Jedna z moich kochanek wręcz o takie oznaczanie prosiła, powtarzając błagalnym tonem 'Pokaż że jestem Twoja, oznacz mnie swoją spermą'.
Najbardziej jednak wryło mi się w pamięć jak po chwilach uniesienia poszliśmy do kina, a w którymś momencie szepnęła mi do ucha 'Ciągle czuję Cię w sobie'. Miłe.
Najbardziej jednak wryło mi się w pamięć jak po chwilach uniesienia poszliśmy do kina, a w którymś momencie szepnęła mi do ucha 'Ciągle czuję Cię w sobie'. Miłe.

