Akurat nie pytałem o murzynów. Pytałem jak reagujesz jako kobieta na hasło "Polki sa latwe"?
Jako Polka dla jednego będę łatwa a innemu nie pozwolę się zbliżyć...
Były sytuacje, że potrzeba była duża a facet to był mój crush i szybko doprowadziłam do zbliżenia.
Podobał mi się, chciałam go i łatwo poszło, więc on był łatwy? Z drugiej strony nie rzuciłam się na niego, tylko sprowokowałam i dałam się uwieźć, więc on mógł uznać, że to ja łatwa byłam?
Ani ja, ani on nie stwierdziliśmy, że któreś było łatwe, że jestem łatwa stwierdził kolega, który uganiał się za mną ale nie miał szans a zobaczył, że szybko wylądowałam w łóżku z tamtym.
Ciekawa dyskusja powstała....
- Magda jest łatwa
- miałeś ją?
- nie
- to czemu twierdzisz, że łatwa?
- bo poszła z Kamilem....
No i tu wracany do pierwszego zdania: dla jednego będzie łatwa, dla innego nie do zdobycia
Co do Polek za granicą... ja dziwna jestem, jeśli jadę za granicę to jadę zwykle odpoczywać i zwykle biorę ze sobą do tego lasu własne drewno.
Gdybym pojechała z koleżankami bez samców to czy byłybyśmy łatwe? To zależy jak duża bywały potrzeba i jak pociągający facet... ale niewątpliwie gdybym puściła się za granicą to nie byłoby takiego gadania w gronie znajomych jak było gdy puściłam się na tamtej imprezie, więc rozumiem, że kobiety z dala od domu w obcym środowisku mogą pozwalać sobie na więcej.