• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Urlop nad morzem

Mężczyzna

Misfit

Seks Praktykant
Super. Bardzo mi się dobrze czytało. Wyobrażałem siebie i swoją żonę na miejscu Krisa i Sandry. Miałem wzwód czytając to.

Sandra nie lubi, gdy ktoś chce ją zastąpić. Powinieneś skupić całą uwagę na niej.


file-0000000061c481f5a1e2cda6f9a20d9b.png
 
Mężczyzna

Misfit

Seks Praktykant
Dominika cicho pochrapywała, gdy obudziłem się obok niej. Było to zupełnie nierealne doświadczenie. Trudno było mi uwierzyć, że spędziłem z nią noc, że posuwałem Nicole Lust. Ale oto była tu, leżała na wyciągnięcie ręki. Zsunięta kołdra nie ukrywała jej idealnego ciała, gładkiej, jędrnej skóry. Obejrzałem wiele filmów z jej udziałem, obserwując, jak się pieprzy, robiąc sobie dobrze, fantazjując, żeby ją mieć. A teraz leżała tu… i chrapała.



Cicho, tak by jej nie obudzić, wstałem i wyszedłem z sypialni. Zszedłem na dół i ruszyłem do kuchni. Gdy mijałem kanapę, zobaczyłem, że leży tam Sandra. Otworzyła oczy i uniosła głowę. Widocznie już nie spała.

Spojrzała na mnie niepewnie. Ja musiałem mieć podobny wyraz twarzy. Wczorajsza noc zdecydowanie odbiegała od standardowego urlopu młodego małżeństwa. Ja pół nocy posuwałem gwiazdkę porno, a co w tym czasie robiła moja żona? Dawała dupy jej agentowi. Kiedy wróciła? Czy słyszała albo widziała, co robię z Dominiką? Czy wróciła dopiero, gdy już spaliśmy i położyła się na kanapie? Do czego sama posunęła się z Maksem? Dominika dała mi do zrozumienia, co on lubi. Czy Sandrze spodobało się brutalne rżnięcie w jego wykonaniu? Te wszystkie pytania przeleciały mi przez głowę w jednej chwili.

– Kawa? – zapytałem cicho, ostrożnie, jakbym rozbrajał bombę, a nie rozmawiał z własną żoną.
– Zdecydowanie – uśmiechnęła się z wyraźną ulgą.
Wstała i przeciągnęła się, a koszulka, której używała zamiast piżamy, podciągnęła się, odsłaniając jej uda. W milczeniu usiadła na stołku przy kuchennym blacie. Włączyłem ekspres, a kilka minut później zapachniało przyjemnie świeżą kawą. Jeszcze przez chwilę trwaliśmy w milczeniu, ale trudna rozmowa wisiała w powietrzu.

– Trochę się działo, co? – zapytała w końcu.
– Nawet więcej niż trochę – odpowiedziałem, uśmiechając się lekko. – Daliśmy się trochę ponieść.
– I co teraz? – zapytała trochę niepewnie.
– Oboje tu byliśmy, więc nie ma o czym mówić. Pytanie, co zrobimy teraz, bo raczej nie da się udawać, że nic się nie wydarzyło.
Sandra przez chwilę milczała. Jakby zastanawiała się nad opcjami.
– No to się nie uda.
– Nie będziemy przecież ich unikać, to niemożliwe.
– Trzeba by chyba skończyć urlop – powiedziała w końcu.

– Byłoby szkoda, bo było bardzo miło – odwróciliśmy się jednocześnie. Na schodach stała Dominika. Uśmiechnęła się, zeszła po schodach i powoli do nas podeszła. Oboje milczeliśmy. Oboje byliśmy pod wrażeniem, bo Dominika była kompletnie naga.
– Ja bawiłam się cudownie – dodała i pocałowała mnie w usta. Później odwróciła się do Sandry i ją też pocałowała, delikatnie przesuwając dłonią po jej policzku.
– Masz ogromne szczęście, że masz go na co dzień – powiedziała z uśmiechem.
– Dzi… dzięki… – zszokowana Sandra lekko się zająknęła.

Dominika zdawała się zupełnie wyluzowana. Dla niej nagość nie była problemem. Na planie pewnie spędzała bez ubrań wiele godzin. Sięgnęła po kubek Sandy i upiła nieco jej kawy.



– Naprawdę mam nadzieję, że nie wyjedziecie – wróciła do tematu, stając obok mojej żony i lekko otaczając ją ramieniem.
– Ale my jesteśmy małżeństwem… – powiedziałem.
– I wczoraj jakoś ci to nie przeszkadzało, kiedy miałam twojego penisa w ustach – odpowiedziała szybko.
– I słyszałam, że też się dobrze bawiłaś – dodała, zwracając się do Sandy i delikatnie ją przytulając.
Na twarzy Sandry pojawił się rumieniec.
– Może więc zamiast udawać świętych, odpuścicie i dalej będziemy się… dobrze bawić? – zapytała słodkim tonem.
Jej dłoń zaczęła przesuwać się po ramieniu Sandry. Delikatnie, pieszczotliwie.

– Wczoraj, kiedy nic nie widziałaś, było niesamowicie, prawda? – zapytała ciszej. Mówiła do ucha mojej żony, ale patrzyła przy tym na mnie. Uśmiech Sandry tylko potwierdzał, że Dominika ma rację.
– A tyle rzeczy jeszcze możemy zrobić razem… – kontynuowała kuszącym, intymnym głosem. Drugą rękę położyła na udzie Sandry, głaszcząc ciepłą, gładką skórę.
– Zobacz, Krisowi ten pomysł chyba się podoba – zamruczała, a ja nie miałem, jak ukryć podniecenia. Stwardniały penis wyraźnie odznaczał się na bokserkach, wystając lekko ponad materiał.

Dominika położyła palec na brodzie Sandry i obróciła jej twarz w swoją stronę. Były tak blisko siebie, że ich nosy niemal się o siebie ocierały.
– Może zajmiemy się nim wspólnie? – zamruczała i znów pocałowała wargi mojej żony. Tym razem dłużej, bardziej zmysłowo.

Sandra przez chwilę nie reagowała, zdawała się wręcz sparaliżowana, ale w końcu odpowiedziała na pocałunek. Dominika sięgnęła do jej piersi skrytej pod koszulką i zaczęła ją lekko uciskać. Ja mogłem jedynie stać i obserwować. Trudno było mi uwierzyć w to, co się dzieje.
Dominika w końcu odsunęła się od Sandry i wzięła ją za rękę. Obie przysunęły się do mnie. Z drapieżnym uśmiechem Dominika sięgnęła do moich bokserek i pewnie je zsunęła.

– Mmm… wygląda jeszcze lepiej niż wczoraj – zamruczała, chwytając mojego penisa i zaczynając go masować.

Po chwili uklękła, ciągnąc za sobą moją żonę. Bez skrępowania wysunęła język, żeby pieścić nim odsłoniętą główkę. Później wzięła ją w usta i zaczęła robić mi loda, tak by Sandra wszystko dokładnie widziała. Ona nie mogła oderwać oczu. Obserwowała zahipnotyzowana, a Dominika dawała prawdziwy pokaz obciągania. Sztywny kutas wyraźnie odznaczał się na jej policzku, kiedy przyjmowała go głębiej i ssała, głośno mrucząc.

Po kilku minutach przerwała i trzymając penisa u nasady przesunęła go do Sandry. Ta przez chwilę jedynie patrzyła na czerwoną główkę i gruby trzon opleciony siecią pulsujących żyłek, ale w końcu otworzyła usta i objęła wargami penisa.

– Prawda, że wspaniały? – Dominika zapytała zachęcająco, a później spojrzała na mnie z dołu, przesuwając językiem po wargach. Przez chwilę obserwowała, jak Sandra zajmuje się penisem, ale sama też chciała więcej. Przysunęła się i sięgnęła językiem do moich jąder. Później poczułem, jak bierze je do ust, a ja nawet przy zaciśniętych zębach nie byłem w stanie powstrzymać westchnień. Dwie piękne i seksowne kobiety właśnie robiły mi dobrze. Sam widok mógłby doprowadzić do spełnienia.

Z czasem Sandra nakręciła się bardziej, a Dominika to wykorzystała. Zaczęły współpracować, wspólnie liżąc mojego penisa. Ich języki stykały na pulsującym, twardym trzonie. Przy główce splotły się tak, że trudno było określić, czy dziewczyny robią mi dobrze czy się całują.

– Chodźmy – powiedziała nagle Dominika i pociągnęła nas za sobą. Skierowała się do kanapy. Tam najpierw ściągnęła z mojej żony koszulkę, a później położyła się na poduszkach, szeroko rozkładając uda.

– Ty tu – palcem wskazała jej miejsce między swoimi nogami. Poczekała, aż Sandra uklęknie. Przez chwilę głaskała jej włosy, ale w końcu stanowczo przyciągnęła ją do swojego łona. Sandra nie opierała się i chętnie pochyliła głowę, sięgając ustami do lśniącej wilgocią szparki. Położyła dłonie na udach Dominiki i zaczęła ją lizać.

– Ty tam – stanowczo, ale z wdziękiem Dominika wskazała mi miejsce za Sandrą, a ja uklęknąłem za żoną, obmacując jej wypięte pośladki. Rozciągałem je lekko, jednocześnie ocierając się kutasem o jej łono. W końcu naparłem biodrami, powoli wciskając penisa w ciasną cipkę Sandry. Była gorąca i mokra od podniecenia. Po kilku wstępnych ruchach wszedłem w nią do końca i mogłem nadać rytm. Trzymałem jej biodra, ale pewne, głębokie pchnięcia i tak wprawiały całe jej ciało w lekkie kołysanie.

Zmysły Sandry szalały. Znów traciła nad sobą kontrolę, zupełnie jak wczoraj, gdy Max zasłonił jej oczy i gdy dała się po prostu ponieść. Wczoraj mogła zrzucić winę na alkohol. Teraz była zupełnie trzeźwa. Trzeźwa i totalnie nakręcona. Jęczała cicho, czując, jak jej cipkę rozpycha gruby, sztywny kutas. Jednocześnie sama próbowała zajmować się szparką Dominiki. Nigdy tego nie robiła, nawet specjalnie o tym nie fantazjowała. Teraz jej język przesuwał się po łechtaczce gwiazdy porno i zbierał jej soki. Sandra zaczęła się zastanawiać, ile razy ktoś był na jej miejscu, ile kutasów wbijało się w tę szparkę, ile spermy w niej wylądowało. Aż poczuła dreszcz i mocniej przywarła ustami do mokrej cipki.

Dominika obserwowała ją z rosnącą ciekawością. Pieszczoty były przyjemne, ale nie mogły dać jej prawdziwej rozkoszy. To był paradoks jej zawodu. Mogła mieć tyle seksu, ile tylko chciała, czasami nawet zbyt wiele. Znacznie trudniej było natomiast o coś prawdziwego, o coś, co ją poruszy i naprawdę rozpali. Wczorajszy orgazm był bardzo przyjemną niespodzianką i zamierzała sprawdzić, czy uda się go powtórzyć. Wiedziała jednak, że Sandra i jej języczek to za mało, nawet mimo tego, jak bardzo się starała. Dominika spojrzała na mnie i uśmiechnęła się drapieżnie.

– Którą cipkę wolisz? – zapytała wyzywająco, pocierając swoje sutki między palcami.
– Boisz się konkurencji? – odpowiedziałem pytaniem i mocniej pchnąłem biodrami, nadziewając Sandrę na kutasa i wyrywając z niej stłumiony jęk.
– Myślisz, że ta suczka może mi dorównać? – nie dawała za wygraną.
– Poczekaj na swoją kolej, a się przekonasz – znów pchnąłem mocniej i przyśpieszyłem.

Sandra, która wszystko słyszała, nie była w stanie skupić się na wylizywaniu Dominiki. Przerwała pieszczoty i zaczęła się wić, zaciskając dłonie na udach swojej pierwszej… kochanki. Dominika uniosła jej głowę, tak by mogły sobie spojrzeć w oczy.

– A ty jak myślisz, suczko? Woli twoją dziurkę czy tą słodką szparkę? – zapytała, zataczając dwoma palcami małe kółeczka na łechtaczce.
Sandra nie odpowiedziała, nie była w stanie, bo jej wnętrze eksplodowało właśnie intensywnym orgazmem. Jęknęła głośno, przeciągle, prosto z zaciśniętego rozkoszą gardła. Ja posuwałem ją dalej, czując, jak zbliża się też moje spełnienie. Dominika chyba to dostrzegła i nie zamierzała oddawać kontroli.
– Wyciągnij, zanim skończysz.
– Dlaczego?
– Sam się przekonasz – odpowiedziała z kuszącym uśmiechem.

Byłem naprawdę blisko, pragnąłem dojść, ale coś w spojrzeniu Dominiki sprawiło, że cofnąłem się i w ostatnim momencie wyciągnąłem penisa z Sandry.

– Chodź tutaj – zachęciła mnie Dominika i przesunęła się, żeby zrobić dla mnie miejsce między swoimi udami.

Przyklęknąłem, a ona chwyciła pulsującego kutasa i zaczęła ocierać nim o łechtaczkę. Już po chwili sapnąłem głośno, spuszczając się na jej łono. Gęsta sperma wystrzeliła kilka razy, zanim wreszcie skończyłem. Zadowolona Dominika puściła mnie i znów zwróciła się do Sandry.

– Teraz mnie wyliż, suczko – powiedziała, wypychając biodra, prezentując ociekającą sokami i spermą cipkę.

Siedziałem obok i obserwowałem, jak moja żona ulegle pochyliła się i wysuniętym językiem zbierała nasienie z rozwartej dziurki. Nie śpieszyła się, działała powoli, starannie wylizując każdy zakamarek, przełykając każdą kroplę nasienia. Dominika leżała, przeczesując jej włosy i pomrukując z zadowolenia.

Wiele bym oddał, żeby mieć wtedy przy sobie telefon i móc to nagrać.

– Nie powiecie mi, że chcielibyście z tego zrezygnować – powiedziała Dominika kilka chwil później, wstając z kanapy.

Mogłem mówić tylko za siebie, ale milczenie Sandry też potwierdzało, że miała rację. Ta cała sytuacja była popieprzona, ale dawno nie czułem takiego podniecenia. Może faktycznie warto było zaryzykować? Dominika podeszła do mnie i sięgnęła do penisa, który lekko drgnął pod wpływem jej dotyku.

– A ciebie i twojego kutasa czeka jeszcze wiele zabawy – powiedziała i lekko go ścisnęła. Później wyszła, wracając do swojego domku. Nadal zupełnie naga.

Znów zostaliśmy sami, przez chwilę patrzyliśmy na siebie w milczeniu. Ja cały czas byłem pod wrażeniem tego, co widziałem i tego, co powiedziała Dominika, wychodząc. Sandra siedziała na podłodze przy kanapie i próbowała to wszystko ogarnąć. W ustach cały czas czuła zakazany smak nasienia zlizanego z jej cipki.

– Chcesz pojechać do Jarca, tak jak planowaliśmy przed wyjazdem? – zapytałem w końcu.
– Tak, chętnie. Tylko daj mi chwilę. Muszę wziąć prysznic – pomogłem jej wstać, a chwilę później Sandra zniknęła w łazience. Ja też poszedłem się ubrać, liczyłem, że opuszczenie domku i oddalenie od Dominiki i Maksa pomoże nam zapanować nad chaosem, w który zmienił się ten urlop.

To był dobry pomysł, przynajmniej częściowo. Już godzinę później swobodnie i beztrosko spacerowaliśmy po centrum miasteczka, atakowani zewsząd kolorowymi szyldami i reklamami. Daliśmy się ponieść atmosferze i beztrosce, ja zamówiłem jakąś dziwną wariację na temat frytek, Sandra zdecydowała się na gofra z bitą śmietaną, owocami i polewą, którym tak się ubrudziła, że musieliśmy szukać kiosku, w którym dało się kupić chusteczki. Zagraliśmy też na automatach, ograłem ją w cymbergaja, a później wyciągnąłem dla niej pluszowego misia z automatu, więc mi wybaczyła.
Było naprawdę miło, ale kiedy emocje na moment opadały, kiedy milkły śmiechy, wracałem myślami do tego, co się wydarzyło, co jeszcze może się wydarzyć. W oczach Sandry widziałem te same rozterki.

Nadciągał wieczór i słońce powoli zbliżało się do linii horyzontu, a diabelski młyn rozbłysnął tysiącami światełek. Oboje od razu pomyśleliśmy to samo i niedługo później staliśmy w kolejce do wejścia. Przez jakiś czas milczeliśmy, a wagonik powoli się wznosił. Sandra oparła się o poręcz i obserwowała zachód.

– Miała trochę racji – odezwałem się w końcu.
– Tak… to było… nigdy się tak nie czułam podczas seksu – Sandra nawet nie musiała pytać, o co mi chodzi.
– No dzięki.
– Wiesz, o co mi chodzi…
– Wiem, wiem, mnie też było dobrze.
– Więc co? Zostajemy?

Chwyciłem jej biodra i obróciłem w swoją stronę. W jej oczach dostrzegłem dziwne połączenie wątpliwości, lęku, ale też podniecenia i oczekiwania. To ja musiałem zrobić ten krok.

– Zostajemy, a to, co na urlopie, zostaje na urlopie – odpowiedziałem, przesuwając dłońmi po jej biodrach.
– Ustalamy jakieś… zasady? – uśmiechnęła się.
Zastanawiałem się przez chwilę, a moje dłonie zawędrowały aż na tyłek Sandry. Nie opierała się, a jedynie przysunęła bliżej.
– Jeśli mamy zostać, to na całego…
– Żadnych zasad? – Sandra sięgnęła między nas i potarła moje krocze, budząc mojego penisa.
– Możemy wszystko?
– I z każdym… – dokończyłem, a Sandra powoli poruszała dłonią.

Zaczęliśmy się całować. Moje dłonie błądziły po jej ciele coraz zachłanniej, coraz odważniej. Włożyła dłoń w moje spodnie i ścisnęła penisa, mrucząc prosto w moje usta. Byłem już gotów wziąć ją w tym wagoniku i wiem, że nie opierałaby się. Tyle tylko, że zaczął właśnie opadać, kierując się ku kolejce oczekujących turystów. Z trudem oderwaliśmy się od siebie i niedługo później wysiedliśmy. Oboje mieliśmy już ochotę wracać.



Po zgiełku, jaki panował w mieście, nasz nocleg wydawał się wręcz zbyt spokojny. Przy wjeździe paliło się kilka lampek, a cała działka tonęła w mroku. Trzy domki były czarnymi plamami, jedynie w tym zajmowanym przez Dominikę i Maksa paliło się światło. Zaparkowaliśmy i wysiedliśmy. Myślałem, że wrócimy do siebie, ale Sandra nagle zmieniła kierunek i ruszyła w kierunku ich domku. Zatrzymałem się, a ona spojrzała na mnie przez ramię.

– Przywitamy się tylko – powiedziała niewinnie.
Dominika otworzyła po kilku chwilach. Miała na sobie biały top i postrzępione szorty. Nawet bez specjalnych starań, robiła niesamowite wrażenie. Widząc nas, uśmiechnęła się szerzej.

– Już się bałam, że może was wystraszyłam. Wchodźcie.
Ich lokum różniło się od naszego jedynie detalami, ale projekt był ten sam. Przeszliśmy do salonu i usiedliśmy na kanapie. W aneksie kuchennym Max szykował właśnie coś do picia.
– Macie ochotę? – zapytał, ale już szykował dodatkowe szklanki. Chwilę później wszyscy już siedzieliśmy wokół niewielkiego stolika.
– Gdzie byliście cały dzień? – zapytał, a ja zauważyłem, jak wpatruje się w Sandrę. Uśmiechała się, ale nie reagowała w inny sposób.
– Zrobiliśmy sobie małą wycieczkę – zacząłem. – Szkoda było marnować taką pogodę na siedzenie w domu.
– A więc jednak zostajecie? – Dominika nagle zmieniła temat.
– Jak to? – zainteresował się Max.
– Chcieli nas zostawić i przerwać urlop. Chyba byliśmy zbyt… otwarci – uśmiechnęła się i spojrzała na mnie.
– Zostajemy… i zamierzamy się dobrze bawić – odpowiedziała pewnie Sandra, a później położyła mi dłoń na udzie, jakby szukając potwierdzenia.
– Brzmi obiecująco, ja wczoraj bawiłem się świetnie – uśmiechnął się Max i upił swojego drinka.
– Ja też… i dzisiaj rano również – dodała Dominika.
– I ja – Sandra z uśmiechem przysunęła się i pocałowała mnie w policzek.
– Z wami dwiema nie mogło być inaczej – potwierdziłem, czując też, że atmosfera gęstnieje.
– Aż żałuję, że tego nie widziałem – stwierdził Max. – Może teraz mi pokażecie?
– Co takiego?
– Chciałbym zobaczyć, jak się bawicie – odpowiedział mi bez cienia skrępowania.
– Ja też mam ochotę popatrzeć – uśmiech na twarzy Dominiki się poszerzył. – Zawsze to na mnie patrzą, a Sandra jest taka seksowna… – wręcz wymruczała.
Komplement wyraźnie przypadł mojej żonie do gustu. Zaśmiała się i lekko zarumieniła. Nadal była też pobudzona po naszej zabawie na diabelskim młynie. Teraz podniecenie tylko wzrosło.

– Co ty na to? – zapytała, odwracając moją twarz w swoją stronę. – Pokażemy im?

Myślałem, że spędzimy ten wieczór razem. Gdy wracaliśmy, byłem wręcz pewien, że wezmę ją zaraz po tym, jak zamkną się za nami drzwi. Cóż… wyglądało na to, że jednak będziemy mieli publiczność. Było to nawet podniecające. Przesunąłem dłonią po policzku żony, czułym, delikatnym gestem. Wsunąłem palec w jej usta, a ona z przyjemnością oplotła go językiem.

– Pokaż im, co potrafisz kotku – powiedziałem z uśmiechem.

Sandra uniosła się i przyklęknęła na kanapie obok mnie. Rozpięła pasek i spodnie, a ja pomogłem jej wyciągnąć penisa. Wzięła go do ręki, a kiedy stwardniał i się naprężył, pochyliła się i objęła go wargami. Jej głowa zaczęła unosić się i opadać rytmicznie.

Napiłem się swojego drinka i pewnie spojrzałem na Dominikę. Jej oczy błyszczały i uśmiechała się z rosnącą satysfakcją. Uważnie obserwowała, jak Sandra mi obciąga. Wyglądało na to, że faktycznie chciała to zobaczyć.

Sięgnąłem do wypiętych pośladków mojej żony i podciągnąłem sukienkę, eksponując jej biodra. Odciągnąłem majtki i włożyłem w nią palec. Tak, jak myślałem, była już mokra i rozpalona. Sama zaczęła kołysać ciałem, raz mocniej nabijając się na mój palec, raz głębiej przyjmując kutasa w ustach. Nie wiem, czy była tak podniecona, czy chciała po prostu zrobić wrażenie na naszych obserwatorach, ale dawno nie robiła loda z takim zaangażowaniem. Ssała i lizała bez zahamowań, z dziką pasją. Gdy na moment wyciągała penisa z ust, szybko brała go do ręki i trzepała, omiatając językiem oślinioną główkę.

W pewnej chwili uniosła się i szybko ściągnęła z siebie sukienkę i majtki. Trochę wyzywająco spojrzała na Dominikę, a później weszła na mnie i płynnie nabiła na sterczącego penisa. Otoczyła moją szyję ramionami i zaczęła krążyć biodrami, rozkoszując się twardym pulsującym kutasem wypełniającym jej wnętrze. Uniosłem jej piersi do twarzy i zacząłem pieścić sterczące sutki językiem. Ssałem je, przygryzałem i drażniłem językiem, a Sandra narzucała rytm, unosząc się i opadając. Coraz szybciej i szybciej, w końcu urządzając sobie na moim kutasie prawdziwe rodeo.

Gdy w pewnej chwili spojrzałem ponad jej ramieniem, zobaczyłem, że Max też dobrze się bawił. Rozpiął spodnie i powoli walił sobie konia. Siedząca obok Dominika też była wyraźnie podniecona. Siedziała z rozłożonymi nogami, a na topie wyraźnie odznaczały się jej sutki. Max w pewnej chwili chwycił ją za nadgarstek i skierował jej dłoń na swojego kutasa. Zauważyłem, że chciała ją cofnąć, ale nie pozwolił na to. W końcu zaczęła robić mu dobrze. Mechanicznie, szybko, jakby chciała to po prostu mieć za sobą.
Szybko przestałem się nimi interesować, kiedy Sandra uniosła moją głowę i pocałowała. Zachłannie, namiętnie, głęboko, aż do utraty tchu. Jej język wsunął się w moje usta i splótł z moim, zaczepiał, domagał się więcej. Chwyciłem ją za włosy i przytrzymałem blisko, przejmując inicjatywę. Drugą ręką objąłem ją, mocno zaciskając dłoń na pośladku i przyciągając, gdy się na mnie nabijała.

W końcu odsunąłem ją od siebie. Oddychała szybko, spazmatycznie. Znów pochyliła się w moją stronę, ale trzymałem mocno jej włosy, utrzymując dystans.
– Obróć się, pokaż im więcej – wydyszałem, a Sandra jedynie pokiwała głową.

Uniosła się i obróciła, a ja pomogłem jej znów na mnie wejść. Rozłożyła szerzej nogi, opierając stopy na kanapie, a później chwyciła penisa i wsadziła go z powrotem w siebie. Objąłem ją w pasie, przyciągając i pozwalając, by mocniej się na mnie oparła. W tej pozycji nie mogła poruszać się tak energicznie, za to Max i Dominika mieli idealny widok na napiętego kutasa wciskającego się w jej szparkę.
Przesuwałem dłonie po jej ciele, obmacując zachłannie. W końcu jedna z nich wylądowała na łechtaczce, którą intensywnie stymulowałem teraz z dwóch stron. Teraz Sandra dobrze widziała naszych nowych znajomych. Mogła obserwować, jak Dominika trzepie Maksowi, jak ten w końcu odlatuje i się spuszcza. To ją jeszcze bardziej podniecało. To, że patrzą. To, że jej widok ich nakręca. Jęknęła głośno i znów poszukała moich warg swoimi ustami. Ten pocałunek był ostrzejszy, bardziej lubieżny, jakbyśmy robili to na pokaz. Może tak było…

Sama też coraz bardziej traciła kontrolę. Nabita głęboko na mojego kutasa szybko zbliżała się do orgazmu. Zacząłem szybciej poruszać palcami po jej łechtaczce, a ona drapieżnie masowała swoje cycki. Chwilę później doszła z głośnym, gardłowym jękiem. Cała się spięła, a jej szparka zacisnęła się na pulsującym penisie. To nie był jednak koniec przedstawienia.

– Teraz na kolana, chcę ci się spuścić na twarz – usłyszała przy swoim uchu, a chwilę później posłusznie znalazła się na podłodze, otwierając usta i czekając na mnie.

Ustawiłem się tak, żeby mieli dobry widok i chwyciłem penisa. Wystarczyło kilka szybkich ruchów dłoni, a gęste, ciężkie krople wylądowały na jasnej skórze i wysuniętym języku.



Ciszę przerywały jedynie nasze przyśpieszone oddechy. Sandra klęczała, a sperma na jej twarzy lśniła w stłumionym świetle lamp.
– Wyliż go – głos Dominiki był lekko schrypnięty. Było w nim wyraźne napięcie i podniecenie.
Sandra z przyjemnością wykonała polecenie. Chwyciła penisa i powoli przesuwała językiem po całym trzonie. Później wzięła go do ust i zaczęła ssać, połykając wszystko, co była w stanie. Gdy skończyła, uniosła się i chciała iść do łazienki.

– Poczekaj – zatrzymała ją Dominika. Podeszła do mojej żony i odgarnęła z jej twarzy niesforny kosmyk włosów. Nim Sandra mogła zareagować, pocałowała ją, spijając smak nasienia z jej warg. Powoli, zmysłowo, z wyraźną przyjemnością. Gdy w końcu przerwała pocałunek, Sandra zdawała się lekko zdezorientowana. Bez słowa szybko zniknęła w łazience.

– Macie talent – ciszę przerwał Max, który zdążył już z powrotem zapiąć spodnie.
– Yyy… dzięki – nie wiedziałem do końca, jak zareagować na taki komplement.
– Nie zechciałbyś może zagrać z Nicole? – zapytał.
– Słucham?
– Pomyśl tylko, mógłbyś przelecieć przed kamerą Nicole Lust – nie ustępował.
– Tak, pomyśl o tym. Moglibyśmy się wspólnie bardzo dobrze bawić – zawtórowała mu Dominika, przysuwając się do mnie. Jej wielkie piersi aż prosiły się o ściągniecie ciasnego topu, a uśmiech sugerował, że nie miałaby nic przeciwko temu.
– Jeśli się boisz, możemy zrobić tak, żeby nie było widać twarzy – dodał Max, gdy ja dalej milczałem.
Uratował mnie powrót Sandry, która podeszła do nas i na raz wypiła drinka niemal do dna.
– Miałaś rację. Zdecydowanie nie chciałabym tego stracić – odezwała się do Dominiki z uśmiechem. Później zaczęła się ubierać.

– Pomyślę o tym, ale na spokojnie – zwróciłem się do nich, a zarówno Max, jak i Dominika zrozumieli, że nie powinni drążyć tematu. Wiedziałem jednak, że to nie był koniec rozmowy.

Wyszliśmy, a ja cały czas miałem w głowie propozycję Maksa. Była kusząca, zajebiście kusząca, ale też ryzykowna. Nie chciałem, żeby znajomi któregoś dnia nagle odkryli, że zagrałem w porno, a Dominika… Nicole nie była anonimową amatorką, tylko rozpoznawalną i popularną aktorką. Nagranie bez twarzy byłoby jakimś wyjściem, tyle tylko, że nie mogła dowiedzieć się o tym Sandra. Mogłaby wpaść na pomysł, żeby dołączyć i zagrać, a ona nie mogłaby przecież zasłonić twarzy. Nie chciałem, żeby do tego doszło. Zacząłem się też bać, czy ona nie dostanie
podobnej propozycji.
 
Podobne tematy
Rozpoczęty przez Tytuł Forum Odp Data
E Pikantny urlop nad Bałtykiem Opowiadania erotyczne 2
S Typ na Urlop Poza tematem 1
P Urlop Ogłoszenia 0
M Miejsce na intymny urlop jezioro/las Poza tematem 0
akwarysta1989 Gdzie lubicie spędzać urlop ? Poza tematem 12

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry