to masz fajną żonę. tylko żeby "misio" nie za często korzystał z jej wdzięków.I stało się... Zgadała się z tym starym znajomym, zapytała o pracę- powiedział, że załatwi.. On taki trochę "misio" z brzuszkiem.. raz poszli na kawę.. drugi raz zabrał Ją do siebie na mieszkanie i.. dała mu.. ale seks był szybki, opowiadała, że nawet nie poczuła, w jednej pozycji, trochę Ją przygniótł, szybko się spuścił- niestety bez gumy, więc zalał szparkę. I tak oto Partnerka ma nową pracę od dwóch tygodni.. a ja mega rżnięcie co noc i w ciągu dnia, bo chce mi wynagrodzić to co zrobiła- choć przecież, to ja na ten dziwny pomysł wpadłem..
powodzenia.

