• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Wiarołomna macocha

Mężczyzna

ganymed

Erotoman
Żona Andrzeja niestety zmarła przy porodzie. Miał dopiero 21 lat, do tego był w niej bardzo zakochany. Zostawiła go z synkiem. Andrzej mieszkał w innym mieście niż rodzina, ale złapał niezły zarobek w firmie szwagra - dojeżdżał te parędziesiąt kilometrów codziennie do roboty i z powrotem. Tak minęło mu aż kolejne 21 lat... Aż zrozumiał, że właściwie nie ma życia jako wdowiec.

Jego synek wyrósł śliczny, podobny do mamy: blondyn z kręconymi lekko włosami, niebieskimi oczami i delikatną cerą. Andrzej był innym typem: męski, opalony brunet. Pierwszy raz pomyślał o nowej kobiecie, kiedy syn zaczął przyprowadzać do domu dziewczyny. Ucieszyło go to z jednej strony, bo niepokoił się już, czy jego pociecha dobrze się rozwija - z drugiej strony, poczuł smutek, że nie ma sam partnerki - i kogoś, kto mógłby choćby na ostatnią chwilę, zanim młody wyleci z gniazda - pełnić rolę mamy w domu. Miał z synem na tyle luźne stosunki, że zapytał go wprost, jak podrywa dziewczyny (z tego, co widział, Janek miewał ich wiele, ale rzadko na dłużej).
Na razie jednak nie miał jeszcze śmiałości zapytać o radę.

Ktoregos letniego wieczoru wszedł do pokoju syna na górę i odrzuciło go od progu... Janek siedział na pościelonym łóżku z szeroko rozłozonymi, ugietymi nogami w samych bokserkach, nie zamknął drzwi i Andrzej zauważył nerwowy ruch podciągania szortów. Obok chłopaka pod ręką leżała paczka chusteczek i żel Durexa.

- No już się tak nie krępuj - zagadał po krótkiej chwili, wchodząc i tym razem śmiało patrząc w kierunku młodego. - Ja też codziennie trzepałem, dopóki nie poznałem twojej mamy. W tym wieku...
- Ech, nie krępuję się - przerwał, patrząc na niego spod grzywki tymi błekitnymi oczami biednej Ani. - Po prostu masturbacja to coś, co się robi samemu.
- Ano racja - roześmiał się, kątem oka łowiąc wyraźne zapulsowanie członka chłopaka w naprężonych na maksa bokserkach. - Ty mi powiedz lepiej, co cię tak podnieciło.

Ku jego zdziwieniu, syn odpowiedział od razu:
- Andrzej (byli po imieniu) - szukam Ci kobiety... Nie możesz być stale sam, jesteś młodym chłopem wciąż. Patrz, znalazłem kogoś dla Ciebie. Mnie się ona akurat nie podoba - więc pomyślałem, że może być dla Ciebie.
- Nie podoba Ci się, ale waliłeś do niej konia?
- Zacząłem do paru poprzednich. Mam inny typ.
- Pokaż tę dla mnie...

Wziął od chłopaka telefon i uważnie przyjrzał się kobiecie ze zdjęć w aplikacji. Była rzeczywiście w jego typie, trochę przypominała gwiazdy kina z lat 60 - a do takich walił sam najchętniej jako dzieciak, choć wychował się parę dekad pozniej. Kobieta miała ogromne, jędrne piersi i posągowe uda. Zasłaniała dłonią z tipsami starannie szparkę - widać było tylko skrawek futerka - a na zdjęciu z gołą górą - zakrywała palcami sutki. Andrzej głośno przełknął i nie oddawał telefonu.

- Też ci zaraz bryknął - zachichotał Janek - wiedziałem, że ci się spodoba.

- Patrz młody na swoje klejnoty! Te, a skąd ona jest? Zagadałbym nawet.

- To jest apka ...... Możesz założyć profil i po prostu do niej napisz.


(...)



Minęło kilka miesięcy. Magdalena mieszkała z mężczyznami od niedawna. Wystarczył jej wspólny pokój z Andrzejem. Wszystko jej pasowało. Miała duże potrzeby seksualne, ale przeszkadzało to jej poprzednim partnerom - marzyła o stabilizacji i nareszcie znalazła ją tutaj, w domu Andrzeja. Każdy dzień i noc była jak spełnienie marzeń. Andrzej nie widział poza nią świata. Jedyne, co ją drażniło, to kiedy w wakacje studenckie syn Andrzeja zaglądał zawsze około 9 do kuchni - robił sobie śniadanie (im nigdy!) i do pokoju ojca, gdzie mieli razem szafę na bieliznę. Nieraz udawała, że śpi, chcąc nie chcąc przez przymknięte oczy śledząc kroki młodego pasierba, który w bokserkach, bez koszulki, kręcił się po ich sypialni. Nakrywała się z oburzeniem kołdrą. Nieraz zdarzało się, że ocknęli się z mężem wcześniej i zaczynali się pieścić i konsekwentnie kochać - oboje uwielbiali taki wyrwany na poły z głębokiego snu seks o poranku. Kiedy słyszeli jednak kroki Jana w kuchni, Andrzej zaczynał szybko ją posuwać - lubił tak i zaraz dochodził, a potem spał znowu - podczas gdy z jej pochwy wyciekały irytujące strumyczki mężowej spermy... A o własnym orgazmie nie było już mowy.

Kiedy Andrzej w sierpniu wyjechał na jakąś delegację nad morze, problem mógłby zniknąć. Jednak pojawił się inny. Nadal przecież miała olbrzymią ochotę na seks z rana. Próbowała to w sobie stłamsić, nie chciała też myśleć o innych mężczyznach. Liczył się tylko Andrzej. Odruchowo otworzyła oczy z błogiego snu o ich spotkaniu na jachcie i nieplanowanie zobaczyła pasierba zupełnie nago.

Cicho krzyknęła i młody spojrzał na nią, przy czym zrobił głupią minę i zasłonił się niezdarnie jedną dłonią w kroku. W drugiej trzymał zdobyte gacie (Andrzeja zresztą). Janek miał małe dosyć jak na chłopca dłonie, nie po ojcu - Andrzeja był ogromne, zakrywał nimi jej duże piersi do połowy, a kciukami pieścił do tego pozostałą ich powierzchnię.
Jakoś ją te myśli zezłościły, zwłaszcza że durny chłopak, wycofując się z jej sypialni, szarpnął niechący stopą o kołdrę i ta zsunęła się, objawiając mu te ogromne piersi w całej krasie.

- Janek! - zdenerwowała się, może bardziej tym, że się tego nie spodziewała, niż obserwacją, że młody wcale nie odwrócił od pięknego widoku wzroku.

- Przepraszam... - powiedział cicho. - Skończyły mi się czyste bokserki i nie miałem co włożyć, myślałem że śpisz.

Podniosła się na łóżku i przysłoniła rąbkiem kołdry chociaż sutki. - Nic się nie stało. To Twoj dom bardziej niz moj - zaczęła pewnym i wyrozumiałym tonem, patrząc mu w oczy. - Nikt nie lubi być zaskoczony nago, ale... Jesteśmy rodziną, jak dla mnie nie musisz się zasłaniać. Ludzka rzecz, wiesz ilu chłopakow w twoim wieku już widziałam kiedyś bez niczego? - chciała zażartować i odzyskać twarz, bo sytuacja była nieznośna.

Zapadła, co gorsza, cisza. Młody patrzał się na nią tępymi, niebieskimi oczami ("ma twarz śliczną jak lalka" - przemknęło jej przez myśli). I nagle odjął faktycznie dłoń od swojego łona, a ściskane w garści bokserki Andrzeja odłożył na bok. Podszedł i oparł się gołymi pośladkami o niewysoki stół.

Magda była w swojego rodzaju szoku. Tego się nie spodziewała, tak w jej domu nigdy nie bywało... Młody patrzył w jej stronę, rozstawił w pewnym rozkroku nogi i, nie spuszczając z niej wzroku, złapał swoją męskość dwoma palcami pośrodku... i ściągnął powoli napletek z nagle ogromnego kutasa w pełnej erekcji.

- Janek, co ty...?

- Widziałaś wiele młodych kutasów, chciałaś powiedzieć, tak? - powiedział cicho, ale wyraźnie, nigdy go takim nie słyszała. - No ale czy widziałaś takiego?

Nie mogła nic odpowiedzieć. Jej wielkie oczy zatrzymały się na męskości chłopaka, która wciąż rosła, pulsowała... i mogła mieć spokojnie 20cm długości jak nie więcej, o obwodzie nie zapominając - też był słuszny.

W sumie jego sprzęt był podobny do członka ojca... ale grubszy i ładniejszy, bo młodszy. Pasierb złapał go u samej nasady, wciskając zaczerwienione palce w ostrzyżone przy skórze owłosienie i eksponując dla macochy, co ma najlepszego między udami.
Już zastanawiała się, jak gówniarza zręcznie spławić, gdy na jej telefonie pojawiła się wiadomość push-up o tekście:

Kochanie, wracam dzisiaj pociągi... - tyle mignęło. I to wystarczyło, by zmieniła zdanie.



c.d.n.
 
Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry