Miałem w życiu kilka takich akcji, ale ta jedna z czasów mojej pierwszej żony wygrywa wszystko. Byliśmy na jakiejś imprezie firmowej. Kręciły się tam dwie dziewczyny jedna mega hot, nakręcona brunetka, a druga spoko blondi.Nad ranem, jak towarzystwo już kompletnie wykosiło i wszyscy poszli w kimono, jakoś tak wyszło, że zgadałem się z nimi i trafiłem do ich pokoju. Brunetka od razu wjechała z konkretami: powiedziała prosto z mostu, że daje zielone światło i możemy działać, ale muszę najpierw namówić tę drugą, bo miała fazę na trójkąt. Powiem , że było naprawdę blisko, temperatura skoczyła na maksa, ale w ostatnim momencie blondi pękła. Miała męża i nagle odpalił jej się jakiś hamulec bezpieczeństwa, no i się zablokowała.Ale brunetka nie odpuściła. Zwinęła się ze mną, przenieśliśmy się do wolnego pokoju obok i tam..