Mam 49lat, kawaler, standardowy wygląd.... sześć lat wcześniej mając 43 zacząłem spotykać się z kobietą w wieku 36lat... Miała ona córkę Natalie - wtedy niespełna siedemnastoletnie dziewczątko, wyglądające na 14-15 lat. Mała kusiła mnie od samego początku, ja jednak dzielnie się opierałem jej wdziękom. Inaczej miała się sprawa z nastoletnimi koleżankami przybranej córki a mianowicie przez całe trzy lata naszego związku zaliczyłem kilka koleżanek Natalii a na koniec jak dowiedziałem się, że Aśka mnie zdradza zaciągnąłem do łóżka samą Natalke..... Żałowałem, że zrobiłem to tak późno bo Natalka okazała się małym demonem seksu, który starał się robić - i robił 5x lepiej niż jej matka a moja partnerka Joanna....