Natrafiłem w sieci na video w którym seksuolog stwierdził, że do walki z przedwczesnym wytryskiem nie proponuje klasycznej masturbacji, a zabawkę, w postaci sztucznej pochwy, aby pacjent miał lepsze wyobrażenie o realnym seksie. Czy waszym zdaniem to działa? Jakie są wasze doświadczenia panowie?

