷‍♀️
"Rosyjska ruletka"
 
Mężczyzna

Roger430

Erotoman
Mądrzy tego świata, ciągle mam powtarzają wytarte slogany o komunikacji, tolerancji, uczą nas jak zyć nie znając nikogo z nas. Każdy człowiek, to inna komórka we wszechświecie. Nie da się stworzyć jednej definicji szczęscia. Nie da się stworzyć cudownej regułki, powtarzanej jak mantrę, dla wszystkich. Nie jesteśmy bezdusznymi maszynami. Każde z nas jest indywidualnością. Dlatego nie powinniśmy tępo patrzeć w to co mówią nam wszyscy dookoła, tylko analizować i wyciągać wnioski. Spojrzenie na problem z boku jest pomocne, ale nie zawsze rozwiązuje problem.
 
Mężczyzna

Roger430

Erotoman
Po takiej kuźni charakteru jaką zafundowało mi życie to już chyba niewiele jest ludzkich zachowań jakie są mnie w stanie zranić do żywego, a już zwłaszcza ze strony jakiegokolwiek mężczyzny.
Przerobiłam chyba wszystko 🙄 albo co najmniej zdecydowaną większość 🤷‍♀️
Czyli jedynym słowem "facet to świnia"
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry