Moja żona często wyjeżdza służbowo a ja zajmuję się naszym rocznym dzieckiem.Teściowa zaoferowała nam swoją pomoc i jak tylo żona wyjeżdza to przychodzi mi pomóc.Wyjazdy żony to dla mnie też przymusowa abstynencja seksualna a napięcie trzeba jakoś rozładować.Ostatnio jak byla teściowa zobaczyłem jak się pochylała nad łóżeczkiem jej pośladki , stringi i futerko ktore z nich wystawało. Tak się podnieciłem że podszedłem do niej,podniosłem jej mini na plecy, odsunąłem paseczek stringów na bok i w nią wszedłem. Jak gdyby nigdy nic,dalej bawiła się z małym a ja robiłem swoje.Nie trwało to długo bo byłem tak podniecony że po dwóch minutach strzeliłem spermą na jej pośladki.Wytarłem ją pieluchą która leżała obok i opuściłem jej mini na pośladki.Skończyla bawić się z dzieckiem,podeszła do mnie i spytala czy bylo dobrze.Udparłem że tak a ona mi na to że jej niestety nie i mam skończyć to co zacząłem.Członek mi od razu stanął i zaprowadziłem ją do naszej sypialni.Musiala byc też bardzo wyposzczona bo kochaliśmy się dobre póltorej godziny.Od tamtej pory, kiedy tylko mam ochotę moge kożystać z jej wilgotnej cipki ,nawet jeśli jest to tylko szybki strzał.

