My mieliśmy kilka spotkań równoległych z drobnymi pieszczotami oraz jedno z wymianą. Te równoległe to w początkowym okresie naszego spotykania się z kimś.
Tą parę z którą była wymiana, poznaliśmy na zbiorniku. Najpierw spotkaliśmy się z nimi na piwko, potem byliśmy razem na plaży naturystycznej i stwierdziliśmy ze chętnie się z nimi pobawimy. Mieliśmy wtedy już za sobą masaże erotyczne dla niej i jedno spotkanie z singlem.
Samo spotkanie - siedliśmy na kanapie w już wymieszanych składach, na stole wino i tak rozmawialiśmy i powoli się zapoznawaliśmy, gdzie już odbywały się drobne czułości typu ręka na nodze pogłaskanie po ramieniu - oczywiście w zamienionych parach. W pewnym momencie tamten wykonał konkretny krok i spod luźnej góry sukienki mojej dziewczyny wydobył jej biust i zaczął go pieścić rękami i ustami. To ośmieliło mnie do identycznego kroku wobec (nie mojej

) dziewczyny, ale szybko też przesunąłem ręką wzdłuż jej nogi aby zorientować się że już nie miała na sobie majtek. Po krótkich takich rozgrzewających pieszczotach, wstaliśmy i przeszliśmy do sypialni, gdzie szybko pozbyliśmy się ciuchów. Ja pierwszy wszedłem w tamtą dziewczynę klasycznie i widziałem jak obok nas moja dziewczyna klęczy, tamten zakłada gumkę...i kurna zawsze uwielbiam to jej westchnięcie gdy ona czyje jak w nią wchodzi...a teraz wchodził inny

.
Dla mnie widok mojej dziewczyny uprawiającej seks z innym nie był nowy, ale dla mojej dziewczyny widok mnie z inną tak. Zabawy był różne w różnych pozycjach, ale szybko zdałem sobie sprawę, że mam problem w skoncentrowaniu się na zabawach z tą drugą dziewczyną, bo mi wzrok ucieka aby widzieć zabawy mojej dziewczyny z tamtym, gdy słyszałem jak ona obok mnie wzdycha od jego bzykania.
Jak było po? Gdy skończyliśmy zabawy, tj. ja z tamtą dziewczyną, moja dziewczyna z tamtym facetem, to oboje czuliśmy się po prostu jak po naszym dobrym seksie, tj. mieliśmy się ochotę przytulić do siebie i tamta para zaczęła nam nieco przeszkadzać. Częściowo pewnie przez to, że zwłaszcza facet z tamtej pary nie miał dość i inicjował kolejne zabawy, gdy my właśnie chcieliśmy trochę pobyć ze sobą.
To spotkanie utwierdziło mnie też w tym, że bardziej pasują mi klimaty będące czymś pomiędzy cuckold a trójkątem. Ewentualnie zabawy z parą ale nie tak, że wszyscy bawimy się w jednym czasie, a raczej że jedna para (w wymianie) się bawi z druga ich obserwuje i dopieszcza, a potem zamiana.