Cześć. Chciałem się zapytać użytkowników forum, czy praktykujecie w swoich związkach coś takiego jak dzień w 100% poświęcony na seks i szeroko pojętą erotykę? Chodzi mi o zaplanowany dzień np. raz w miesiącu w którym nie macie zaplanowanych żadnych obowiązków, żadnych planów czy rzeczy do zrobienia, tylko zajmujecie się sobą w łóżku i poza nim. Nie chodzi mi o jeden stosunek w tym dniu tylko o cały dzień zabaw. Czyli wstajecie np. o godz. 8:00 rano i do 22:00 dzień toczy się tylko wokół Waszych erotycznych przyjemności. My z żoną zaczęliśmy praktykować od pół roku taki zwyczaj, że ustalamy sobie jakiś dzień w miesiącu w którym nic sobie nie planujemy, nie musimy nigdzie wyjść, ani nic załatwić i cały dzień zabawiamy się sobą, oczywiście z przerwami na śniadanie obiad i kolacje. W tym dniu realizujemy swoje wszystkie fantazje, które przychodzą nam do głowy, bierzemy razem prysznic, uprawiamy seks. Dużo czasu z tego dnia przeznaczamy też na "trening" w dominacji i soft bdsm, gdyż niedawno zaczęliśmy się tym interesować bardziej niż do tej pory. Oczywiście cały dzień chodzimy nago. Co do liczb - mamy w tym dniu jakieś 6-7 orgazmów. Na koniec dnia jesteśmy z żoną padnięci ale oboje to lubimy. Oczywiście uprawiamy seks mniej więcej 3 razy w tygodniu ale wtedy jest to tylko mniej więcej godzinka i tyle. Natomiast w tym jednym dniu w miesiącu jest to cały dzień uniesień. Czy Wy też praktykujecie coś podobnego czy raczej wolicie "normalny" seks co kilka dni? Dajcie znać.

