• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Sentymentalność

Mężczyzna

Warszawiak82

Podrywacz
Jeden z moich ostatnich postów przypomniał mi o dawnej znajomości, o takim moim pierwszym poważnym szczeniackim zabujaniu. Naprawdę daaaawnej, bo pisze o znajomości z wyjazdu kolonijnego gdy miałem niecałe 16 lat, gdzie cały pobyt latałem za jedną dziewczyną starszą ode mnie o 2-3 lata. W tamtym wieku to sporo, zwłaszcza w tą stronę. Ale ona do tych moich zalotów podchodziła z sympatią, jak do takiego dobrego kolegi. Totalnie nic się wtedy nie wydarzyło, nawet za rękę nie chodziliśmy, nie mówiąc już o całowaniu. Ale pamiętam, że to zabujanie trzymało mnie jeszcze wiele miesięcy później.

No i zacząłem się zastanawiać czy dziewczyny nie odszukać i się do niej nie odezwać. W dzisiejszych czasach mediów społecznościowych nie jest to niemożliwe - pamiętam jak się nazywała i z jakiej była miejscowości.

Oczywiście zupełnie nie mam na celu wracania do tego "zabujania". Mam pełną świadomość, że to było jedynie szczeniackie zabujanie, znajomość która wiele lat temu trwała ledwie dwa tygodnie, nie mam żadnego zakrętu życiowego, bo dziś sam jestem w bardzo udanym, stabilnym związku w którym jestem więcej niż bardzo szczęśliwy. Zwyczajnie jestem dość sentymentalny i czasem sobie przypominam o jakiejś znajomości sprzed lat, zastanawiam się co u tego kogoś słychać. A to jest ot miłe wspomnienie z totalnie innego okresu życia.

Nie chodzi mi też o jakieś odbudowywanie takiej znajomości, wchodzenie w jakiś stały kontakt....nadrabianie "straconych lat". Nie, nic z tych rzeczy. Wtedy to nie miało szansy na budowę czegokolwiek, bo ona była (i nadal jest) starsza, miała jeszcze starszego od niej chłopaka, była z miejscowości oddalonej ode mnie o ponad 200 km, co dla licealisty z licealnym budżetem było odległością nie do przebycia. W tamtych czasach nawet połączenia telefoniczne były drogie, więc nawet kontakt telefoniczny byłby sporym wyzwaniem.

Nawet gdybyśmy wtedy zostali parą, to niemal na 100% nie bylibyśmy dziś razem, bo wiadomo jaki jest procent przetrwania związków ze szkoły średniej. Nie przetrwała nawet nasza znajomość, bo po powrocie z tego wyjazdu, to ledwie kilka razy rozmawialiśmy przez telefon....choć o ile mnie pamięć nie myli, to zadzwoniłem do niej jeszcze raz gdy byłem już na studiach co już wtedy było odezwaniem się po kilku latach.

Ale też mam dość rozumu, aby wiedzieć jak taki ruch może być odebrany. Taka nagła wiadomość na komunikatorze od kogoś w stylu "Cześć, byliśmy na wyjeździe kolonijnym 28 lat temu. Co tam u Ciebie?" - nie trudno zostać uznanym za świra, stalkera czy psychofana. Bo kto normalny odzywa się po takim czasie ze znajomości kolonijnej. Dziewczyna może mnie równie dobrze nie pamiętać i powiem szczerze, że jakby do mnie odezwała się jakaś dziewczyna której totalnie nie kojarzę i twierdziła, że była ze mną dwadzieścia parę lat temu na koloniach i cały czas o mnie pamięta, to sam bym zwątpił 😁 .

No i taki kontakt po takim czasie może być jednym wielkim zawodem. Mam w pamięci obraz 17 letniej dziewczyny w której wtedy szczeniacko się zabujałem, a dziś ona może być zupełnie inną, totalnie nie pasującą do mnie osobą, z którą nawet rozmowa nie będzie się kleiła, bo ani wspólnych tematów, znajomych, nawet mentalnie może być zupełnie nie pasującą do mnie osobą - taką z którą nawet w przedziale pociągu bym nie pogadał.

No i jest też aspekt, jakby to odebrała moja dziewczyna, której nie chciałbym ranić, czy powodować u niej zazdrość, a jestem wstanie sobie wyobrazić jak to może wyglądać z jej strony.

Miał ktoś z Was ochotę na takie odkopanie tego typu kontaktu do kogoś sprzed wielu lat? Ktoś z Was się na to zdobył? Jak się to skończyło?
 
Mężczyzna

dario_a_z

Dominujący
Ja mam sentyment do prawie każdej "byłej". I z wieloma mam kontakt albo emailem, messengerem albo nawet gg.
I to nawet z takimi, których na oczy nie widziałem od ćwierć wieju.
Ale... Czy bym chciał odnowić osobiste spotkanie? Nie.
Z prostego powodu. Wówczas było nam ze sobą dobrze, mieliśmy takie a nie inne charaktery. Po tylu latach spotkanie mogłoby być okrutnym rozczarowaniem w rodzaju "co ja kurwa w niej widziałem???". I po co? Jest dobrze jak jest.
 
Mężczyzna

Greg...

Dominujący
Mam ogromny sentyment. Ale jednocześnie unikam dalszych kontaktów. Mam w sobie poczucie, że czegoś "nie dokończyłem" i są w pewnym sensie rozczarowane . Pociesza mnie, że zapomną.
Ja i tak będę pamiętał 😊
 
Kobieta

Soulmate86

Biegły Uwodziciel
Hmm pytanie, jakbyś Ty poczuł sie, gdyby Twoja dziewczyna pisała z tego samego powodu co Ty, do swojego ex/dawnej miłostki czy jak to nazwiesz...

Darowałabym sobie. Pewne rzeczy/osoby trzeba zostawić tam gdzie są, bo czasami sentyment czy piekne wspomnienia burzą sie, gdy zderzaja sie z realem;)
 
Mężczyzna

Warszawiak82

Podrywacz
Ale... Czy bym chciał odnowić osobiste spotkanie? Nie.
Nie nie, tego to ja nawet nie biorę pod uwagę. W żadnym wypadku nie przyszło mi do głowy aby odnawiać kontakt osobisty. W wielu różnych powodów. Zaczynając od tego, ze tu nawet nie ma co odnawiać - na serio znaliśmy się dwa tygodnie na wyjeździe, potem wysłałem jej kilka wywołanych zdjęć na których ona była i kilka razy rozmawiałem przez telefon.

Tu będzie sukcesem jeśli ona w ogóle będzie mnie pamiętać. Maksymalnie o czym myślałem, to po prostu przypomnieć o swoim istnieniu i zakładając, że ona mnie pamięta opowiedzieć sobie jak się nam to życie poukładało, co teraz każde z nas robi, może pokazać jak się dziś wygląda....tyle. Wielce prawdopodobne, że takie kilka zdań wyczerpie tą "znajomość".
 
Mężczyzna

dario_a_z

Dominujący
A co Ci szkodzi zagadać? Możesz napisać, że wyświetlił Ci się jej profil w proponowanych na fejsie i byłeś zaskoczony. W łeb Ci nie da...
 
Mężczyzna

Warszawiak82

Podrywacz
No właśnie tu jest drobny problem ;) . Oczywiście że poszukałem jej na FB i ogólnie w Internecie i nie mogę jej namierzyć. Wydaje mi się, że znalazłem profil jej brata, który był na tym samym wyjeździe, no ale to już zmuszałoby mnie do szukania kontaktu poprzez niego, co już w ogóle byłoby dziwne.

Już sobie wyobrażam jak mówi swojej siostrze "słuchaj, jakiś koleś napisał do mnie, że był z nami na obozie w 98 i chce, żebyś się do niego odezwała" 😁. Albo już w ogóle musiałbym odpowiadać na jego pytania kto ja jestem i po co w ogóle mi ten kontakt 😁.

Oni mogą nie tyle że nie pamiętać mnie, co w ogóle mogło im po tylu latach ulecieć z pamięci, że byli na takim wyjeździe. Ja mam pamięć do takich rzeczy i do dat, ale mam świadomość że niektórzy wręcz przeciwnie.

Hmm pytanie, jakbyś Ty poczuł sie, gdyby Twoja dziewczyna pisała z tego samego powodu co Ty, do swojego ex/dawnej miłostki czy jak to nazwiesz...
Właśnie to również biorę pod uwagę i mam w sobie dość empatii aby wczuć się w jej odczucia w tym aspekcie. Co prawda to żadna moja ex, ale tak wiem, że może to wyglądać podejrzanie i ranić dlaczego nagle zachciało mi się kontaktu do miłostki z okresu szkoły średniej, nawet jeśli ja sam nie mam nic niefajnego w zamiarach.
 
Ostatnia edycja:
Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry