Mieliscie kiedys tak, że w szkole albo innej grupie (studia, praca, nie wiem, klub osiedlowy) widok kogoś nago lub z wyraźnym pod ubraniem zarysem ciała tak was podjarał, że waliliście i doszliście do wspominania?
Ja w gimnazjum zobaczyłem na lekcji u tablicy swoją ukochaną w obcislych spodniach materialowych. Tak mnie podnieciło, jak się one na niej opięły, że od razu w ławce mi stał kutas, a w domu musiałem 4x pojechać na ręcznym do spustu.
A że jestem bi, to oczywiscie koledzy tez na mnie działali xd najbardziej tacy z fajnymi klatami i pakunkiem XL w kąpielowkach. Zwłaszcza pływacy. Waliłem na pewno do dwoch takich kumpli, zwłaszcza ze sie nie bardzo lubiłem z nimi...
I jeszcze do siatkarek, zwlaszcza do takiej jednej, co miala niesamowitą dupę i polowa wychodziła jej zza spodenek.
Opisuję akurat sytuacje szkolne, bo jakos po szkole nie zdarzało się już za wiele takich sytuacji ni stąd ni zowąd, może dlatego, że mniej łażenia po szatni xD
Ja w gimnazjum zobaczyłem na lekcji u tablicy swoją ukochaną w obcislych spodniach materialowych. Tak mnie podnieciło, jak się one na niej opięły, że od razu w ławce mi stał kutas, a w domu musiałem 4x pojechać na ręcznym do spustu.
A że jestem bi, to oczywiscie koledzy tez na mnie działali xd najbardziej tacy z fajnymi klatami i pakunkiem XL w kąpielowkach. Zwłaszcza pływacy. Waliłem na pewno do dwoch takich kumpli, zwłaszcza ze sie nie bardzo lubiłem z nimi...
I jeszcze do siatkarek, zwlaszcza do takiej jednej, co miala niesamowitą dupę i polowa wychodziła jej zza spodenek.
Opisuję akurat sytuacje szkolne, bo jakos po szkole nie zdarzało się już za wiele takich sytuacji ni stąd ni zowąd, może dlatego, że mniej łażenia po szatni xD

