Przeczytałeś to zanim napisałeś?Nie musi, jednak powinien ci się podobać i powinnaś uważać go za pięknego. To tylko pokazuje jak bardzo ci na nim nie zależało
Przeczytałeś to zanim napisałeś?Nie musi, jednak powinien ci się podobać i powinnaś uważać go za pięknego. To tylko pokazuje jak bardzo ci na nim nie zależało
A czy to ważne ile miałam takich przypadków? Jeden mnie zdradzał. To wystarczy. Więcej już nie będę zdradzana, już nie ufam. I nie, nie było absolutnie żadnych sygnałów, było wręcz zbyt dobrze. Ale miałam intuicję i okazała się słuszna.Miałaś jeden taki przypadek czy więcej?
Jeżeli jeden to stwierdzenie "że wszyscy faceci są tacy sami. Kłamią i zdradzają. A najbardziej Ci, którzy mówią „ja nigdy nie kłamię”" Jest tak bardzo śmiechu warte, że aż mi żal z Twojego powodu...
Jeżeli to już któryś taki przypadek, to na pewno masz wyjątkowego pecha, ale aż mnie korci, żeby zapytać jak długo znałaś tych wszystkich facetów...
W każdym razie potrzebowałbym trochę więcej info, żeby Ci pomóc, ale z pierwszym stwierdzeniem nadal wybitnie się nie zgadzam i uważam je za krzywdzące.
No napisałaś, że nie był piękny co jest bardzo kiepskim stwierdzeniem, jeśliby ci się podobał to byłby dla ciebie piękny, czy byłby piękniejszy od innych, obiektywnie nie, jednak dla ciebie powinien być, w końcu to twój partnerPrzeczytałeś to zanim napisałeś?
Mam oczy. Wygląd nie był tym co mnie do niego przyciągnęło. Kochałam mimo wyglądu. Nie widzę nic w tym złego.Ale mówisz tak z perspektywy tych negatywnych emocji po zdradzie, czy w trakcie relacji też to tak postrzegałaś?![]()
Nie był za piękny =/= niezbyt pięknyNo dobra, czyli ci się podobał, uważałaś go za ładnego. Nie musi być w twoim typie i nie musi być 10/10 ale musi ci się podoba. Stwierdzenie, że facet jest niezbyt piękny oznacza, że ci się nie podoba. Ja bym tak nigdy nie powiedział o swojej dziewczynie, pokazuje to jak bardzo kobietom nie zależy na swoich partnerach
Mylisz się, statystycznie to mężczyźni zdradzają częściej, bo aż 59% z nich (a przynajmniej tylu się przyznało albo zostało przyłapanych). I sam tu teraz generalizujesz, że żadna kobieta nie rozmawia. Może z Tobą nie rozmawiały, bo Twoje argumenty są bezsensu.Jasne, że mógł najpierw porozmawiać, jednak kobiety też zdradzają (statystycznie nawet więcej) i jakoś żadna nie rozmawia najpierw.
Mam oczy. Wygląd nie był tym co mnie do niego przyciągnęło. Kochałam mimo wyglądu. Nie widzę nic w tym złego.Ale mówisz tak z perspektywy tych negatywnych emocji po zdradzie, czy w trakcie relacji też to tak postrzegałaś?![]()
to była hiperbola, ale widzę ze dziś jesteście tu spięci jak guma w za ciasnych majtkachW sumie wydaje mi się, że dość często się zdarza, że pary nie są na takim samym poziomie atrakcyjności, przynajmniej z tego ogólnego pukntu widzenia... Nie ma w tym nic złego
Często druga polówka, nadrabia intelektem, poczuciem humoru, odnajdywaniem się w towarzystwie, czasami po prostu kasą (tak też się zdarza), powody różne, a wszystkie prawdziwe.
Jednak uważam @Zalotka , że założenie z góry, że jestem tak zajebisty, że nigdy mnie nie zdradzi ani nic to jest po prostu kpina i pycha. Nie ma czegoś takiego. Idąc tym tropem, to lepiej mieć seks robota w domu. Idealna figura, nie nabawi się cellulitu i zmarszczek i nigdy nie powie 'nie'
Zdaję sobie sprawę, że trochę skrajnie teraz pojechałem, ale myślę, że tak samo skrajne jest Twoje założenie![]()
No to skoro ty kochałaś go mimo wyglądu to czemu uważasz, że wygląd miałby jakoś wpływać na to, że miałby problem znaleźć inną. Wciąż, niby go kochałaś a uważałaś za kogoś gorszego niż byłMam oczy. Wygląd nie był tym co mnie do niego przyciągnęło. Kochałam mimo wyglądu. Nie widzę nic w tym złego.
Super podejście xDA czy to ważne ile miałam takich przypadków? Jeden mnie zdradzał. To wystarczy. Więcej już nie będę zdradzana, już nie ufam. I nie, nie było absolutnie żadnych sygnałów, było wręcz zbyt dobrze. Ale miałam intuicję i okazała się słuszna.
A inne przypadki - wiele randek z mężczyznami, którzy na portalach randkowych ogłaszają się jako single, a w rzeczywistości są w związkach lub żonaci.
A ja widziałem konia z doklejonym rogiem, liczy się? xD
Ty czytasz w ogóle to co piszesz? xd Bał się powiedzieć, że mnie zdradził - no jakoś mnie to chyba nie dziwi. Ty swojej kobiecie o tym mówisz przy śniadaniu czy przy kolacji?Super podejście xD
Zdradził mnie jeden facet - wszyscy faceci są tacy sami, źli niedobrzy! Gdzie mój jednorożec i ciepły kocyk!
W tej samej bajkowej krainie, gdzie kobiety dziewice w wieku 25 lat....
Ile Ty masz lat? 8? Naprawde mi przykro, że zdarzyła Ci się sytuacja ze zdradą, to naprawdę jest ciężkie i smutne ale...
- nie zdradził Cię z dnia na dzień - na pewno były jakieś sygnały, to widać po partnerze, pytanie czym byłaś zajęta, że tego nie zauważyłaś?
- powinien przyjść z Tobą porozmawiać to jest prawda. Jednak tego nie zrobił? Dlaczego? Bał się, wiedział jaka będzie Twoja reakcja? Mogłaś też mu dać powód do tego. Nie bronię go, ale widząc Twoje podejście, podejrzewam, że on też mógłby mieć wiele do powiedzenia
- na portalach randkowych jest masa żonatych facetów i zamężnych kobiet. Jak świat światem. Nic tego nie zmieni. Ale większość tych facetów się otwarcie do tego przyznaje.
- założenie na tej podstawie, że wszyscy faceci to zło i kłamią i zdradzają jest śmiechu warte
A tu psujesz mi opinie w moim własnym pościeA ja widziałem konia z doklejonym rogiem, liczy się? xD
Nie no wiem, że się zdarza, sam miałem taką bliską koleżankę, ale kurde psujesz mi wypowiedź xD
Idę w twoje ślady, jak ty generalizujesz to czemu ja miałbym tego nie robić? Fakt jest taki, że skoro nie rozmawiał z tobą to musiał mieć ku temu jakiś powód, więc najwyraźniej musiałaś wcześniej jakoś mu pokazać, że ciebie nie obchodzi to co on myśli i czujeMylisz się, statystycznie to mężczyźni zdradzają częściej, bo aż 59% z nich (a przynajmniej tylu się przyznało albo zostało przyłapanych). I sam tu teraz generalizujesz, że żadna kobieta nie rozmawia. Może z Tobą nie rozmawiały, bo Twoje argumenty są bezsensu.
Bierz polowe tego co przyjmujesz. Nie był gorszy tylko z wyglądu nie był Adonisem. Można kogoś kochać i nadal to dostrzegać. W jak wielu związkach byłes?No to skoro ty kochałaś go mimo wyglądu to czemu uważasz, że wygląd miałby jakoś wpływać na to, że miałby problem znaleźć inną. Wciąż, niby go kochałaś a uważałaś za kogoś gorszego niż był
Czy Ty byłeś w ogóle w jakimś związku? Gdzie ja powiedziałam, że nie rozmawiał? Napisałam, że związek był zajebisty, aż sama nie wierzyłam w to jak dobrze było. I mimo to perfidnie mnie zdradzał. Umiesz czytać ze zrozumieniem?Idę w twoje ślady, jak ty generalizujesz to czemu ja miałbym tego nie robić? Fakt jest taki, że skoro nie rozmawiał z tobą to musiał mieć ku temu jakiś powód, więc najwyraźniej musiałaś wcześniej jakoś mu pokazać, że ciebie nie obchodzi to co on myśli i czuje
Jasne, ja rozumiem, nie musi być Adonisem, nie musi być ideałem, jednak wciąż powinnaś go wyżej cenić a nie pisać, że nie był zbyt piękny i nie spodziewałaś się, że kogoś sobie znajdzie. Co liczba związków ma do tego tematu? Liczy się to jak traktujemy partnera/partnerkę, nie ważne czy było się raz, dwa czy 10 razy w związkuBierz polowe tego co przyjmujesz. Nie był gorszy tylko z wyglądu nie był Adonisem. Można kogoś kochać i nadal to dostrzegać. W jak wielu związkach byłes?
ale co mówię? Że Nieśmiała piszę głupoty na SF? Zazwyczaj na bieżąco xDTy czytasz w ogóle to co piszesz? xd Bał się powiedzieć, że mnie zdradził - no jakoś mnie to chyba nie dziwi. Ty swojej kobiecie o tym mówisz przy śniadaniu czy przy kolacji?
No super, związek był zajebisty, TWOIM ZDANIEM, jego widocznie nie był i wyszło jak wyszło.Czy Ty byłeś w ogóle w jakimś związku? Gdzie ja powiedziałam, że nie rozmawiał? Napisałam, że związek był zajebisty, aż sama nie wierzyłam w to jak dobrze było. I mimo to perfidnie mnie zdradzał. Umiesz czytać ze zrozumieniem?