• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Wędkarskie Zmagania

Mężczyzna

Agam

Podrywacz
Krzysztof i Madzia są moimi znajomymi od kąd tylko pamiętam. Wzięli ślub tuż po szkole średniej i szybko dorobili się dwójki dzieci. Gdy ich zajmowało rodzicielstwo, ja wyjechałem do Anglii za lepszym chlebem. Magda zawsze mi się podobała, posiadała unikalny typ urody trafiający w gust chyba każdego faceta. Wielkie oczy, czarne, gęste włosy i spory biust. Po latach mogę śmiało stwierdzić, że już w tedy się w niej podkochiwałem, ale to zawsze był owoc zakazany. To co łączyło ją z moim przyjacielem Krzysiem było ponad wszystko. Oboje zasługiwali na szczęście i ja nigdy nie zrobił bym nic co mogłoby to popsuć..jednak nigdy to bardzo bardzo długo.

Po latach wróciłem do ojczyzny i znów odświeżyliśmy relacje. Madzia już jako dojrzała kobieta wyglądała jeszcze piekniej. Stała się prawdziwym Milfem. Przybrała kilka kilogramów na dupci przez co stała się jeszcze bardziej seksowna. Gdy zobaczyłem jak kręci tyłkiem idąc na obcasach, zaniemówiłem. Fryzurę zmieniła na krótką, podgalając sobie jeden bok. Jej usta nabrały większego wyrazu, a zadarty nosek był jedyną niewinną cechą, która jej została z młodzieńczych lat.

Krzysztof również się zmienił, niestety w mniej atrakcyjnym kierunku. Jego szczupłe ciało zmieniło się w zwyczajnego chudzielca. Skłonności do opróżniania kilku butelek piwa dziennie sprawiły, że stał się człowiekiem raczej prostym, bez energii do życia i bez polotu.

Na szczęście dla naszej przyjaźni łączyła nas pasja do wędkowania. Obaj byliśmy zapalonymi karpiarzami. Kilka wspólnych wypraw na ryby sprawiło, że znów byliśmy dobrymi koleżkami. Tylko w stosunku do Madzi nie potrafiłem wrócić do tego co było. W jej obecności zalewały mnie poty i czerwieniałem jak podjarany małolat. Jej spojrzenie sprawiało wrażenie lubieżnego, a jej ubiór zawsze wydawał się być wyzywający.

Długo obwiniałem się za te brudne myśli. Moje sumienie za każdym razem staczało walkę z podnieceniem. Z tego powodu zawahałem się gdy zaproponowali mi wspólny wyjazd do Chorwacji na łowisko specjalne. Tysiąc scenariuszy przetoczyło mi się przez moją chorą głowę. Każdy z nich kończył się wizją Madzi na moim kutasie.

Pojechaliśmy na tę wyprawę ich wysłużonym kamperem. Ja miałem spać w namiocie na swoim wygodnym łóżku karpiowym, podczas gdy oni korzystali by z wygody kampera. Łowisko okazało się być wspaniałym miejscem. Mimo że warunki trochę surwiwalowe, to wiedzieliśmy że jesteśmy przygotowani na wiele wędkarskich nocy. Nikt z nas jednak nie przewidział nocy tych upojnych, zwierzęcych.

Po rozstawieniu obozu i całego sprzętu karpiowego szybko zorientowałem się jaki charakter urlopu zaplanował Krzysztof. Zabrał ze sobą kilka skrzynek piwa i od tej pory butelka browaru nigdy nie opuszczała jego dłoni.

Już pierwszego dnia jego żona założyła obcisłe różowe spodenki, które ledwo zasłaniały jej dupsko. Dół pośladków wylewał się z nogawek a pasek z przodu idealnie wrzynał jej się w pierożka tworząc przepiękne kopytko. Starałem się nie patrzeć na to ciało, ponieważ za każdym razem czułem że krew napływa do każdego naczynia mojego głodnego kutasa.

Pierwsza ryba należała do mnie. Wiadomo pierwsza zawsze mocno cieszy. Krzysiek przybił piątkę gratulując z lekkim grymasem na twarzy. Natomiast Madzia przytuliła mnie po koleżeńsku i na chwilę zamarła. Całkowicie zapomniałem, że znów mi przy niej stanął. Chyba to poczuła i zaniemówiła. Odchyliła się do tyłu i popatrzyła na na moje spodenki.
-łał, duży jest!
-tak, to dość spory karp.. odpowiedziałem
-on też, i na pewno silny.. zaśmiała się Magda

Nie byłem w stanie ukryć mojej erekcji w tych luźnych spodenkach, a świadomość że ona wie tylko potęgowała moje podniecenie. Wiedziałem, że nie przetrwam tak całego wyjazdu. Wieczorem zaplanowałem sobie ulżyć w namiocie. Wziąłem ze sobą laptopa z filmami akcji, ale po tych przeżyciach nie potrzebowałem żadnego pornola by bez trudu ze sobą skończyć.
 
Ostatnia edycja:
Mężczyzna

152.

Biegły Uwodziciel
Podoba mi się, esencja, jest wszystko, przyjaźń, polityka i emigracja, nostalgia, polskie potrawy czyli pierogi i kopytka, wędkarstwo, które "bardzo lubię", przesłanie, że piwo to świństwo i bebzon od niego rośnie. Zakończenie jak z mrocznej prozy, ale z przesłaniem niczym z Pulp Fiction bo autor jednak zdaje próbę lojalności i "idzie zwalić gruchę" zamiast czynić krzywdę przyjacielowi.
Niedosyt mój jednak pojawia się w sprawie karpia, czy został wypuszczony, czy może autor jest mięsiarzem? I czy wątek wielkości karpia w całej tej wędkarskiej przygodzie nie jest tu swoistym "małym palimpsestem", do jednego z popularniejszych watków na forum o wielkościach?
 
Mężczyzna

Agam

Podrywacz
Następnego dnia wcale nie było lepiej. W moim przypadku masturbacja to tylko mały plaster na ranę, która wcześniej czy później znów zacznie obficie krwawić. Gdy tylko otworzyłem oczy, pierwsza myśl jaka mnie naszła była taka, że wspaniale było by wypieścić Madzi cycki moim twardym kutasem. Finał na jej biuście stał się marzeniem tego dnia.

Od samego rana razem z Krzysztofem ogarnialiśmy wędki. Zanęta, przypony, wywózka. Póki co, ryby były nadal na pierwszym miejscu. Wszystko inne mogło poczekać. Śniadanie, toaleta, higiena. No chyba, że chodziło o higienę Magdaleny. Ta leniwie wyłaniając się z kampera oznajmiła, nie wiem komu, że ogarnie się przy pomocy chusteczek nawilżonych. Kątem oka zerkałem na jej skrupulatne wycieranie się nimi. Wycieranie to chyba nie jest odpowiednie słowo. Delikatnie przemieszczała dłoń po swoim ciele i zatrzymywała się na trochę w miejscach, w których ja osobiście bardzo chciałbym być.

Magda chyba zauważyła że zerkam. Jej dłoń przesunęła się w okolice dekoltu. Przełknąłem ślinę gdy wsunęła ją pod bluzkę i okrężnymi ruchami obmywała swoje piękne piersi. Zauważyłem lekki uśmieszek, gdy zatrzymała się na sutku i delikatnie go ścisnęła. Madzia nie fatygowała się codziennym zakładaniem stanika, dlatego jej stojące sutki było widać doskonale. Byłem przekonany, że są wielkie i twarde, podobnie jak wielki i twardy robił się mój penis.

Moje skupienie przerwał dźwięk sygnalizatora. Krzysztof miał agresywne branie. Na szybkości złapałem podbierak i wskoczyłem do wody. Emocje Krzysia podczas holowania ryby były trochę przesadzone. Na pewno nie dorównywały moim podczas podglądania jego żony.

Stojąc po kolana w wodzie z podbierakiem obejrzałem się za siebie. Madzia dalej tam stała wycierając swoje kolana, uda, pachwiny. Kiedy nasze spojrzenia się spotkały, uniosła jedną nogę i postawiła stopę na dość wysokim pieńku. Obróciłem głowę by zorientować się jak blisko jest karp, którego Krzychu starał się wyciągnąć. Uznałem, że jeszcze mam czas by zerknąć w stronę Madzi. Stała tam z uniesioną jedną nogą, a jej ręka błądziła w okolicach krocza. Z otwartymi ustami wsunęła chusteczkę w majtki i szybko odnalazła cipkę. Jej ruchy były powolne, ale zdecydowane. W okolicach sromu pocierała bardzo skupiona. Nie wiem czy tak wygląda zawsze jej poranna toaleta, ale ja mógłbym zawsze na to patrzeć z opuszczoną szczęką.

Podbierasz ją kurwa czy co!
Krzyknął poirytowany Krzysiek. Szybko się ocknąłem i przystąpiłem do akcji. Po chwili karp 12kg wylądował bezpiecznie na macie. Razem z Krzysztofem co do Karpi wyznajemy zasadę NO KILL, co do żon przyjaciół wyznajemy zasadę NO FUCK.
 
Mężczyzna

Agam

Podrywacz
Kilka słów o mnie, dosłownie kilka. Jestem Adam i nie z każdym gadam. Wyjechałem do Anglii jako nieśmiały chłopak z lekką nadwagą. Tam w pracy, w restauracji unikałem kontaktu z ludźmi, aż do momentu gdy poznałem kilka lat starszą Brytyjkę. To była szalona kobieta, nie przywiązywała uwagi do rzeczy materialnych, lecz do uciech tu i teraz. Przeszkoliła mnie w łóżku pokazując, że sex może być nie tylko namiętny i zmysłowy, ale też bardzo intensywny, niemal hardcorowy. Po siedmiu latach nasz szalony związek się rozpadł, a razem z nim moja praca.

Postanowiłem wrócić do ojczyzny i spróbować od nowa w rodzinnym mieście. Byłem bogatszy nie tylko finansowo. Doświadczenie życiowe i pewność siebie jakie teraz posiadałem czyniły ze mnie samca Alfa. Pewny siebie, z wysokim libido szybko odnalazłem się w nowej rzeczywistości.


Brakowało mi tylko seksu, do którego tak przywykłem. Nowa kariera i hobby zajmowało mój czas i nie wiele było miejsca na randkowanie. Nie byłem zbyt dumny z tego, że korzystam z usług prostytutek. Koniec końców to też jest dla ludzi. Ostatnio jednak spotkała mnie odmowa ze strony pani Eskortującej. Twierdziła, że po poprzednim spotkaniu tydzień dochodziła do siebie. Według niej jestem zbyt chojnie obdarzony i zbyt intensywnie wyeksploatowałem jej ciało. Nigdy nie porównywałem się do innych facetów, ale to już druga opinia ze strony pań o moim wielkim i twardym jak skała przyrodzeniu.

Taki ze mnie samiec Alfa, że spędzałem kolejną noc w namiocie rozmyślając o cipce należącej do mojego przyjaciela. Otwarte usta Madzi, gdy w skupieniu przemywała swoją szparkę, miałem przed oczami gdy tylko zamykałem powieki. To kolejny wieczór gdy musiałem ratować się trzepaniem gruchy. Straszna żenada, pomyślałem gdy odpaliłem laptopa. Nie wiem dlaczego, ale lubię śledzić fabułę filmu i słuchać każdego nawet najmniejszego westchnienia. Jęki Porno były jednak zbyt głośne, a wśród nocnej ciszy wszystko, jak wiadomo się roznosi. Założyłem więc słuchawki i wygodnie rozłożyłem się na moim łóżku.

Po kilkunastu minutach filmu zorientowałem się że w ogóle nie skupiam się na akcji. W głowie miałem nadal Magdę i jej ponętne ciałko. Wyciągnąłem sztywnego kutasa i zacząłem go powoli pocierać. W myślach pocierałem nim o tyłek Madzi. Nagle poczułem delikatny chłód, który przeleciał mi po jajkach. Obróciłem głowę i pobladłem. W wejściu do namiotu stała ona. Wpatrywała się nie wiem jak długo we mnie, a bardziej w moją sterczącą pałkę.
- przepraszam, wołałam Cię ale nie odpowiadałeś, więc weszłam. Nie chciałam przeszkadzać, jedynie poprosić Cię o zgranie paru filmów na pendrive.
- pewnie niema problemu.. przykryłem erekcję śpiworem i zatrzymałem film.
- nie przeszkadzaj sobie, to moja wina że tak tu wtargnęłam. Podrzuć mi go potem na okno, dzięki. Muszę przyznać że masz bardzo duży ten.. no namiot i taki sztywny.

Odchodząc od namiotu przystanęła lekko zmieszana i rzuciła w moim kierunku speszonym głosem
- ten film co teraz oglądasz też mi zgraj!
 
Mężczyzna

Agam

Podrywacz
Król żenady, tak jestem królem żenady. Właśnie dałem się przyłapać żonie mojego kumpla na masturbacji. Co za wstyd, zachowałem się jak pryszczaty nastolatek. Miałem dość, chciałem tylko zasnąć i nie myśleć o tym. Zgrałem posłusznie kilka filmów na pendrive'a, razem z pornosem, na którego już nigdy więcej nie spojrzę.

Bez szelestnie położyłem go na okienku kampera i wróciłem do namiotu spać. Po kilku bitwach w myślach wreszcie zacząłem odpływać. Zbudziło mnie delikatne drapanie po namiocie. To znów ona.
- przepraszam Adasiu, że znów Ci zawracam głowę, ale jeden z filmów nie chce się odpalić
- spokojnie, jeszcze nie śpię, który konkretnie ?
- no wiesz ten bardzo chciałam zobaczyć co go oglądałeś. Nie patrz tylko tak na mnie, mi też się tu nudzi nocami.

Nie skomentowałem jej wyboru kina akcji. Posłusznie odpaliłem laptopa i zacząłem grzebać przy ustawieniach formatu. Siedziałem w bokserkach na krawędzi łóżka, Madzia przesunęła sobie fotel wędkarski. Światło z laptopa pokazało mi ją w całości. Miała na sobie luźne dresy i rozciągniętą koszulkę. Nic szczególnego, ale sama jej obecność w moim namiocie sprawiała, że znów się grzałem.

Po kilku sekundach grzebania w ustawieniach odpaliłem film na próbę. Przypadkowo włączyłem go w momencie, kiedy aktorka rozpina koszulę i eksponuje cycki swojemu partnerowi.
- wspaniałe piersi.. westchnęła Magda
- ty masz lepsze... odpowiedziałem z automatu

Nastała niezręczna cisza. Z każdą kolejną minutą filmu atmosfera w namiocie robiła się coraz gęściejsza. Chciałem go wyłączyć, ale Magda położyła mi rękę na kolanie i powiedziała żebym zostawił. Pech chciał że mój kutas akurat ustawił się z tej strony bokserek i znajdował się zaledwie kilkanaście centymetrów od jej dłoni. Nie wiem czy Madzia to zauważyła, ale nie zdejmując ręki z mojego kolana zaczęła swój monolog o tym że wydaje się być taki samotny. Odebrałem to jako użalanie się nade mną, lecz nie przerywałem, czekając na wnioski, które niewątpliwie sama miała wyciągnąć.

Opowiadała coś o samotnych nocach, które dokuczają ludziom takim jak my. Oferowała swoją osobę gdybym tylko potrzebował wsparcia.
- wsparcia? Jakiego wsparcia?
- no wiesz jakiegokolwiek, duchowego, ale i fizycznego, może czasem jakiegoś przyjemnego..

W tym momencie poczułem jak jej dłoń przemieszcza się z kolana prosto po moim udzie. Jej palce wsunęły się do nogawki moich bokserek a pazurki delikatnie zaczepiły żołędzia. Starałem się nie reagować, rozsunąłem nogi jeszcze szerzej i wpatrywałem się w ekran, na którym laska ujeżdża swojego ogiera. Syknąłem jak poczułem ukłucie paznokcia. Magda wyjęła dłoń i obficie na nią splunęła. Gdy to zrobiła myślałem, że oszaleję. Właściwie to już byłem gotowy do strzelaniny na śmierć i życie. Uspokoiłem się gdy znów schowała rękę w moich gaciach łapiąc mnie za kutasa.

Usłyszałem jak wzdycha ogarniając jego grubość. Zacisnęła mocno palce jakby ściskała manetkę potężnego motocykla. Przestałem patrzeć w monitor. Skierowałem swój wzrok w jej stronę, chociaż w tych ciemnościach ledwo była widoczna. Nawet gdyby ktoś włączył światło, mgła która z każdym jej ruchem zapadała mi na oczy, sprawiała że stałem się nie widomy. Zamknąłem oczy i pozwoliłem oddać się ekstazie jaką fundowała mi przyjaciółka.

Jej ruchy były coraz szybsze. Skóra ściągnięta do samych jaj odkrywała grzyba , z którego już dawno kapało. Jej oddech mocno przyspieszył tak jakby szarpała się z jakimś zwierzem. Czułem jak cały magazyn spermy unosi się i jest gotowy do transportu. Poczułem jej palec drażniący mnie po czubku kutasa i wystrzeliłem. Czułem jak moja armata oddaje kolejne salwy oblepiając wszystko co napotka na swej drodze.
- o kurwa jak dobrze.. zamruczałem
- grzeczny chłopak.. zachichotała się
- teraz się ogarnij i kładź się spać.. powiedziała dając mi buziaka w policzek
- dziękuję Madziu.. wyszeptałem
- przyjemność była też po mojej stronie.... rzuciła odchodząc w stronę kampera
 
Mężczyzna

sigma1

Cichy Podglądacz
@Agam Fajnie się to czyta. Pamiętam Twoje początki literackie i odpowiedzi na uwagi @Indragor
Myślę, że po czasie przyznałeś mu trochę racji. Bo widzę, że zmieniłeś techniczny styl pisania;)
 
Mężczyzna

Misfit

Seks Praktykant
Podobnie jak w przypadku poprzedniego opowiadania, to też nie do końca mój klimat, ale zapowiada się ciekawie


file-000000000388820a88ed240bd80b06ef.png
 
Mężczyzna

Agam

Podrywacz
Kolejny dzień to kolejna udręka. Mimo, że Madzia okazała się bardzo pomocna w moim cierpieniu, to tak jak mówią... chója ręką nie oszukasz. Najzwyczajniej w świecie chciało mi się cipki. Ciepłej, wilgotnej i pachnącej. To jedyne miejsce gdzie chciałem się w tedy znaleźć.

Wyrzuty sumienia tłumiły mój zapał do przelecenia żony przyjaciela. W głębi serca wiedziałem, że sprawy już potoczyły się za daleko. Gdybym przespał się z Magdą tuż pod nosem jej męża to jak o mnie by świadczyło. Jakim człowiekiem trzeba być, żeby do tego dążyć.

Tego dnia było niesamowicie gorąco. Krzysztof po dwóch piwach na słońcu znów był gotowy. Wiatr ustał a ryby przestały całkowicie brać. Tylko Madzia była zadowolona z tej pogody. Rozstawiła swój leżak i w bardzo skąpym stroju rozłożyła się pięknie by przyjąć cały żar na ponętne ciało. W głowie miałem tylko żeby czasem nie poprosiła mnie o smarowanie olejkiem czy innego typu takie zabiegi.

Przyszedł moment gdy i ona miała dość tego skwaru i przestawiła leżak bliżej mnie, gdzie był cień pod krzakami. Krzysiu kilka razy zakołysał się na swoich wątłych nogach i stwierdził, że idzie na drzemkę do kampera. Znów zostałem sam na sam z jego żoną, która jak zwykle wyglądała bosko. Spocony brzuch i przebijające sutki z pod stanika stroju były dla mnie jak tortury zmuszające do podjęcia złych decyzji.
 
Mężczyzna

Agam

Podrywacz
Siedziałem metr od niej jak ten posąg. Nie miałem nic do roboty jak tylko tłumić własne myśli. Dłonie Madzi błądziły po zrumienionych nogach wcierając jakiś balsam. Gdy skupiała się na pachwinach, stwierdziła z lękiem, że chyba ma kleszcza. Spojrzałem w jej kierunku i faktycznie zauważyłem sporą czerwoną plamę na wewnętrznej stronie uda.

Magda macając miejsce ugryzienia nabierała coraz większej pewności, że to poważne. Ponadto uskarżała się na mocne pieczenie w tym miejscu. Ruszyła w stronę kampera szukając pomocy u swojego męża. Wróciła po minucie zrezygnowana mówiąc, że niema na niego co liczyć.

Zaoferowałem się że obejrzę. Nie planowałem żadnego podstępu, to nie było miejsce i czas na gierki. Magda usiadła na leżaku i rozłożyła przede mną nogi. Wziąłem butelkę wody i polałem miejsce ukąszenia. Wiedziałem jak usunąć kleszcza jednym zdecydowanym ruchem. Spotkała mnie już kiedyś taka sytuacją i tym razem okazałem się równie skuteczny.

- jesteś pewien, że wyszedł cały?
- tak, pozbyłem się go w całości

Myślałem, że to koniec zabiegu, ale poprosiła mnie bym zaradził coś na to okropne pieczenie. Nie wiele myśląc znów polałem wodą i delikatnie podmuchałem. Zbliżyłem usta i skierowałem delikatny strumień powietrza na wrażliwe miejsce. Madzia mruknęła z ulgi.

- och to takie kojące
- kojące i bardzo przyjemne... dodała

Nie przestawałem dmuchać i znów polałem wodą. Tym razem trochę nie zdarnie bo oblałem jej majtki w kroku. Gdy dotarło do mnie w jakiej pozycji się znaleźliśmy poczułem chłód na karku. Siedziała przede mną mokra na dole, z rozłożonymi nogami, a ja klęcząc z ustami tuż przy jej wilgotnej cipce starałem się zrobić jej dobrze.

Jej dłoń przesunęła się po ukąszonym miejscu, jakby sprawdzając czy nadal tam jest. Palce nagle znalazły się na moich ustach, delikatnie je rozchylając. Dłoń wróciła powoli w okolice krocza i bardzo powoli odsłoniła gumkę majtek ukazując mi swoją apetyczną cipkę. Nie wiele myśląc skierowałem strumień powietrza na jej delikatny kwiatuszek i zauważyłem gęsią skórkę do okoła soczystej muszelki.

Nagle poczułem, że druga ręka dotyka tyłu mojej głowy i nieśmiało przybliża do miejsca, w którym marzyłem się znaleźć. Odsłoniła całkowicie majtki dając mi dostęp do swojej słodyczy, w którą bez wahania wbiłem swój zachłanny język. Madzia westchnęła głębokim oddechem dając do zrozumienia, że bardzo cieszy się z tego spotkania. Przycisnęła mocniej moją głowę i pozwoliła dać się smakować, poruszając powoli swoimi biodrami. Smak jej cipki był dla mnie jak najlepszy deser na świecie. Subtelnie i pieczołowicie wylizywałem każdą fałdkę jej warg. Coraz zachłanniej kąsałem ustami łechtaczkę, a mój język niczym pod wpływem magnesu zapuszczał się do jej wnętrza. Wreszcie w gryzłem się jak najgłębiej mogłem, docierając do zakamarków jej rozkoszy.

Nie interesowało jakie emocje towarzyszą jej twarzy, nie obchodziło mnie czy ma zamglone oczy czy nie. Skupiałem się w stu procentach na najprzyjemniejszej pracy w swoim życiu. Stałem się napastliwy, gdy zlizywałem kolejne soki z rozpalonej cipki. Zachłannie delektowałem się każdym centymetrem jej cudownego łona, a gdy usłyszałem jej ciężki oddech, przyspieszyłem pieszczoty. Jej stłumione stękanie był jak sprint do mety, która była już na wyciągnięcie ręki. Gdy wessałem się w żołądź łechtaczki poczułem jak delikatny strumień spływa po mojej brodzie. Cichutki pisk i wstrząsy całego ciała Madzi oznaczały, że odniosłem zwycięstwo.
 
Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry