Miałam kiedyś podobną historię. Spotykałam się z facetem już jakiś czas, było NAPRAWDĘ spoko, ale bardzo interesowała go moja przeszłość - ze szczegółami. Problemy między nami zaczęły się nasilać niemal dzień po dniu po tym, jak poznał oczekiwane szczegóły - im lepszy był seks, tym więcej dociekań po, analizowania, domysłów. Kiedy kończyłam tą relację, usłyszałam, że jestem chora i że bardzo mi współczuję tego, co wydarzyło sie w moim życiu, że jestem „tak wynaturzona” (a chodziło o zwykle bdsm, bez jakiegokolwiek hardcoru). Na szczęście nie dałam sobie poryć głowy, ale gdyby trafił na wersje mnie sprzed 10-15 lat, pewnie skończyłabym doszukując się problemu w sobie. Taki to urok chłopów szukających dziwki z błoną dziewiczą