Wiele lat temu spróbowałem palca w tyłek od dziewczyny, później zabawki, strapon. Polubiłem te zabawy, każdy, kto spróbował, raczej wie o co chodzi. Nie jest to zabawa na co dzień (dla mnie) ale od czasu do czasu mam ochotę być dobrze przelecianym przez kobietę. Dotychczasowe partnerki bardzo to lubiły i chętnie się chciały tak bawić, ale od 3 lat trafiam na dziewczyny, które jakoś nie chcą tego tematu. Z jedną jak próbowaliśmy strapona to w trakcie zaczęła się śmiać, mówiła że to nie jest dla niej podniecające, tylko zabawne, więc no nic na siłę. Ogólnie seks mam bardzo udany, ale brakuje mi tego doznania od czasu do czasu. Zacząłem się zastanawiać nad pójściem do prostututki, najlepiej takiej, która w tym się "specjalizuje". Ale przeglądając ogłoszenia zacząłem myśleć o shemale... i taka opcja wydaje się ciekawsza, bo niektóre są naprawdę ładne. No i sam nie wiem...

