Ja mówię tylko to co widziałam, każdy czarnoskóry z którym sie spotkałam miał dużego albo za dużego, nie trafił mi się żaden mikrus.
Bywając na imprezach czy też w klubach zauważyłem, że pojawiający się tam mężczyźni generalnie nie są w tych sprawach mikrusami, niezależnie od koloru skóry. Mam wrażenie, że jeśli facet wybiera się na tego typu spotkanie, to zaczyna od krytycznego spojrzenia na rozmiar swojego przyrodzenia, uznając, że rozmiar w prosty sposób przekłada się na ogólną atrakcyjność posiadacza. To z kolei może powodować, że mikrusy zostają w domu – znowu, niezależnie od koloru skóry. Nie oceniam słuszności tego poglądu ani preferencji kobiet, które szukają dużych członków, zwracam tylko uwagę, że sama "presja środowiskowa" może powodować zakłamania statystyki.

