W arsenale:
- kilka korków, do noszenia na codzień oraz wspólnych z zabaw z partnerką. Sex z korkami.... boski
- wibrujacy masażer prostaty do samotnych i wspólnych zabaw
- wibrator, który dostałem od mojej panci. Zabawy często posuwająja sie za daleko i różowa ląduje mi z nim w tyłku. Zabawa przednia, super doznania.
Ogólnie często zabawiamy się analnie i sprawia nam to bardzo dużo przyjemności i radochy. Orgazmy nieziemskie.
Zaliczyła mnie także swoim wielkim wibratorem. Wszedł po kilku nieudanych próbach. Jej mina, zaskoczenie i błysk w oczach nie do opisania. Bolało... ale przestało i tak oto zostałem "zmasakrowany" przepotężnym sztucznym kurtasem.
Podsumowujac, zabawa solo, czy noszenie korka jest super, natomiast wspólne zabawy... obłedne
